Czarzasty drży: Trzeba to naprawić, bo przegramy wybory

Marszałek Sejmu został w piątek w TVN24 zapytany o przedstawione przez resort zdrowie propozycje uzdrowienia sytuacji w ochronie zdrowia oraz o apel liderki Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o „systemowe zmiany” w ochronie zdrowia.
Pytany, czy jego zdaniem takie radykalne zmiany są wykonalne do końca kadencji, Czarzasty odparł, że nie wie.
Ale wiem, że minister zdrowia (Jolanta Sobierańska-Grenda) poszła w tej chwili w dobrym kierunku
- ocenił.
My jako Lewica (...) w ramach koalicji powiedzieliśmy tak: jesteśmy w stanie poprzeć każde, nawet najbardziej radykalne rozwiązania, zarówno w sprawach instytucji, jak i sprawach kadrowych
- podkreślił marszałek.
Czarzasty drży
Jak dodał, jego ugrupowanie opowiadało się już od kilku miesięcy za wprowadzeniem maksymalnych wynagrodzeń dla lekarzy, wprowadzeniem sztywniejszych zasad podziału środków z NFZ czy uregulowaniem relacji między praktyką lekarską prywatną i publiczną.
Odnosząc się do zapowiedzi minister zdrowia z ostatniego tygodnia, Czarzasty stwierdził, że nastąpiło to za późno.
Powinniśmy to zrobić wcześniej. Powinniśmy się za to wziąć, bo jeśli tego nie zrobimy, to przegramy wybory
- podkreślił.
Żeby była jasność: jestem w ramach koalicji 15 października. To jest koalicja, w którą wierzę, ale to jest koalicja, która nie wszystko robi dobrze i ten temat akurat schrzaniła. W związku z tym musimy to naprawić, więc trzeba w tej chwili dawać pomysły, pomagać, a nie zabierać krzesło spod tyłka - bo to jest koalicja, w którą wierzę
- oświadczył Czarzasty.
Afera w Szpitalu Południowym
Działania związane z reformowaniem ochrony zdrowia są pokłosiem ujawnionych przez portal zero.pl nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji był koordynatorem SOR. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł, a tylko w Szpitalu Południowym w 2025 r. wypracował łącznie 3976 godzin, co daje średnio miesięcznie 331 godzin na podstawie umów cywilnoprawnych.
Pakiet zmian w ochronie zdrowia
Pakiet zmian w ochronie zdrowia, które mają m.in. uporządkować kwestię zarobków i czasu pracy lekarzy, przedstawiła w środę ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Przygotowania takich rozwiązań oczekiwał od niej premier Donald Tusk, pod groźbą „decyzji personalnych”.
Szefowa resortu zdrowia zapowiedziała m.in. wprowadzenie jawności umów zawieranych przez podmioty mające umowy z NFZ, wprowadzenie limitu wynagrodzenia za godzinę pracy dla medyków, dookreślenia ile procent z budżetu szpitala może być przekazane na wynagrodzenia, ewidencję czasu pracy w szpitalach i przychodniach.
Minister zapowiedziała także szybsze pełne uruchomienie e-rejestracji - do końca 2027 roku i stworzenie do końca 2026 roku e-kolejki, będzie to narzędzie do zapisów na zabiegi planowe. Resort rozpocznie też pełną kontrolę tzw. procederów walizkowych, czyli sytuacji, kiedy lekarze pracują w kilku szpitalach, wykonując wysoko wycenione procedury.
Komentarze
Poseł KO czekała trzy tygodnie, inni czekają dwa lata. "Ja im zrobiłam przysługę"

NFZ wydał pilny komunikat
Śmierć Łukasza Litewki. Kierowca nie potrafi wyjaśnić jednego
Chrześcijanie w Europie - między islamistami a lewicą

Młody radny KO zarobił 1,6 mln zł w rok jako lekarz. Prześwietlono jego grafik









