Szukaj
Konto

Szef ukraińskiej agencji antykorupcyjnej oskarżony o... korupcję

Semen Krywonos na tle tablicy NABU
Źródło: chat GPT | Autor: chat GPT | Licencja: chat GPT | Semen Krywonos
Na Ukrainie narasta spór wokół Prokuratury Generalnej i agencji antykorupcyjnej NABU. Rusłan Krawczenko zarzucił szefowi NABU Semenowi Krywonosowi m.in. fałszowanie dokumentów i fikcyjną adopcję. Tymczasem prezydent Wołodymyr Zełenski wezwał parlament do poparcia odwołania Krawczenki.
Co musisz wiedzieć:
  • Krawczenko zgłosił podejrzenie popełnienia przestępstwa przez dyrektora NABU.
  • Prokurator generalny chce przedstawić sojusznikom Ukrainy nieprawidłowości w agencji.
  • Zełenski wezwał parlament do natychmiastowego poparcia dymisji Krawczenki.

Krawczenko uderza w szefa NABU

Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował o podpisaniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Semena Krywonosa, dyrektora NABU - ukraińskiej agencji antykorupcyjnej. Krawczenko zarzuca mu m.in. fałszowanie dokumentów oraz fikcyjną adopcję.

"Podejrzewam go o fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem" - przekazał Krawczenko w mediach społecznościowych.

 

Prokurator chce poinformować sojuszników Ukrainy

W poniedziałek Krawczenko poinformował, że przebywa w podróży służbowej. Jak zapowiedział, zamierza podczas niej przedstawić międzynarodowym partnerom Ukrainy informacje dotyczące nieprawidłowości w NABU.

"Zaplanowano szereg spotkań, podczas których zamierzam poinformować partnerów międzynarodowych o rzeczywistym stanie rzeczy w systemie organów antykorupcyjnych, oznakach koncentracji niekontrolowanych wpływów oraz zagrożeniach, jakie tego typu praktyki niosą dla suwerenności państwa, praworządności i instytucji demokratycznych Ukrainy" - przekazał prokurator generalny.

 

Zełenski: Ten prokurator generalny ma tylko jedno wyjście

Na działania Krawczenki zareagował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wezwał ukraiński parlament do poparcia jego dymisji.

"Ten prokurator generalny ma tylko jedno wyjście: odwołanie ze stanowiska. Tak mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazywa. Zwracam się do parlamentarzystów z prośbą o natychmiastowe poparcie tego odwołania" - zaapelował Zełenski. Dymisja Krawczenki czeka obecnie na zatwierdzenie przez parlament.

 

Dymisja Krawczenki. W tle sprawa cyberprzestępczych call center

Krawczenko ogłosił we wtorek, że złożył rezygnację ze stanowiska prokuratora generalnego. Stało się to po tym, jak NABU poinformowało o działającej w ukraińskiej prokuraturze siatce śledczych, którzy mieli roztaczać protekcję nad cyberprzestępczymi call center.

Według ustaleń NABU prokuratura miała chronić około 500 central telefonicznych, których pracownicy zajmowali się oszustwami telefonicznymi i cyberprzestępstwami. Wśród poszkodowanych mieli znajdować się również obywatele państw będących sojusznikami Ukrainy. Jak podało NABU, miesięczna opłata za protekcję miała wynosić co najmniej 7 tys. dolarów. W związku ze sprawą zatrzymano jedną osobę - wysoko postawionego urzędnika Prokuratury Generalnej Serhija Kropywę.

 

Krawczenko mówi o "decyzji politycznej"

Krawczenko zaprzeczył swoim związkom z płatną protekcją nad cyberprzestępczymi call center. Swoją dymisję określił jako "decyzję polityczną". Stwierdził również, że jego urząd jest wykorzystywany jako "instrument politycznej konfrontacji".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.09.2026 11:37
Źródło: polsatnews