Dlaczego polska lewica staje się antyizraelska?

- Autor twierdzi, że antyizraelskość polskiej lewicy wynika nie tylko z globalnych trendów lewicowych, lecz także ze specyficznych polskich uwarunkowań ideowych i politycznych.
- Tekst w satyryczny sposób przedstawia wizję, w której likwidacja państwa Izrael prowadzi do masowej migracji Żydów do Polski.
Dlaczego polska lewica staje się tak gwałtownie antyizraelska?
Oczywiście z tych samych powodów, co lewica światowa. Można by tu wymienić (tylko wymienić, bo to takie banały, że analizowanie byłoby nudne) wiele przyczyn, by tak rzec, uniwersalnych. Od wrażliwości na ludzką krzywdę (bo Izrael ją rzeczywiście sieje, inna rzecz to lewicowa ślepota na jedno oko, bo przecież nie tylko on), poprzez rozszalałą antyzachodniość, aż po rozpaczliwe poszukiwanie kolejnego światowego proletariusza, szlachetnego z natury „uciśnionego ludu ziemi”, który uosabiałby sobą antyimperialistyczną i antykapitalistyczną krucjatę. Itd., itp.
Ale jak zawsze prócz przyczyn uniwersalnych są i lokalne. Nasze, polskie. Czyli: dla nienawiści wobec Izraela i życzenia mu zagłady polska lewica ma, prócz wyżej wymienionych, jeszcze inne, swoje własne.
Pewnie niektórzy w tym miejscu skłonni byliby pomyśleć, że chodzi mi o tradycyjny polski antysemityzm, który polscy lewicowcy wyssali z mlekiem matki, jak wszyscy Polacy (copyright Israel Katz, dyplomata), a teraz zyskali okazję, żeby się wreszcie z ulgą ujawnić. Ależ nie, nic z tych rzeczy. Sądzę, wręcz przekonany jestem, że polska lewica marzy o zagładzie państwa Izrael z powodu wręcz, niejako, przeciwnego.
Sprawiedliwe uniesienie
Bo co przede wszystkim stałoby się, gdyby to marzenie zostało urzeczywistnione? Co stałoby się z izraelskimi Żydami? Przecież palestyńscy bojownicy o wolność, sądzić należy, nie zdołaliby wymordować ich wszystkich?
Zresztą lewicowcy to ludzie głęboko dobrzy wewnętrznie i przemocą się szczerze brzydzą. Eksterminacji nie lubią. Zagłada Izraela w wersji ich marzeń pewnie polegałaby na decyzji jakiegoś gremium międzynarodowego i, następnie, na pokojowym, zorganizowanym przesiedleniu niearabskich obywateli „syjonistycznego tworu państwowego”, „żydowskiego państwa położonego w Palestynie”, czy jak tam zechcą ten kraj, wzorem swoich sojuszników z Konfederacji Korony Polskiej, nazywać.
I tu wyłania się pytanie: przesiedlenia dokąd?
Palestyńscy postępowi intelektualiści udzielają na nie jasnej odpowiedzi: do krajów, z których Żydzi przybyli.
To znaczy, w dużej mierze – do Polski.
Czy już czujecie Państwo ten tak zwany wajb, w który dochodząc do tego punktu rozumowania wpadają lewicowcy? To bliskie ekstazy przeczucie, które zaczynają odczuwać?
Popatrzmy: najpierw Polska, kto by nią nie rządził, nie będzie chciała tych Żydów przyjąć. Wtedy my wpadniemy w sprawiedliwe uniesienie, zaczniemy walkę z rządem, czy to antysemickim, czy to konformistycznie ulegającym antysemityzmowi, żeby granice dla tych nieszczęsnych uchodźców otworzył. I jakie granty nam na tę walkę przyznają fundacje X, Y, a nawet Z!
Nowa, wspaniała Polska
Potem, jak dobrze pójdzie, rząd się ugnie i Żydzi do Polski przyjadą. Tak pewnie ze dwa–trzy miliony. Nie spotkają się z przyjaznym przyjęciem, to przecież w tym kraju pewne. A wtedy my staniemy się ich jedynymi w tym kraju przyjaciółmi. Będziemy ich bronić przed faszystowskimi pogromami i ciemnym, polskim motłochem. Będziemy ich bronić równie szczerze, jak przedtem zwalczaliśmy ich państwo!
A Żydzi, którzy do Polski przyjadą, zrozumieją to! I staną się na powrót postępowi, tak jak ich pradziadkowie! I wesprą naszą walkę o ostateczne pokonanie polskiego wstecznictwa, januszostwa, grażynostwa, sarmatyzmu, szlachetczyzny, transfobii, kapitalizmu, no i rzecz jasna katolicyzmu! I wszystko wreszcie powróci na swoje miejsce!
Wreszcie, razem z nimi, wyrwiemy ten kraj z tego, że – jak kiedyś bezsilnie skonstatował Brzozowski –
„u nas chłop rozumu łyknie, już szlachcic, Żyd pejsy obetnie, już zaraz o Panience Przenajświętszej gada”.
Wreszcie skończymy z tym fatalizmem, wreszcie wraz z odzyskanymi Żydami nauczymy Polaków myśleć poprawnie i bez alienacji.
Prawda, że wreszcie zaczyna się chcieć żyć?
[Lid, tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
Zmasowane ataki Izraela na Liban

Chemenei ostrzega: „Izrael zbliża się do końcowej fazy swojego nędznego istnienia”

Netanjahu zapowiada falę ataków

Sojusz wyborczy między lewicą a zorganizowanym muzułmańskim aktywizmem

Niemcy wznowiły eksport broni do Izraela






