Ceny paliw w dół. Berlin podjął decyzję

- Niemcy od 1 października obniżą podatki paliwowe, co da kierowcom ulgę odpowiadającą około 17 centom na litrze.
- Program ma kosztować około 2,5 mld euro. Od stycznia Berlin planuje kolejny mechanizm ograniczający ceny na stacjach.
- W tym samym czasie ceny paliw mocno rosną także w Polsce. Analitycy ostrzegają przed kolejnymi podwyżkami.
Niemcy obniżą ceny paliw. Jest konkretna data
Jak informuje Tagesschau, Niemcy reagują na bardzo wysokie ceny paliw. Rząd federalny oraz władze niemieckich landów porozumiały się w sprawie nowej ulgi dla kierowców. Ma ona zacząć obowiązywać już 1 października.
Podatek energetyczny od benzyny i oleju napędowego ma zostać obniżony o 14 centów na litrze. Po uwzględnieniu VAT oznacza to ulgę odpowiadającą około 17 centom na każdym litrze paliwa.
W praktyce niemieckie władze chcą czasowo zmniejszyć część podatków zawartych w cenie paliwa, aby rachunki kierowców na stacjach były niższe.
Program ma obowiązywać do końca grudnia 2026 roku. Jego koszt oszacowano na około 2,5 mld euro. Połowę tej kwoty mają pokryć niemieckie kraje związkowe, czyli landy.
Diesel pobił kolejny rekord
Decyzja zapadła w momencie, gdy sytuacja na niemieckich stacjach robi się coraz trudniejsza. Średnia cena diesla wzrosła do 2,471 euro za litr, ustanawiając kolejny rekord.
Benzyna Super E10 kosztowała średnio 2,308 euro za litr.
Od stycznia kolejna zmiana
Październikowa ulga ma być tylko rozwiązaniem tymczasowym. Od 1 stycznia 2027 roku niemiecki rząd chce zastąpić ją nowym mechanizmem ograniczającym ceny paliw.
Rozwiązanie ma być wzorowane na systemach stosowanych między innymi w Belgii i Luksemburgu. Szczegółowe zasady nie zostały jednak jeszcze ustalone i mogą stać się kolejnym punktem sporu w niemieckiej koalicji.
Na razie najbardziej konkretna jest więc październikowa ulga. Jeśli procedura legislacyjna przebiegnie zgodnie z planem, kierowcy mają odczuć zmianę na stacjach już od początku przyszłego miesiąca.
Co z cenami paliw w Polsce?
Ceny paliw biją także rekordy w Polsce. W przyszłym tygodniu wszystkie ceny paliwa mogą zdrożeć. Analitycy portalu e-petrol.pl. prognozują, że za Pb95 zapłacimy maksymalnie 7,99 zł za litr, a za diesla - od 8,94 zł do nawet 9,07 zł za litr. Zdaniem ekspertów stacje paliw wkraczają w czas bezprecedensowych podwyżek cen.
Minister energii Miłosz Motyka odniósł się w ubiegły wtorek w TVP Info do obaw związanych z rosnącymi cenami surowców i kryzysem na Bliskim Wschodzie. Motyka stwierdził, że obecnie nie ma prognoz wskazujących, aby ceny paliw w Polsce miały w najbliższej przyszłości przekroczyć poziom 10 zł za litr.
Dzisiaj takiej analizy nie ma. I analitycy też tego nie przewidują. To jak się rozwinie kryzys na Bliskim Wschodzie jest niewiadomą, ale w przyszłości najbliższej takiego zagrożenia nie ma. Natomiast ceny paliw w Polsce są wysokie
– powiedział Motyka.
Komentarze
AfD idzie po kolejny land. Ogromna przewaga w sondażach nad CDU

Rekordowe ceny paliw w Niemczech. Będzie interwencja rządu

Anatomia Niemiec. AfD prowadzi przed wyborami w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. CDU walczy o próg

Władza KO idzie na rympał

Merz: Przed nami decydujące tygodnie lub miesiące dla pokoju w Europie







