Szukaj
Konto

Ekspert o przyszłości Morawieckiego: Rozłam jest możliwy, koalicja z PO mało prawdopodobna

Prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog KUL
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog KUL
Wobec informacji, które portal Tysol.pl uzyskał od posła PiS z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, zapytaliśmy prof. Arkadiusza Jabłońskiego, jak ocenia spekulacje dotyczące możliwości rozłamu w PiS oraz ewentualnej przyszłej współpracy Mateusza Morawieckiego z Platformą Obywatelską.
Co musisz wiedzieć:
  • Anonimowy poseł PiS z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego ostro skrytykował działania środowiska Mateusza Morawieckiego, oceniając, że pogłębiają one wewnętrzny konflikt w partii.
  • Jarosław Kaczyński zaapelował do polityków PiS o zakończenie publicznych sporów, podkreślając, że jedność ugrupowania jest kluczowa przed kolejnymi wyzwaniami politycznymi.
  • Spór koncentruje się wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS uznaje za potencjalne źródło podziałów, podczas gdy Mateusz Morawiecki zapewnia, że inicjatywa nie stanowi konkurencji dla partii.
  • Zapytaliśmy prof. Arkadiusza Jabłońskiego, jak ocenia spekulacje dotyczące możliwości rozłamu w PiS oraz ewentualnej przyszłej współpracy Mateusza Morawieckiego z Platformą Obywatelską.

Czy Morawiecki będzie współpracował z Tuskiem?

Pytany o tarcia wewnątrz ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego, na ile gra Mateusza Morawieckiego jest obliczona na to, żeby po najbliższych wyborach wejść w koalicję z Platformą Obywatelską, oderwawszy się uprzednio od PiS-u (pamiętajmy, że Mateusz Morawiecki był doradcą Donalda Tuska), prof. Arkadiusz Jabłoński odpowiada:

Tak, ale byłoby to chyba za daleko idące oskarżenie wobec byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Owszem, jako bankowiec, jako znawca rynku finansowego, chciał się chyba zahaczyć w polityce już wcześniej i wybrał na początek coś, co – myślę – bliższe jest mu ze względów takich nazwijmy to, może nie światopoglądowych, ale takiej wrażliwości. On po prostu myśli o polityce głównie poprzez pryzmat gospodarki i finansów. Natomiast w Prawie i Sprawiedliwości dominują kwestie raczej ideowe, światopoglądowe, co nie znaczy, że kosztem gospodarki. Stąd ta pierwsza reakcja, ale nie sądzę, żeby teraz, widząc, jak wygląda właściwie dewastowanie gospodarki polskiej, a zwłaszcza finansów przez rząd Tuska, żeby miał z nim jakieś wspólne cele realizować.

Czy PiS-owi grozi rozpad?

Dopytywany, czy w jego ocenie raczej nie będzie sytuacji, w której grupa Mateusza Morawieckiego składająca się z ponad 40 parlamentarzystów oderwie się od Prawa i Sprawiedliwości, ekspert wyjaśnia:

To jest inna sprawa, czy się oderwą, bo stwierdziłem, że jest trudna, a wręcz chyba niemożliwa współpraca z Donaldem Tuskiem, natomiast, czy dojdzie do rozłamu w PiS? Mam wrażenie, że coraz mniej chyba obie strony mają do siebie zaufania i to powoduje, że każdy gest dobrej woli z obu stron jest postrzegany raczej przez pryzmat jakichś działań mających osłabić drugą stronę, a nie być krokiem ku jakiejś formie pojednania i to może faktycznie ułatwić Morawieckiemu odejście, czy też ułatwić Kaczyńskiemu zgodę na to, czy ułatwić mu decyzję, aby jednak wykluczyć z partii osoby, które nie odejdą ze stowarzyszenia [„Rozwój Plus” – red.].

Tarcia w PiS

Trwa konflikt frakcyjny w Prawie i Sprawiedliwości. Media obiegają kolejne informacje na temat konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości pomiędzy frakcjami skupionymi wokół Przemysława Czarnka, tzw. Maślarzami, i Mateusza Morawieckiego, tzw. Harcerzami. Poprosiliśmy o komentarz posła z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego. Rozmówca poprosił o anonimowość ze względu na trwające wewnętrzne rozmowy w kierownictwie PiS.

