„Nie pękamy na robocie”. Polscy siatkarze zabrali głos po wielkim finale

- Polska pokonała Francję 3:1 i obroniła tytuł mistrza Europy.
- Tomasz Fornal podkreślił, że Biało-Czerwoni dominowali w turnieju od początku do końca.
- Zwycięstwo w Mediolanie zapewniło Polakom kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.
Fornal: Od początku do końca dominowaliśmy
Biało-Czerwoni zakończyli mistrzostwa Europy z trzecią złotą medalową zdobyczą w historii. W sobotnim finale reprezentacja Polski zwyciężyła Francję 3:1, broniąc tytułu wywalczonego dwa lata wcześniej. Tomasz Fornal, podsumowując występ drużyny, zwrócił uwagę na jej postawę w całych mistrzostwach.
"Fajnie, że wygraliśmy. Nie rośliśmy z każdym meczem, tylko od początku do końca dominowaliśmy w tym turnieju" - powiedział Fornal. Polacy ponieśli podczas turnieju tylko jedną porażkę. Na zakończenie fazy grupowej ulegli Bułgarii 2:3, ale wynik tego spotkania nie miał już wpływu na pierwsze miejsce Biało-Czerwonych w grupie.
Jeszcze lepiej wyglądał ich bilans w decydującej części mistrzostw. W fazie pucharowej podopieczni Nikoli Grbicia oddali przeciwnikom tylko jednego seta - właśnie w finałowym starciu z Francuzami.
Polacy poczuli, że złoto jest już blisko
Początek finału nie należał do łatwych. Pierwszą partię Biało-Czerwoni rozstrzygnęli dopiero po grze na przewagi. W kolejnym secie uzyskali już wyraźną przewagę nad Francuzami. Problemy pojawiły się w trzeciej odsłonie, którą Polska wysoko przegrała. Zespół zdołał jednak szybko odzyskać kontrolę nad spotkaniem i w czwartej partii przypieczętował zwycięstwo.
"Od połowy czwartego seta czuliśmy, że już tego nie wypuścimy. Skupiliśmy się na tym, że chcemy wygrać te mistrzostwa i zdobyć kwalifikację olimpijską. Od dwóch sezonów ta drużyna buduje się na nowo, po zmianach, jakie zaszły po igrzyskach w Paryżu. Z tamtej ekipy zostało nas niewielu. Im więcej trudnych spotkań takich, jak to z Bułgarią na koniec fazy grupowej czy ze Słowenią w półfinale, tym będziemy stawać się silniejsi" - zaznaczył 29-letni Tomasz Fornal.
Bołądź: My jednak nie pękamy na robocie
O trudniejszych momentach finału mówił również Bartłomiej Bołądź. Atakujący podkreślał, że drużyna potrafiła poradzić sobie z problemami i wrócić do swojej gry.
"Trzeba czasem pocierpieć, żeby wygrywać. Nie zawsze jest idealnie, ale pokazaliśmy charakter i walczyliśmy do końca. Na początku emocje buzowały, bo nie graliśmy na swoim poziomie. Ja też popełniałem proste błędy. My jednak nie pękamy na robocie. Nieraz bywało ciężko, ale wracaliśmy. W sobotę to pokazaliśmy" - powiedział Bartłomiej Bołądź.
Fornal: Cała drużyna zasłużyła na MVP
Fornal nie chciał wskazywać jednego zawodnika, który jego zdaniem szczególnie zasłużył na wyróżnienie. Przyjmujący Aluronu CMC Warty Zawiercie akcentował przede wszystkim znaczenie całego zespołu.
"Cała drużyna zasłużyła na nagrodę MVP. Każdy za każdym poszedłby w ogień za drugim i trudno jest mi wyróżnić jedną osobę" - przyznał Tomasz Fornal. Sam 29-latek należał do zawodników, którzy na boisku szczególnie mocno okazywali emocje i mobilizowali kolegów do walki.
"Jestem zawodnikiem, który uzewnętrznia się na boisku, pokazuje to, co czuje i jest zgodne ze mną. Wiem, że nie wszystkim może się to podobać, ale ja też nie jestem zupą pomidorową, żeby każdy mnie lubił. Najważniejszy jest finalny rezultat" - zauważył Fornal.
Trzecie złoto i bilet do Los Angeles
Triumf w Mediolanie jest trzecim mistrzostwem Europy w historii polskiej reprezentacji. Po raz pierwszy Biało-Czerwoni zdobyli złoty medal w 2009 roku, a na kolejny czekali do 2023 roku. Tegoroczny sukces ma dla drużyny Nikoli Grbicia również dodatkowe znaczenie. Zwycięstwo w mistrzostwach zapewniło reprezentacji Polski kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.
Komentarze
Kościół wspomina dziś św. Karola Boromeusza, nauczyciela biskupów

Wielki sukces Polaków! Zagrają o złoto Ligi Narodów

613 lat temu połączone wojska Polski i Litwy pokonały Krzyżaków pod Grunwaldem

Mediolan: Sześć osób zginęło, dziesiątki poszkodowanych w wyniku pożaru








