Szukaj
Konto

Agencja Moody's obniżyła rating Polski. Internauci żądają dymisji Domańskiego

Andrzej Domański
Źródło: PAP | Autor: Paweł Supernak | Licencja: Umowa licencyjna | Andrzej Domański
Moody's obniżyła rating Polski z A2 do A3. Agencja wskazuje na rosnący dług, wysokie deficyty i pogarszającą się sytuację finansów publicznych. Internauci w ostrych słowach oceniają ministra gospodarki Andrzeja Domańskiego.
Co musisz wiedzieć:
  • Moody's obniżyła rating Polski z A2 do A3, wskazując na wysoki deficyt, rosnący dług i coraz większe koszty jego obsługi.
  • Perspektywa ratingu została jednocześnie zmieniona z negatywnej na stabilną, co częściowo łagodzi wydźwięk decyzji.
  • Po komentarzu ministra finansów w sieci pojawiła się fala ostrych reakcji i pytań o dalszy kierunek polityki fiskalnej rządu.

Moody's obniża rating Polski

Agencja Moody's obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski z A2 do A3. W praktyce oznacza to, że agencja gorzej ocenia stan polskich finansów publicznych niż wcześniej.

Powód? Przede wszystkim wysokie deficyty budżetowe, rosnący dług oraz coraz większe koszty jego obsługi.

"Obniżenie ratingu Polski do poziomu A3 odzwierciedla nasze oczekiwania dotyczące trwałego pogorszenia się kondycji fiskalnej kraju. Utrzymują się wysokie deficyty fiskalne, co prowadzi do znacznego wzrostu długu publicznego i – w połączeniu z rosnącymi kosztami obsługi długu – osłabia wskaźniki zdolności obsługi długu" - wskazała Moody's.

Agencja zwraca uwagę, że Polska w ostatnich latach nie wykorzystała dobrej koniunktury do wystarczającego odbudowania rezerw finansowych. Wskazuje też, że coraz większa część zadłużenia powstaje poza krajową regułą zadłużenia.

Co to właściwie oznacza?

Rating to w uproszczeniu ocena tego, jak wiarygodnym dłużnikiem jest państwo. Im niższa ocena, tym większą ostrożność mogą zachowywać inwestorzy pożyczający mu pieniądze. Sama obniżka nie oznacza jednak nagłych problemów finansowych kraju.

Jest też dobra wiadomość

Mimo obniżki ratingu Moody's zmieniła jego perspektywę z negatywnej na stabilną. Oznacza to, że agencja nie zakłada obecnie dalszego szybkiego pogarszania oceny Polski.

Moody's spodziewa się, że polska gospodarka nadal będzie rozwijać się w solidnym tempie, a zadłużenie sektora publicznego ustabilizuje się pod koniec dekady na poziomie 70–75 proc. PKB.

Po najnowszej decyzji Moody's ocenia Polskę na poziomie A3. Fitch i S&P przyznają Polsce rating A-. Perspektywa S&P jest stabilna, a Fitch – negatywna.

Minister finansów reaguje

Do decyzji Moody's odniósł się minister finansów Andrzej Domański.

"Dotąd Moody's miała najwyższą ocenę Polski spośród trzech głównych agencji – po obniżce dostosowała ją do poziomu agencji Fitch i S&P" – napisał.

"Traktujemy tę decyzję poważnie, ale spokojnie. Polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne. Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta" – dodał.

Co na to internauci?

Pod wpisem ministra gospodarki pojawiło się wiele komentarzy internautów. Wielu z nich w ostry sposób zareagowało na decyzję Moody's i skrytykowało Andrzeja Domańskiego. Niektórzy z nich zażądali nawet odejścia ze stanowiska.

"Andrzej czarna dziura budżetowa Domański"; "To jest porażka samego Domańskiego i Tuska"; "Nie masz pojęcia o finansach państwa. Do dymisji!"; "Przecież to co wy wyprawiacie to jest zdrada i nie uda wam się klauny zamieść pod dywan"; "Chłopie, za finanse odpowiadasz ty i Tusk. Nie mieszaj w to Prezydenta" – czytamy.

"Co to znaczy »będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne« w ustach ministra finansów rządu, który konsekwentnie prowadzi finanse publiczne w kierunku zwiększania wydatków, deficytu, długu, debudżetyzacji i przekroczenia progów konstytucyjnych oraz mimo wchodzenia kraju w kryzys finansów publicznych nie zwołuje żadnej narady z udziałem opozycji w tej sprawie?" – zapytał lider Konfederacji Krzysztof Bosak.

"Ten wykres pokazuje rating Moody’s dla Polski od listopada 2002. Dwadzieścia. Cztery. Lata. Gratulacje" – napisał ekspert ds. polityki zagranicznej i działacz PiS Sebastian Meitz.

"Ależ pamiętam wzmożenie ratingami w czasach PiSu. Wszyscy byli wtedy ekspertami, a zapowiedzi i pierdniecia w raportach brali za katastrofę. Dziś cisza. Marazm. Nic się nie dzieje (...) Mamy luz. TVN24 nie biega też wokół cmentarzy biadoląc nad niszczącymi cenami zniczy..." – napisał dziennikarz Jacek Liziniewicz.

Analityk rynkowy CMC Markets Daniel Kostecki zapytał z kolei o podatki. "»Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta.« tzn nie będziemy wzmacniać finanse publiczne tylko będziemy podnosić podatki?" – napisał.

W inny sposób decyzję Agencji Moody's ocenia popularny publicysta ekonomiczny Fiat Money. "Ignorować te bzdury. Rating bez rozróżniania walut długu: kwalifikuje się do śmieci. W PLN Polska wisi własne autografy, sama sobie ustala odsetki. W obcych walutach PL ma więcej rezerw walutowych niż długu" – zwrócił uwagę.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.09.2026 07:30
Źródło: X / gov.pl / Tysol.pl