Szukaj
Konto

Hiszpański portal: Niemcy to kraj, który od lat próbuje zaprzeczyć własnemu upadkowi

Fragment linii montażowej - zdjęcie poglądowe
Źródło: Pexels | Autor: Auto Tech | Licencja: Pexels | Fragment linii montażowej - zdjęcie poglądowe
Według hiszpańskiego portalu Gaceta.es zapowiedź Grupy Volkswagen dotycząca zamknięcia do 2032 r. zakładów w Hanowerze, Emden, Zwickau i Neckarsulm, a także likwidacji 46 000 miejsc pracy oraz 15 000 stanowisk kierowniczych nie są odosobnionym przypadkiem. Portal uznaje je za najbardziej widoczny przejaw strukturalnego kryzysu Niemiec. „To najbardziej widoczny objaw sytuacji kraju, który od lat próbuje zaprzeczyć własnemu upadkowi optymistycznymi przemówieniami, podczas gdy dominuje rzeczywistość zamykania fabryk i likwidacji miejsc pracy” - zauważa.
Co musisz wiedzieć:
  • Według hiszpańskiego portalu Gaceta.es zapowiedź Grupy Volkswagen dotycząca zamknięcia do 2032 r. zakładów w Hanowerze, Emden, Zwickau i Neckarsulm, a także likwidacji 46 000 miejsc pracy oraz 15 000 stanowisk kierowniczych nie są odosobnionym przypadkiem.
  • Portal uznaje je za najbardziej widoczny przejaw strukturalnego kryzysu Niemiec.
  • „To najbardziej widoczny objaw sytuacji kraju, który od lat próbuje zaprzeczyć własnemu upadkowi optymistycznymi przemówieniami, podczas gdy dominuje rzeczywistość zamykania fabryk i likwidacji miejsc pracy” - zauważa.

Niemiecki przemysł mierzy się z wysokimi kosztami energii, spadkiem produkcji oraz redukcją zatrudnienia. Hiszpański portal Gaceta.es ocenia, że problemy mają charakter strukturalny i nie ograniczają się do bieżącego spowolnienia gospodarczego.

Istnieje pokusa, aby wyjaśnić to tylko jedną przyczyną: niektórzy twierdzą, że jest to transformacja w kierunku zielonej energii; inni twierdzą, że jest to sabotaż geopolityczny ze strony inwestora z Zatoki Perskiej. Oba odczyty są częściowe. Dostępne dziś dane wskazują na coś trudniejszego do odwrócenia w przypadku zmiany rządu lub jednorazowej reformy

- wskazuje portal, podkreślając, iż świadczące o upadku gospodarczym Niemiec liczby potwierdzają istniejący już trend.

Pogłębienie kryzysu

Portal wskazuje, że niemiecki kryzys przemysłowy pogłębił się w 2026 roku. Według stowarzyszenia branżowego Gesamtmetall, tylko w kwietniu sektor metalurgiczny i elektrotechniczny stracił ponad 15 000 miejsc pracy, co stanowi największy miesięczny spadek od 2020 r. Od 2019 r. zatrudnienie w sektorze zmniejszyło się o około 8 proc., natomiast produkcja spadła o 15 proc. Gesamtmetall jest organizacją pracodawców, a przywoływane przez nią dane o zatrudnieniu pochodzą z niemieckiego urzędu statystycznego.

Dyrektor wykonawczy stowarzyszenia ostrzegał, że jeśli warunki się nie poprawią, zagrożonych będzie kolejnych 300 000 miejsc pracy, wyłącznie w metalurgii i elektrotechnice.

Plany niemieckich firm

Firma konsultingowa Horváth przeprowadziła ankietę wśród 1000 niemieckich firm na temat ich planów do 2030 r.: sześć na dziesięć planuje przenieść produkcję poza Europę w celu obniżenia kosztów, co może wiązać się z utratą nawet 100 000 miejsc pracy w przemyśle tylko w 2026 r., skoncentrowanych w motoryzacji, budownictwie i inżynierii mechanicznej. Prezes stowarzyszenia pracodawców przemysłowych BDI posunął się nawet do określenia sytuacji jako najgłębszego kryzysu w historii Republiki Federalnej i wyraźnie odrzucił twierdzenie, popierane przez znaczną część związków zawodowych, że jest to cykl przejściowy.

