Szukaj
Konto

Awantura w Telewizji Republika. Miłosz Kłeczek wyprosił ze studia posła Polski 2050

Screen programu "Miłosz Kłeczek zaprasza"
Źródło: Screen/Telewizja Republika | Autor: Screen/Telewizja Republika | Screen programu "Miłosz Kłeczek zaprasza"
Podczas czwartkowego programu „Miłosz Kłeczek zaprasza” w Telewizji Republika doszło do ostrego sporu między prowadzącym a posłem Polski 2050 Kamilem Wnukiem. Polityk zarzucił dziennikarzowi manipulowanie zapisami „Poradnika Bezpieczeństwa” podczas dyskusji o reakcji państwa na upadek rakiety w Lubelskiem. Po wzajemnych oskarżeniach Miłosz Kłeczek polecił posłowi opuścić studio.
Co musisz wiedzieć:
  • Do konfliktu doszło podczas rozmowy o upadku rakiety na Lubelszczyźnie.
  • Miłosz Kłeczek czytał fragment „Poradnika Bezpieczeństwa”.
  • Kamil Wnuk zarzucił mu manipulowanie kontekstem dokumentu.
  • Prowadzący kilkakrotnie przerywał posłowi i mówił, by się uspokoił.
  • Wnuk nazwał Kłeczka „towarzyszem”.
  • Kłeczek polecił posłowi opuścić studio.

Kłeczek przywoływał fragment „Poradnika Bezpieczeństwa” w kontekście reakcji państwa na upadek rakiety na Lubelszczyźnie. Wnuk próbował wskazać, że cytowana część dokumentu nie odnosiła się – jego zdaniem – do omawianej sytuacji. Zarzucił prowadzącemu manipulowanie kontekstem. Kłeczek kilkakrotnie przerywał posłowi i apelował, by ten się uspokoił.

W dalszej części rozmowy obaj uczestnicy przeszli od sporu o treść poradnika do wzajemnych uwag personalnych i oskarżeń. Po kolejnej wymianie zdań poseł nazwał Kłeczka „towarzyszem”. Prowadzący zakończył rozmowę i polecił mu opuścić studio. Przy wyjściu obaj kontynuowali wzajemne uwagi.

Spięcie na antenie

Może się pan udać do Moskwy, towarzyszu

- powiedział Kłeczek.

Z towarzyszem z Moskwy nie będę rozmawiał

- dodał.

Dla kogo pan pracuje, dla Sakiewicza, czy dla Putina?

- zapytał w odpowiedzi poseł Wnuk. Tomasz Sakiewicz jest prezesem i redaktorem naczelnym Telewizji Republika.

Wnuk dopytywał Kłeczka, czy naprawdę ma opuścić studio.

Tak, każę panu opuścić studio. Tam są drzwi

– powiedział Kłeczek, wskazując posłowi wyjście.

Gdy Wnuk podnosił torbę, Kłeczek skomentował:

Już myślałem, że jakiś ładunek pan tu trzymał.

Wymiana zdań zakończyła się wyjściem Kamila Wnuka ze studia. Gdy opuszczał studio, pożegnał się rosyjskim zwrotem „do swidanija”.

Stanowisko Wnuka

Po emisji programu Wnuk napisał, że próbował sprostować sposób, w jaki prowadzący przedstawiał zapisy „Poradnika Bezpieczeństwa”. Według posła Kłeczek nie dopuszczał go do głosu i przekrzykiwał jego wyjaśnienia. Była to relacja uczestnika sporu; polityk nie przedstawił w tym wpisie pełnej transkrypcji programu.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.07.2026 22:32
Źródło: Telewizja Republika, X, Tysol.pl