Szukaj
Konto

Tysiące Ukraińców protestują po dymisji Fedorowa. Rośnie presja na Zełenskiego

Protesty po zdymisjonowaniu ukraińskiego ministra obrony narodowej Mychajło Fedorowa
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/SERGEY DOLZHENKO | Licencja: PAP/EPA | Protesty po zdymisjonowaniu ukraińskiego ministra obrony narodowej Mychajło Fedorowa
Po odwołaniu Mychajła Fedorowa z funkcji ministra obrony tysiące Ukraińców wyszły na ulice Kijowa i innych miast. Demonstranci domagają się jego powrotu oraz dymisji naczelnego dowódcy Ołeksandra Syrskiego. Według relacji międzynarodowych mediów były to jedne z największych antyrządowych demonstracji w Ukrainie od początku pełnoskalowej inwazji Rosji.
Co musisz wiedzieć:
  • Po odwołaniu Mychajła Fedorowa z funkcji ministra obrony tysiące Ukraińców wyszły na ulice Kijowa i innych miast.
  • Demonstranci domagają się jego powrotu oraz dymisji naczelnego dowódcy Ołeksandra Syrskiego.
  • Według relacji międzynarodowych mediów były to jedne z największych antyrządowych demonstracji w Ukrainie od początku pełnoskalowej inwazji Rosji.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stoi w obliczu rosnącej presji politycznej po kilku dniach ogólnokrajowych protestów w związku z dymisją ministra obrony Mychajła Fedorowa. Manifestacje rozpoczęły się 16 lipca, kiedy to tysiące ludzi wyszło na ulice Kijowa i co najmniej szesnastu innych miast. Według relacji medialnych były to jedne z największych antyrządowych demonstracji w Ukrainie od początku pełnoskalowej inwazji.

Protesty trwają pomimo stanu wojennego, co odzwierciedla rosnącą frustrację społeczną związaną z przywództwem wojskowym kraju na krytycznym etapie wojny

- wskazuje European Conservative.

Reformator

Trzydziestopięcioletni Fedorow, który przez zaledwie sześć miesięcy pełnił funkcję ministra obrony, zyskał reputację reformatora skupiającego się na modernizacji armii, technologii obronnej i wojnie dronów.

Podczas swojej krótkiej kadencji Fedorow rozpoczął także przygotowywanie reform mających na celu uatrakcyjnienie służby wojskowej, w tym umów na czas określony, poprawy wynagrodzeń i zmian w ostro krytykowanym systemie mobilizacji. Rzecz jasna, Fedorow sam nie był architektem większości tych zmian. Pracował nad nimi duży zespół – nie tylko zespół Fedorowa, ale także dowódcy wielu jednostek wojskowych, inżynierowie, producenci broni i całe pokolenie kreatywnych i nowocześnie myślących ludzi.

Fedorow stracił stanowisko podczas szerszych zmian w ukraińskim rządzie. Władze nie przedstawiły jednak szczegółowego publicznego uzasadnienia dotyczącego bezpośrednio jego odwołania. Ukraińskie i międzynarodowe media wskazywały, że jednym z głównych powodów odejścia Fedorowa mógł być jego konflikt z naczelnym dowódcą Ołeksandrem Syrskim dotyczący tempa reform, sposobu dowodzenia i roli technologii dronowych. Fedorow zarzucił Syrskiemu blokowanie części reform i modernizacji armii. Syrski nie odniósł się bezpośrednio do tych zarzutów, apelując jedynie o jedność w czasie wojny. Jego zwolennicy podkreślają, że sześciomiesięczna kadencja była zbyt krótka, by dokończyć rozpoczęte reformy. Resort obrony wskazywał jednak, że w tym czasie wdrożono lub rozpoczęto 22 projekty związane m.in. z cyfryzacją, sztuczną inteligencją i technologiami obronnymi.

Eskalacja kryzysu

W odpowiedzi na eskalację kryzysu Zełenski spędził weekend i poniedziałek na serii spotkań z wyższymi dowódcami wojskowymi, powszechnie postrzeganymi jako potencjalni następcy Syrskiego —w tym przedstawicielami młodszego pokolenia oficerów, których kariery zostały ukształtowane przez wojnę z Rosją.

