Szukaj
Konto

Izrael wściekły na decyzję Trumpa. Porozumienie nazywa katastrofą

Donald Trump
Źródło: PAP/EPA | Autor: LUDOVIC MARIN / POOL | Licencja: Umowa licencyjna | Donald Trump
Porozumienie Donalda Trumpa z Iranem wywołało falę krytyki w Izraelu. Izraelscy politycy ostrzegają przed zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju.

Izrael krytykuje porozumienie Donalda Trumpa z Iranem

Ogłoszone przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienie z Iranem spotkało się z niemal jednomyślną krytyką izraelskich polityków. Jak podał "Washington Post", przedstawiciele zarówno koalicji rządzącej, jak i opozycji uznali układ za "niebezpieczny dla państwa".

Umowa ma doprowadzić do zakończenia działań wojennych i rozpoczęcia rozmów dotyczących między innymi cieśniny Ormuz, irańskiego programu nuklearnego oraz częściowego zniesienia sankcji nałożonych na Teheran.

Netanjahu unika otwartego sporu z prezydentem USA

Krytycy porozumienia określali je jako "katastrofę", "złe porozumienie" oraz umowę, która "rzuca koło ratunkowe morderczemu reżimowi w Teheranie". Premier Benjamin Netanjahu nie zdecydował się jednak na bezpośrednią konfrontację z Trumpem.

To jego decyzja. On temu przewodzi. Przedstawiłem swoją opinię. Jestem zobowiązany zapewnić, że nie będzie zagrożenia nuklearnego

– powiedział dziennikarzom w Jerozolimie.

Netanjahu zaznaczył również, że pozostaje z amerykańskim prezydentem w partnerskich relacjach, choć "czasem patrzą na sprawy mniej zgodnie".

Izraelscy ministrowie odrzucają ustalenia Trumpa

Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir stwierdził, że "porozumienie Trumpa nas nie wiąże", ponieważ Izrael jest "niepodległym i suwerennym państwem".

Podobne stanowisko zajął minister finansów Becalel Smotricz, który domaga się zachowania pełnej swobody działań izraelskiej armii przeciwko Hezbollahowi.

Porozumienie z Iranem jest złe dla Izraela i całego wolnego świata

– oświadczył Smotricz.

Izraelskie wojska mają pozostać w Libanie i Strefie Gazy

Minister obrony Israel Kac zapowiedział, że izraelskie siły pozostaną "bezterminowo" w Libanie i Strefie Gazy. Ma to być element nowej izraelskiej doktryny bezpieczeństwa.

Sprzeciwiamy się wycofaniu IDF z Libanu mimo wszelkich obecnych i przyszłych nacisków

– podkreślił minister. Dodał, że stanowisko Izraela zostało przedstawione Trumpowi oraz sekretarzowi obrony USA Pete'owi Hegsethowi.

Napięcia między Waszyngtonem a Jerozolimą

Politolożka Gayil Talshir z Uniwersytetu Hebrajskiego oceniła, że izraelski atak na Bejrut miał przede wszystkim polityczny charakter. Jej zdaniem Netanjahu chciał w ten sposób pokazać, że jest w stanie sprzeciwić się Trumpowi.

Projekt życia Netanjahu wali się na jego oczach, podczas gdy stoi on samotnie na arenie, nie mając na kogo zrzucić winy

– powiedziała ekspertka.

Wiceprezydent USA J.D. Vance przyznał, że Waszyngton był "bardzo zaniepokojony" ryzykiem irańskiego odwetu po izraelskich atakach na Bejrut. Według doniesień Trump miał również stanowczo zażądać od Izraela wstrzymania kolejnych uderzeń na Hezbollah.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.06.2026 08:53
Źródło: PAP