Peter Leibinger, późniejszy prezes Bundesverband der Deutschen Industrie (BDI), udzielił jesienią 2024 r.„Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) wywiadu, w którym powiedział:

Przeżywamy najgłębszy kryzys strukturalny w historii Republiki Federalnej Niemiec.

W tym samym wywiadzie odrzucił tezę, że problemy niemieckiego przemysłu są jedynie przejściowym cyklem koniunkturalnym. Wskazywał, że:

To nie jest zwykłe osłabienie koniunktury ani przejściowy cykl, lecz strukturalny kryzys lokalizacji gospodarczej [Niemiec – red].

Od czasu tamtego wywiadu, jak wskazuje BDI, sytuacja jedynie uległa pogorszeniu.

Sytuacja przemysłu

Kluczem do oddzielenia cykliczności od struktury są najbardziej energochłonne gałęzie przemysłu (chemiczny, szklarski, cementowy, stalowy): ich produkcja spadła poniżej poziomu osiągniętego w środku pandemii, przy premii za cenę energii wynoszącej od 300% do 400% w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi. Według portalu nie jest to problem, który zostanie rozwiązany, gdy rynki będą w lepszym stanie; jest to niekorzystna sytuacja kosztowa, którą Niemcy utrzymują, ponieważ nie przewidziały, co oznacza poleganie na tanim rosyjskim gazie bez zbudowania konkurencyjnego zamiennika.

Zagraniczne wpływy

Jak zauważa portal, przypadek zakładu w Osnabrück, gdzie katarski państwowy fundusz majątkowy wstrzymał umowę z izraelskim Rafaelem na produkcję komponentów Żelaznej Kopuły, pozostawiając „na lodzie” 2300 pracowników, znalazł się w nagłówkach gazet, jakby był to wyjątek. Tymczasem, jak wskazuje Gaceta.es, nie jest to wyjątek.

Jest to najbardziej widoczny wyraz znacznie szerszego wzorca: znaczna część niemieckiego szkieletu przemysłowego i logistycznego nie reaguje już wyłącznie na decyzje podejmowane w Berlinie czy Wolfsburgu

- zauważa.

Katar kontroluje 17% praw głosu w Volkswagenie i wraz z saudyjskim państwowym funduszem majątkowym Public Investment Fund odpowiada za około 22,5% Hapag-Lloyd, największej firmy żeglugowej w kraju. W Deutsche Bank największym udziałowcem jest podmiot inwestycyjny powiązany z byłym emirem Kataru. Covestro, spadkobierca historycznego niemieckiego przemysłu chemicznego firmy Bayer, od końca 2025 r. jest kontrolowany w prawie 75% przez państwową spółkę naftową ADNOC z Abu Zabi. W Mercedes-Benz największym pojedynczym akcjonariuszem jest chińska Grupa BAIC, której kolejnym istotnym partnerem jest państwowy fundusz majątkowy Kuwejtu. W porcie w Hamburgu chińskie państwowe COSCO obsługuje już około jednej czwartej terminalu kontenerowego Tollerort

- wylicza portal.

Nic z tego nie jest tajemnicą: są to inwestycje otwarte, z których wiele wynika z akcji ratunkowych, które same Niemcy wezwały, gdy potrzebowały pilnej płynności. Zdaniem Gaceta.es niemieckie przedsiębiorstwa wielokrotnie pozyskiwały zagraniczny kapitał kosztem oddawania inwestorom części wpływu na strategiczne decyzje.

Współzarządzanie związkowe

Na proces decyzyjny w Volkswagenie wpływają przedstawiciele pracowników, kraj związkowy Dolna Saksonia oraz zagraniczni akcjonariusze. Zdaniem Gaceta.es zróżnicowane interesy tych podmiotów mogą utrudniać podejmowanie szybkich i kosztownych decyzji restrukturyzacyjnych. Odpowiedzią jest uniknięcie reform i przyjęcie zadłużenia: niemiecki budżet na rok 2027 przewiduje zadłużenie netto w wysokości około 119 miliardów euro, a płatności odsetkowe podwoją się do 2030 roku. Tymczasem infrastruktura publiczna w dalszym ciągu podupada, o czym świadczy fakt, że – jak podkreśla Gaceta.es – tylko 40% pociągów przyjeżdża punktualnie. Spadek ten podważa pewność obywateli, że zadłużenie to przełoży się na realne rozwiązania.

