Szukaj
Konto

Gen. Wroński: „Ta iluzja na wschodniej flance będzie kosztować życie”

Gen. Dariusz Wroński
Źródło: Archiwum gen. Dariusza Wrońskiego | Autor: Dariusz Wroński/X | Licencja: Archiwum gen. Dariusza Wrońskiego | Gen. Dariusz Wroński
Gen. Dariusz Wroński ostro skrytykował koncepcję utworzenia Legionu Europejskiego, którą Radosław Sikorski ponownie przedstawił w opublikowanym 15 sierpnia wywiadzie dla greckiego dziennika „Kathimerini”. Były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych ostrzega, że jeśli nowa formacja miałaby zastępować rozwój realnych zdolności armii państw europejskich i NATO, mogłaby stworzyć niebezpieczną „iluzję bezpieczeństwa”.
Co musisz wiedzieć:
  • Radosław Sikorski ponownie zaproponował stworzenie Legionu Europejskiego.
  • Formacja miałaby początkowo mieć wielkość brygady i być finansowana z budżetu UE.
  • Gen. Dariusz Wroński ostrzega, że nie może ona zastępować rozbudowy armii narodowych i zdolności NATO.
  • Zdaniem generała priorytetami Europy powinny być m.in. amunicja, obrona powietrzna, rezerwy, logistyka i przemysł obronny.
  • Sikorski nie przedstawia Legionu jako alternatywy dla NATO, lecz jako dodatkową zdolność szybkiego reagowania.

W rozmowie z „Kathimerini” Sikorski argumentował, że Europa powinna brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Jednym z narzędzi miałby być właśnie Legion Europejski.

Nie jest to nowa propozycja. Sikorski mówił o niej oficjalnie już 29 stycznia 2026 r. przed posiedzeniem ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli. Według jego koncepcji zamiast nierealistycznej – jego zdaniem – federalnej armii UE należałoby stworzyć początkowo formację wielkości brygady, do której mogliby dobrowolnie wstępować obywatele państw UE, a być może również krajów kandydujących. Jednostka miałaby być finansowana z budżetu Unii Europejskiej i wykorzystywana m.in. do reagowania na kryzysy w sąsiedztwie Europy.

Sikorski przedstawiał tę koncepcję jeszcze wcześniej. W swoim exposé w Sejmie 25 kwietnia 2024 r. mówił o europejskich siłach szybkiego reagowania liczących 5–10 tys. żołnierzy, złożonych z ochotników będących obywatelami państw członkowskich i finansowanych według zasad budżetu UE.

Czym miałby być Legion Europejski?

Postulowany przez Radosława Sikorskiego Legion Europejski miałby być stałą, wspólnie finansowaną przez UE formacją wojskową szybkiego reagowania, a nie „armią europejską” zastępującą siły zbrojne państw członkowskich czy NATO. Początkowo miałby liczyć kilka tysięcy żołnierzy, mniej więcej wielkość brygady, rekrutowanych indywidualnie spośród ochotników z państw UE, a potencjalnie także krajów kandydujących. W przeciwieństwie do obecnych unijnych grup bojowych nie składałby się więc jedynie z czasowo wydzielanych kontyngentów narodowych, lecz stanowiłby własną, wielonarodową jednostkę utrzymywaną ze wspólnego budżetu. Jej głównym zadaniem byłyby szybkie interwencje w sytuacjach kryzysowych, zwłaszcza w sąsiedztwie Europy, np. na Bałkanach czy w związku z poważnymi zagrożeniami w Afryce Północnej. Na razie jest to jednak koncepcja polityczna, bez ostatecznie ustalonych zasad dowodzenia, podejmowania decyzji o użyciu siły czy statusu prawnego żołnierzy.

W debacie o europejskich zdolnościach obronnych pojawiają się także znacznie dalej idące propozycje. Komisarz UE ds. obronności Andrius Kubilius mówił w styczniu 2026 r. o możliwości stworzenia stałej europejskiej siły wojskowej liczącej około 100 tys. żołnierzy.

Generał ostrzega

Gen. Dariusz Wroński w ostrych słowach skrytykował propozycję Radosława Sikorskiego.

Powiem to mocno i bez niedomówień: wojny nie wygrywa się deklaracją polityczną, nazwą nowej formacji ani kolejną strukturą na schemacie organizacyjnym. Wojny wygrywają realne zdolności

– stwierdził gen. Wroński na platformie X.

Jeżeli Legion Europejski ma stać się substytutem odbudowy armii narodowych i NATO, zamiast ich wzmocnieniem, stworzymy coś znacznie groźniejszego niż kolejną nieskuteczną instytucję, stworzymy iluzję bezpieczeństwa! A iluzja bezpieczeństwa na wschodniej flance będzie kosztować życie

– ostrzegł.

Krytyka generała dotyczy przede wszystkim scenariusza, w którym nowa unijna formacja miałaby zastępować rozwój realnych zdolności wojskowych państw europejskich. Z przedstawianej przez Sikorskiego koncepcji wynika natomiast, że Legion miałby być dodatkową formacją, a nie zamiennikiem narodowych sił zbrojnych czy struktur NATO.

„Rosja nie będzie czekała”

Zdaniem generała Europa powinna koncentrować się przede wszystkim na zwiększaniu liczby gotowych do działania żołnierzy, zapasów amunicji, sprawności sprzętu, obrony powietrznej, rezerw oraz zdolności logistycznych i przemysłowych.
Wojskowy podkreślił, że „Rosja nie będzie czekała, aż Europa uzgodni dowodzenie, kompetencje, finansowanie, język operacyjny, logistykę i polityczne zasady użycia siły. Rosja uderzy tam i wtedy, gdzie dostrzeże słabość, niezdecydowanie i brak gotowości. Dlatego dziś nie potrzebujemy europejskiej armii istniejącej przede wszystkim na papierze. Potrzebujemy żołnierzy w jednostkach, amunicji w magazynach, sprawnego sprzętu, rezerw, obrony powietrznej, logistyki, przemysłu zdolnego uzupełniać straty oraz dowództw, które w godzinie „W” nie będą pytać kilkudziesięciu stolic, czy wolno im walczyć”.

W każdym państwie europejskim są inne zasady użycia uzbrojenia, a nawet zgody parlamentów często podzielonych o różnych poglądach na odparcie zagrożenia. Najgorszym scenariuszem nie jest Europa bez Legionu Europejskiego. Najgorszym scenariuszem jest Europa przekonana, że go stworzyła!!! Podczas gdy Rosja będzie wiedziała, że za nazwą nie stoi żadna zdolność do wojny, do obrony! Bo z przeciwnikiem posiadającym realną armię nie da się wygrać armią wirtualną…

- podsumował były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych.

Czy Legion miałby zastępować NATO?

Legion Europejski w koncepcji Sikorskiego nie miałby zastępować NATO, lecz je uzupełniać.

NATO jest sojuszem zbiorowej obrony, którego podstawowym mechanizmem pozostaje art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Proponowany przez Sikorskiego Legion miałby natomiast być znacznie mniejszą formacją zdolną do szybkiego reagowania na wybrane kryzysy. Sam Sikorski podkreśla równocześnie konieczność realizowania zobowiązań państw europejskich wobec NATO i zwiększania wydatków na zdolności obronne. Podczas posiedzenia Rady do Spraw Zagranicznych 29 stycznia 2026 r. mówił wprost o konieczności wypełniania zobowiązań wobec Sojuszu.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.08.2026 15:39
Źródło: X, Tysol.pl