Motyka: Ceny paliw nie powinny przekroczyć 10 zł za litr

- Minister energii ocenił, czy ceny paliw w Polsce mogą w najbliższym czasie przekroczyć 10 zł za litr.
- Miłosz Motyka odniósł się też do ryzyka wzrostu rachunków za gaz od 1 stycznia 2027 roku.
- Rząd nie planuje obecnie przedłużenia programu Ceny Paliwa Niżej z powodu napiętej sytuacji budżetowej.
Czy paliwo w Polsce będzie kosztować ponad 10 zł za litr?
Minister energii Miłosz Motyka odniósł się we wtorek w TVP Info do obaw związanych z rosnącymi cenami surowców i kryzysem na Bliskim Wschodzie. Motyka stwierdził, że obecnie nie ma prognoz wskazujących, aby ceny paliw w Polsce miały w najbliższej przyszłości przekroczyć poziom 10 zł za litr.
Dzisiaj takiej analizy nie ma. I analitycy też tego nie przewidują. To jak się rozwinie kryzys na Bliskim Wschodzie jest niewiadomą, ale w przyszłości najbliższej takiego zagrożenia nie ma. Natomiast ceny paliw w Polsce są wysokie
– powiedział Motyka.
Co z cenami gazu i rachunkami w 2027 roku?
Minister został również zapytany o możliwe podwyżki cen gazu. Do końca 2026 roku obowiązują zatwierdzone już taryfy. Motyka przekazał, że w tym roku koszty przesyłu gazu zostały obniżone o kilkanaście proc.
Według ministra kryzys już wpływa na wzrost cen gazu w Europie, ale Polska ma być lepiej przygotowana niż część innych państw.
Widzimy bezpośrednio w całej Europie, że ten kryzys powoduje także wzrost cen gazu, chociaż nasza gospodarka na szczęście tak od gazu zależna nie jest. I też nasze spółki i nasza gospodarka jest do tego lepiej przygotowana
– wskazał Motyka.
Poinformował, że polskie magazyny gazu są obecnie zapełnione w 96 proc. W przypadku rachunków obowiązujących od 1 stycznia 2027 roku sytuacja będzie zależała m.in. od nowych wniosków taryfowych.
Będziemy robili wszystko, by tak się nie stało, łącznie z tym, jak obniżamy koszty przesyłu
– powiedział, odnosząc się do możliwego wzrostu rachunków.
Program Ceny Paliwa Niżej
W 2026 roku rząd dwukrotnie uruchamiał program Ceny Paliwa Niżej. Pierwsza odsłona obowiązywała od końca marca do końca czerwca i obejmowała m.in. niższy VAT, maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego oraz czasową obniżkę akcyzy.
Program wrócił od 17 do 31 sierpnia. VAT na wybrane paliwa został wówczas obniżony z 23 proc. do 8 proc., a sprzedaż powyżej ustalonej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.
Ministerstwo Finansów podało, że łączny koszt programu wyniósł około 5,2 mld zł, w tym 495 mln zł za jego sierpniową odsłonę. Minister energii informował na początku września, że z powodu "bardzo napiętego" budżetu obecnie nie ma możliwości dalszego przedłużenia programu.
Komentarze
Arabia Saudyjska wstrzymała transport ropy strategicznym szlakiem. Co to oznacza dla Polski?

Ważny komunikat dla kierowców
Czarnek: „Trwa wyścig, kto bardziej oszuka Polaków”. Obajtek przedstawia wyliczenia

Awantura na stacji paliw w Wałbrzychu. TV Republika: Uczestniczyli w niej policjanci
Koniec tańszego tankowania. Motyka: CPN do końca sierpnia