Propozycje Merza

Na początku lipca rząd Friedricha Merza przedstawił pakiet działań mających na celu wyciągnięcie niemieckiej gospodarki z trzech kolejnych lat stagnacji. Plan przewiduje reformę systemu emerytalnego polegającą na stopniowym wiązaniu wieku emerytalnego z dalszym wydłużaniem się życia, ograniczeniu możliwości wcześniejszego przechodzenia na emeryturę oraz zmian w waloryzacji świadczeń po 2031 r.

Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów propozycji reform Merza jest obowiązek przedstawiania zwolnienia lekarskiego od pierwszego dnia choroby. Pakiet przewiduje ponadto szerokie uproszczenia administracyjne, m.in.:

  • ograniczenie obowiązków sprawozdawczych przedsiębiorstw,
  • uproszczenie przepisów dotyczących ochrony danych,
  • cyfryzację procedur administracyjnych,
  • zmniejszenie obciążeń regulacyjnych dla firm.

 

Rząd zapowiedział również reformy zwiększające elastyczność zatrudnienia i poprawiające konkurencyjność niemieckich przedsiębiorstw, odpowiadając na problemy wynikające z wysokich kosztów energii, starzenia się społeczeństwa oraz presji konkurencyjnej ze strony Chin. W propozycjach nie znalazła się rezygnacja z unijnej polityki klimatycznej ani systemu ETS. Prof. Zbigniew Krysiak z SGH wielokrotnie wskazywał ETS jako jeden z głównych czynników podnoszących koszty europejskiego przemysłu.

Nadmierny koszt za emisję CO₂ będzie zbyt mocno obciążał koszty produkcji energii redukując tak bardzo potencjał kapitałowy przedsiębiorstw, że nie będą one w stanie podejmować energooszczędnych inwestycji

- mówił prof. Krysiak w uzasadnieniu do badań związanych z projektem, który zakładał m.in. analizę wpływu kosztów ETS na wzrost gospodarczy, wpływu kosztów ETS na ryzyko niewypłacalności przedsiębiorstw eksportowych oraz wpływu kosztów ETS na konkurencyjność przedsiębiorstw a także ryzyko pogłębiania różnic między gospodarkami UE.

Gaceta.es interpretuje przedstawiony plan jako potwierdzenie, że jednym z głównych problemów niemieckiego przemysłu pozostają koszty energii. Portal ocenia, że zamknięcie elektrowni jądrowych było poważnym błędem, który pogłębił problemy kosztowe niemieckiego przemysłu.

Najbardziej decydujące z politycznego punktu widzenia jest to, że Merz rządzi przy zaledwie 13% poparciu społecznym (badanie ARD-DeutschlandTrend, realizowane przez Infratest dimap realizowane na próbie 1317 osób uprawnionych do głosowania w Niemczech), podczas gdy AfD prowadzi w sondażach przed wyborami w części wschodnich krajów związkowych. W Saksonii-Anhalt niektóre badania dają jej ponad 40 proc. poparcia, choć uzyskanie samodzielnej większości pozostaje niepewne.

Plan cięć wymaga trwałego kapitału politycznego, aby uniknąć porażki w obliczu pierwszego protestu związkowego lub niekorzystnych pierwszych wyborów, a kapitał ten obecnie nie istnieje

- zauważa Gaceta.es.

Zdaniem Gaceta.es rozbudowany model współdecydowania utrudnia szybkie reformy, a politycy obawiają się ich kosztów wyborczych.

Niemcy zachowują nadwyżkę handlową, ogromne prywatne zasoby oszczędnościowe i realny potencjał technologiczny w sektorach takich jak wodór. Kraj również już wcześniej się odmienił, ale Merz rządzi teraz bardzo starzejącym się krajem. Obecny spadek jest powolny, ale trudno dostrzec światło na końcu tunelu, z rozdrobnionym systemem politycznym, brakiem wyraźnej większości opowiadającej się za twardymi reformami i bazą przemysłową w coraz większym stopniu uwarunkowaną zagranicznymi suwerennymi akcjonariuszami z własnymi programami. Zdaniem portalu nie są to warunki sprzyjające szybkiemu gospodarczemu odrodzeniu ani przeprowadzeniu głębokich reform. „Chory człowiek Europy nie ma dziś lekarstwa” – konstatuje Gaceta.es

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.07.2026 16:32
Źródło: Gaceta.es, Tysol.pl, FAZ