Szukaj
Konto

„Tusk przyznaje się do niemocy. Nie wystawia też dobrej oceny MSZ”

Premier Polski Donald Tusk
Źródło: PAP | Autor: PAP/Marcin Obara | Licencja: PAP | Premier Polski Donald Tusk
Premier Polski Donald Tusk opublikował na platformie X desperacki apel do prezydentów Polski i Ukrainy. Jego słowa skomentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.
Co musisz wiedzieć:

Apel Tuska

 

Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Współpraca leży w interesie obu

 

– napisał Donald Tusk.

 

Komentarz Przydacza

 

Nieczęsto się zdarza, żeby Premier przyznawał się do swojej kompletnej niemocy. Wskazując na brak efektów prowadzonej przez siebie działań dyplomatycznych, nie wystawia też dobrej oceny Ministrowi Spraw Zagranicznych

 

– zauważył Marcin Przydacz.

 

Po wyeliminowaniu ze spotkań Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii w sprawie ukraińskiej, Premier Donald Tusk po raz kolejny pokazuje jak bardzo jest na aucie. A miał go nikt nie ograć

 

– dodał prezydencki minister.

 

Klęska dyplomacji Tuska i Sikorskiego

 

Ani Donald Tusk, ani Radosław Sikorski nie wymusili na stronie ukraińskiej rezygnacji z kultu zbrodniarzy z OUN-UPA.

 

Decyzja Zełenskiego

 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „bohaterów UPA”. Decyzja ta wywołała oburzenie polskiej opinii publicznej, ponieważ owi „bohaterowie” zasłużyli się przede wszystkim bestialskim mordowaniem bezbronnej polskiej ludności podczas Rzezi Wołyńskiej.

 

Rzeź Wołyńska

 

Rzeź Wołyńska (nazywana także Zbrodnią Wołyńską) to antypolska czystka etniczna o charakterze ludobójstwa, której apogeum przypada na lata 1943–1945. Dokonana została przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA. Masowe mordy objęły głównie teren dawnego województwa wołyńskiego II Rzeczypospolitej, a także Galicję Wschodnią (województwa lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie) oraz części Polesia i Lubelszczyzny. Przez historyków zajmujących się tym tematem określana jest mianem genocidum atrox ze względu na brutalny charakter dokonywanych zbrodni, niemający swojego odpowiednika w dziejach. Szacuje się, że ofiarą ukraińskich nacjonalistów mogło paść nawet 200 tys. Polaków.

 

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.06.2026 12:49
Źródło: X, Tysol.pl