Szukaj
Konto

Dramat w lubelskim szpitalu. Pacjent zmarł po długim unieruchomieniu

Szpital / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com | Szpital / zdjęcie poglądowe
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci pacjenta Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. Mężczyzna zmarł po pobycie na oddziale, gdzie wcześniej zastosowano wobec niego przymus bezpośredni. Jak informuje „Gazeta Wyborcza” miał przez blisko 43 godziny pozostawać przypięty pasami do łóżka.
Co musisz wiedzieć:
  • W lubelskim szpitalu psychiatrycznym zmarł pacjent, który wcześniej przez niemal 43 godziny miał być unieruchomiony pasami.
  • Mężczyzna trafił do placówki po tym, jak sam wezwał pomoc z powodu swojego stanu zdrowia.
  • Personel zdecydował o zastosowaniu przymusu bezpośredniego, wskazując na pobudzenie i agresywne zachowanie pacjenta.
  • Rodzina zmarłego ma wątpliwości dotyczące zarówno zasadności unieruchomienia, jak i czasu jego trwania.
  • Wątpliwości budzą również warunki, w jakich pacjent przebywał przypięty do łóżka podczas fali upałów.

Dramat w lubelskim szpitalu. Pacjent zmarł po długim unieruchomieniu

Sprawą zajęli się śledczy, którzy obecnie analizują przebieg leczenia mężczyzny i dokumentację medyczną. Prokuratura chce ustalić, czy podczas pobytu pacjenta w szpitalu doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości.

Mężczyzna trafił do placówki 28 czerwca. Jak wynika z informacji "Gazety Wyborczej", mężczyzna sam poprosił o pomoc, ponieważ źle się czuł. W przeszłości cierpiał na zaburzenie afektywne dwubiegunowe. Początkowo jego stan nie wskazywał na poważne problemy. 

Sytuacja zmieniła się 29 czerwca. Około 14 godzin po przyjęciu na oddział lekarz zdecydował o zastosowaniu wobec pacjenta przymusu bezpośredniego. Mężczyzna został przypięty do łóżka za pomocą pasów unieruchamiających. W dokumentacji medycznej jako przyczynę zastosowania tego środka wskazano pobudzenie psychoruchowe oraz agresywne zachowanie. Zapiski dotyczące kolejnych godzin wskazują, że unieruchomienie było przedłużane. 

1 lipca rano pielęgniarka podczas obchodu zauważyła, że mężczyzna nie wykazuje oznak życia. Na miejsce wezwano lekarza, który o godzinie 7.10 stwierdził zgon.

 

Rodzina pacjenta ma wiele wątpliwości

Szczególne pytania rodziny dotyczą długości zastosowanego wobec mężczyzny unieruchomienia. Z dostępnych informacji wynika, że pozostawał on przypięty do łóżka przez około 43 godziny. W tym czasie w Lublinie utrzymywały się bardzo wysokie temperatury, a szpitalne pawilony nie były wyposażone w klimatyzację. Przepisy dotyczące ochrony zdrowia psychicznego przewidują, że pacjent poddany takiej formie przymusu powinien znajdować się pod stałą kontrolą personelu. Konieczna jest również regularna ocena jego stanu, a przedłużenie unieruchomienia wymaga każdorazowo decyzji lekarza i sprawdzenia, czy nadal istnieją ku temu podstawy. Właśnie dlatego bliscy zmarłego chcą ustalić, jak wyglądał nadzór nad pacjentem podczas tych kilkudziesięciu godzin.

Zaburzenie afektywne dwubiegunowe 

Zaburzenie afektywne dwubiegunowe (ChAD) to zaburzenie psychiczne, w którym występują okresy wyraźnych zmian nastroju. Osoba może doświadczać epizodów depresji, ale także manii lub hipomanii, którym może towarzyszyć m.in. duża energia, mniejsza potrzeba snu, pobudzenie i impulsywność. Przebieg choroby jest różny u poszczególnych osób.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.07.2026 21:49
Źródło: wyborcza.pl