Szukaj
Konto

Karol Gac: Hiszpania zagraża strefie Schengen

Karol Gac: Hiszpania zagraża strefie Schengen
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Barbara Sadowska | Licencja: Tygodnik Solidarność | Karol Gac
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że strefa Schengen to jeden z najbardziej pozytywnych aspektów członkostwa w Unii Europejskiej, który jednocześnie zrewolucjonizował podróżowanie wewnątrz Wspólnoty. A jednak śledząc ostatnie wydarzenia z Hiszpanii czy politykę migracyjną Francji, coraz częściej zastanawiam się, czy jej obecny kształt ma jeszcze sens.
Co musisz wiedzieć:
  • Kryzys migracyjny w Ceucie pokazuje, że polityka jednego państwa może zagrozić całej strefie Schengen.
  • Hiszpańska polityka migracyjna może dodatkowo zachęcać do nielegalnej migracji i zwiększać obciążenie państwa.
  • Autor pyta, czy przy tak różnych politykach migracyjnych Schengen ma jeszcze sens.

Sytuacja w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej, przybrała rozmiary bezprecedensowego kryzysu bezpieczeństwa. W ciągu kilku dni w sposób niekontrolowany granicę z Marokiem przekroczyło kilkadziesiąt tysięcy osób. Chociaż większość z nich została szybko odesłana do swojego kraju, to według części mediów, „zniknęło” około dwóch tysięcy niebezpiecznych osób, które najprawdopodobniej będą próbowały przedostać się do Hiszpanii i pozostałych państw UE.

Nic dziwnego, że doniesienia z Ceuty wywołały międzynarodową burzę oraz ostrą reakcję części rządów, z włoskim na czele. Bardzo szybko pojawiły się też groźby zawieszenia obowiązywania strefy Schengen w relacjach z Hiszpanią. Warto w tym miejscu przypomnieć, że kilka miesięcy temu hiszpański rząd Pedro Sáncheza zapowiedział przeprowadzenie uregulowanie statusu 500 tys. nielegalnych imigrantów, choć policja szacuje, że wraz z rodzinami liczba ta może wzrosnąć do 3 milionów osób (!). Jeżeli państwo wysyła komunikat, że nielegalny pobyt może po pewnym czasie zakończyć się legalizacją, to część potencjalnych migrantów może uznać, że ryzyko opłaca się podjąć.

 

Czy Schengen ma jeszcze sens?

Eksperci wskazują, że tak gwałtowny napływ ludzi do Hiszpanii wywoła paraliż usług publicznych, aktywizację grup przestępczych, a także handel fałszywymi certyfikatami i wyłudzanie prawa pobytu. Skutki? Łatwo przewidzieć. Dodajmy do tego jeszcze politykę migracyjną Francji, która również na potęgę ściąga przybyszów z całego świata.

W związku z powyższym nie jest niczym zaskakującym to, że pojawiają się pytania o przyszłość strefy Schengen oraz Unii Europejskiej jako takiej. Zwłaszcza że Schengen nie jest wyłącznie przywilejem swobodnego podróżowania, ale przede wszystkim systemem wzajemnego zaufania, które coraz częściej jest nadwyrężane. Wystarczy porównać, jak zmieniała się Europa Zachodnia na przestrzeni dekad, by zobaczyć, że trend jest – z naszego punktu widzenia – pesymistyczny.

Unia Europejska od lat powtarza, że migracja wymaga wspólnej odpowiedzialności. Problem w tym, że w praktyce decyzje podejmowane przez jedno państwo mają konsekwencje dla pozostałych. Trudno jednak, by było inaczej. Wszak jeśli jeden element całego systemu działa według zupełnie innej filozofii niż pozostałe, to konsekwencje obejmują wszystkie. Może więc warto zastanowić się na początku, czy Hiszpania powinna być w Schengen?

[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.08.2026 21:04
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 32/2026, oprac. Ludwik Pęzioł