Wielki gracz OZE w tarapatach. Jest wniosek o upadłość

- Enerparc AG, jeden z największych niezależnych właścicieli farm fotowoltaicznych w Europie, złożył wniosek o upadłość.
- Firma ma w dorobku około 500 projektów fotowoltaicznych o łącznej mocy około 5,5 GW.
- Jeszcze kilka miesięcy temu Enerparc informował o pozyskaniu finansowania sięgającego miliarda euro.
Niemiecki potentat fotowoltaiczny składa wniosek o upadłość
Poważne problemy jednego z największych graczy niemieckiej branży fotowoltaicznej. Enerparc AG z Hamburga złożył wniosek o otwarcie postępowania upadłościowego. Sąd w Hamburgu wszczął już wstępne postępowanie. Sprawa dotyczy bezpośrednio około 380 pracowników Enerparc AG.
Na obecnym etapie postępowaniem objęta jest sama Enerparc AG. Nie dotyczy ono automatycznie spółek zależnych ani spółek projektowych należących do grupy. Zarządca nie wyklucza jednak, że w przyszłości wnioski mogą zostać złożone także wobec części spółek powiązanych.
Setki farm fotowoltaicznych
Skala działalności Enerparc jest ogromna. Firma działa na rynku od 2008 roku i należy do największych niezależnych właścicieli instalacji fotowoltaicznych w Europie.
Według danych przytaczanych przez branżowy serwis pv magazine Deutschland Enerparc AG w ostatnich latach rozwijał około 500 projektów fotowoltaicznych w Niemczech i innych krajach. Ich łączna moc sięga około 5,5 GW, z czego około 3,8 GW zostało już przyłączonych do sieci. NDR informuje z kolei, że firma posiada obecnie około 500 farm słonecznych w Niemczech i za granicą.
Enerparc zajmuje się nie tylko budową instalacji, ale również ich eksploatacją, magazynowaniem energii i sprzedażą wyprodukowanego prądu.
Jeszcze niedawno ogłaszali ogromne finansowanie
Jeszcze wiosną 2026 roku Enerparc AG informował o pozyskaniu finansowania sięgającego miliarda euro. Środki miały pomóc w dalszej rozbudowie farm fotowoltaicznych oraz magazynów energii.
W oficjalnym komunikacie sądu nie wskazano dotąd dokładnych przyczyn złożenia wniosku o upadłość.
Problemy w czasie niemieckiej transformacji energetycznej
NDR zwraca uwagę, że część ekspertów wiąże przypadek Enerparc z rosnącą niepewnością polityczną i regulacyjną wokół niemieckiej transformacji energetycznej. Firmy z sektora coraz częściej próbują ograniczać to ryzyko poprzez bezpośrednie umowy na dostawy energii zawierane z dużymi odbiorcami.
Nie tylko z tego powodu wiele przedsiębiorstw coraz częściej stawia na bezpośrednie umowy odbioru energii z dużymi klientami, dzięki czemu nie są one związane państwowymi przepisami dotyczącymi dostaw energii elektrycznej do sieci
– pisze serwis NDR.
Komentarze
AfD wygrywa wybory w Saksonii-Anhalcie. Rekordowy wynik

AfD idzie po zwycięstwo w Saksonii-Anhalt. Co to oznacza dla Polski?

Burza w sieci po skandalicznym wpisie ambasadora Niemiec
Ładunki przy liniach energetycznych w Saksonii. Policja udaremniła próbę sabotażu

"Każdy szaleniec ma teraz instrukcję”. Alarm po gigantycznym wycieku w Niemczech