Dowódcy, z którymi według doniesień m.in. „Kyiv Post” spotkał się Wołodymyr Zełenski to: Mychajło Drapaty, Wołodymyr Horbatiuk, Andrij Biletski, Denys Prokopenko, Ołeh Apostol i Ihor Obolienski. Media, w tym „Kyiv Post”, wymieniały część uczestników rozmów jako potencjalnych kandydatów do objęcia wyższych stanowisk. Kancelaria prezydenta nie potwierdziła jednak, że spotkania były formalnym procesem wyboru następcy Syrskiego.

Według doniesień medialnych prezydent odbył także długie rozmowy z Fedorowem i zaproponował mu kilka wyższych stanowisk rządowych skupiających się na innowacjach obronnych i technologii wojskowej. Źródła zaznajomione z dyskusjami podają jednak, że były minister odrzucił te propozycje, twierdząc, że może powrócić, ale jedynie jako minister obrony.

Protesty

Protestujący na ulicach sformułowali dwa jasne żądania: przywrócenie Fedorowa na jego stanowisko i dymisję Syrskiego. Weteran Dmytro Koziatynski, były medyk bojowy i jedna z osób zaangażowanych w organizowanie protestów, ostrzegł, że demonstranci rozpoczną ogólnokrajowy protest na czas nieokreślony, chyba że oba żądania zostaną spełnione do piątku 24 lipca.

Krytyka pod adresem Syrskiego

Krytycy Syrskiego zarzucają mu nadmierną centralizację, zachowywanie elementów sowieckiej kultury dowodzenia oraz prowadzenie operacji, które — ich zdaniem — wiązały się ze zbyt wysokimi stratami.

Zwolennicy zmiany przywództwa argumentują, że Ukraina potrzebuje dowódców lepiej przystosowanych do współczesnych działań wojennych, zwłaszcza rosnącego znaczenia dronów i zdecentralizowanego podejmowania decyzji na polu bitwy.

Dla części protestujących i komentatorów Syrski stał się symbolem nadmiernej biurokracji, centralizacji oraz trudności ukraińskiej armii w dostosowywaniu się do technologicznych zmian na polu walki.

Zarzuty dotyczące nadużyć podczas mobilizacji

Kraj zmaga się z rosnącym niedoborem rekrutów po ponad czterech latach wojny na szeroką skalę. Coraz powszechniejsze stają się doniesienia o agresywnych taktykach poboru do wojska, a w mediach społecznościowych krążą filmy przedstawiające wojskowych oficerów rekrutacyjnych przymusowo zatrzymujących mężczyzn w miejscach publicznych.
Praktyka znana jako “busifikacja” - tym terminem określa się potocznie przypadki przymusowego zatrzymywania mężczyzn i przewożenia ich do terytorialnych centrów rekrutacji - jest kolejnym źródłem niezadowolenia społecznego.

Ukraiński Komisarz Praw Człowieka odnotował tysiące skarg dotyczących nadużyć, bezprawnego zatrzymania i nadmiernego użycia siły, a policja odnotowała również gwałtowny wzrost liczby ataków na funkcjonariuszy rekrutacyjnych.

Funkcjonariusze ci polują na ludzi na ulicach i czasami stosują dość brutalne metody

- powiedział BBC poseł opozycji Ołeksandr Honczarenko.

Kiedy potrzebują dodatkowych 5000 ludzi, zaczynają ich łapać —a jeśli odmówią, zamienia się to w bójki na ulicy

- powiedział z kolei analityk wojskowy Ivan Stupak.

Sytuację pogorszył skandal wokół 425. Oddzielnego Pułku Szturmowego “Skelya.” Śledztwo dziennikarskie serwisu Babel, oparte na relacjach żołnierzy i rodzin zmarłych, opisało zarzuty dotyczące pobić, niewłaściwego traktowania rekrutów oraz co najmniej 26 zgonów niezwiązanych bezpośrednio z walką. Po publikacji Państwowe Biuro Śledcze wszczęło postępowanie. Dowództwo pułku zakwestionowało część przedstawionych informacji i poinformowało, że przyczyny poszczególnych zgonów są badane.

„The Times” opisywał jednostkę jako bezpośrednio podlegającą Syrskiemu i nieformalnie określaną jako „pułk Syrskiego”. Nie przesądza to jednak o osobistej odpowiedzialności naczelnego dowódcy za zarzucane nadużycia w jednostce.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.07.2026 17:29
Źródło: European Conservative, Tysol.pl, Kyiv Post