Powiem pani, że mi się rzygać chce

– mówił poseł PiS.

To jest po prostu skandal niebywały, żeby mając możliwość wygrania za chwilkę, dograć się z Platformą Obywatelską i podkładać nam nogi przez cztery miesiące, cały czas, bo Morawiecki cały czas nam podkładał nogi. Bez wątpienia także przed Wielkanocą, publikując w Wirtualnej Polsce świństwa z tym idiotą Wróblewskim – przepraszam serdecznie – następnie wykorzystując to, żeby stworzyć stowarzyszenie tuż po Świętach Wielkanocnych, kiedy mieliśmy już kampanię programową, a teraz wyskakiwać z czymś, co było przyjęte na Prezydium Komitetu Politycznego

– nie krył oburzenia.

Ci ludzie są sterowani przez Tuska i podkładają nogi prawicy. Nie chcę tego komentować

– dodał.

Jest to chamstwo niebywałe i działanie w poprzek interesu państwa polskiego i polskiej prawicy, na żądanie nie wiem kogo. Być może tego Tuska całego, który cieszył się: „Grilluj, Mateusz, grilluj”

– podkreślał.

Środowa uchwała kierownictwa PiS

Przypomnijmy, że kierownictwo PiS zobowiązało działaczy do rezygnacji z organizacji prowadzących działalność polityczną, a termin na złożenie odpowiednich oświadczeń upływa 23 lipca. Chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że członkowie obu stowarzyszeń powinni złożyć deklarację o wystąpieniu z nich i powstrzymać się od jakiejkolwiek działalności w ramach tych gremiów. Dodał, że jeszcze w środę do wszystkich parlamentarzystów i eurodeputowanych PiS miało zostać rozesłane oświadczenie, że nie są członkami takiej organizacji. Podkreślił, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, „wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego”. Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br.

Stowarzyszenie „Rozwój Plus"

Stowarzyszenie „Rozwój Plus” to inicjatywa powołana przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego jako platforma współpracy dla polityków, ekspertów, samorządowców, przedsiębiorców i przedstawicieli organizacji społecznych identyfikujących się z szeroko rozumianym obozem konserwatywno-patriotycznym. Według deklaracji założycieli celem stowarzyszenia jest tworzenie przestrzeni do dialogu, opracowywania propozycji programowych oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski. Morawiecki podkreślał, że „Rozwój Plus” nie ma być nową partią polityczną, lecz zapleczem eksperckim i programowym, którego wypracowane rozwiązania mają służyć m.in. środowisku Prawa i Sprawiedliwości oraz szerzej rozumianemu obozowi patriotycznemu.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński krytycznie odnosi się do stowarzyszenia. Obawia się przede wszystkim tworzenia frakcji w PiS. Kaczyński podkreślał, że statut Prawa i Sprawiedliwości nie przewiduje działalności odrębnych organizacji politycznych tworzonych przez działaczy partii. W jego ocenie takie stowarzyszenia mogą prowadzić do powstawania konkurencyjnych ośrodków wpływu wewnątrz ugrupowania. W jego ocenie istnieje ryzyko podziałów w partii. Według doniesień medialnych kierownictwo PiS uznało, że inicjatywy takie jak „Rozwój Plus” mogą pogłębiać podziały między środowiskiem Mateusza Morawieckiego a innymi grupami w partii. Powodem krytyki są również kwestie formalne i finansowe. Rzecznik PiS Rafał Bochenek argumentował, że działalność odrębnych stowarzyszeń politycznych może rodzić problemy związane z przepisami dotyczącymi finansowania partii politycznych, dlatego kierownictwo PiS wezwało do ich likwidacji.

Z kolei Mateusz Morawiecki odrzuca te zarzuty. Twierdzi, że „Rozwój Plus” nie jest konkurencją dla PiS ani zalążkiem nowej partii, lecz zapleczem eksperckim i programowym, którego celem jest przygotowywanie propozycji dla obozu prawicy. Deklarował również lojalność wobec PiS i zapowiadał rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim w tej sprawie.
Mateusz Morawiecki publicznie deklaruje, że nie zamierza opuszczać PiS i odrzuca zarzuty, jakoby „Rozwój Plus” miał być zalążkiem nowej partii.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.07.2026 12:10
Źródło: Tysol.pl