Rosja szykuje potężne uderzenie. Ukraińskie służby dotarły do tajnych planów Kremla

- Według dokumentu przedstawionego przez Ukrainę jako przechwycony rosyjski plan kampania miałaby obejmować nawet 1000 rakiet, dronów i bomb.
- Plan ma zakładać odcięcie Ukrainy od importu energii z Europy oraz uderzenia w infrastrukturę obsługującą elektrownie jądrowe. Szczególnie zagrożone mają być Kijów, Charków i Odessa.
- Informacje pochodzą z dokumentów, które według ukraińskich władz zdobyły tamtejsze służby. Ich autentyczności nie udało się niezależnie potwierdzić, dlatego przedstawiony scenariusz nie może być traktowany jako przesądzony rosyjski plan operacyjny.
O sprawie informuje „New York Times”, którego ustalenia opisują m.in. „Irish Times” oraz polskie media. Ukraiński minister energetyki Denys Szmyhal przekazał wcześniej, że tamtejsze służby zdobyły materiały dotyczące rosyjskiej strategii na nadchodzącą zimę. Mają to być dwa obszerne dokumenty zawierające szczegółowe wyliczenia dotyczące konkretnych celów oraz liczby i rodzajów środków przeznaczonych do ich zniszczenia.
Nawet 1000 pocisków, dronów i bomb
Jak podaje „The Irish Times”, według opisywanego planu Rosja miałaby przeprowadzić metodyczną kampanię mającą doprowadzić do poważnego zakłócenia funkcjonowania ukraińskiego systemu energetycznego.
W dokumentach ma być mowa o wykorzystaniu nawet 1000 rakiet, dronów i bomb lotniczych. Potencjalne cele obejmują podstacje elektroenergetyczne, elektrownie wodne i cieplne, ciepłownie oraz inne elementy infrastruktury krytycznej.
Obejmuje to energetykę w szerokim znaczeniu: od dostaw ciepła, wody i kanalizacji po niszczenie elektrowni i połączeń międzysystemowych – zarówno łączących Ukrainę z Europą, jak i przebiegających przez Dniepr
– relacjonował Szmyhal cytowany przez Interfax-Ukraine.
Według ukraińskiego ministra w dokumentach przypisano konkretne rodzaje uzbrojenia do poszczególnych obiektów – od rakiet balistycznych po drony odrzutowe i klasyczne bezzałogowce.
Elektrownie atomowe jednym z najpoważniejszych zagrożeń
Szczególne obawy budzi fragment planu dotyczący ukraińskich elektrowni jądrowych. Według „NYT” Rosjanie mieliby próbować doprowadzić do wyłączenia trzech działających elektrowni atomowych poprzez atakowanie stacji i rozdzielni elektroenergetycznych łączących je z krajową siecią.
Nie chodziłoby więc o bezpośrednie uderzenie w reaktory, lecz o infrastrukturę niezbędną do przekazywania produkowanej przez nie energii.
Plan ma być realizowany etapami. Najpierw atakowane byłyby podstacje w zachodniej części Ukrainy, przez które kraj importuje energię elektryczną z Europy. Kolejnym celem miałyby być elektrownie wodne, a następnie infrastruktura umożliwiająca pracę elektrowni jądrowych.
Według opisywanego dokumentu efektem miałoby być wyeliminowanie niemal 15 GW ukraińskich mocy wytwórczych. Skala jest ogromna: według danych przytoczonych przez NYT około 15 GW odpowiadało całej dostępnej ukraińskiej mocy wytwórczej pod koniec lata.
Na celowniku także wodociągi i kanalizacja
Nowym elementem potencjalnej rosyjskiej kampanii mają być uderzenia na dużą skalę w infrastrukturę wodną. W planach wymieniono m.in. przepompownie i oczyszczalnie ścieków.
Według dokumentu do takich ataków Rosja miałaby wykorzystać dziesiątki pocisków balistycznych i bomb szybujących. Gdyby plan został zrealizowany, konsekwencją mogłyby być jednoczesne problemy z dostawami energii elektrycznej, ogrzewania i wody.
Wśród najważniejszych potencjalnych celów wymieniane są Kijów, Charków i Odessa. Dokument zakładać ma możliwość ograniczenia dostaw prądu w tych miastach nawet o 90 proc., podobnego ograniczenia dostaw ciepła oraz poważnych zakłóceń działania kanalizacji.
Pierwsze duże uderzenie już nastąpiło
Obawy ukraińskich władz wzrosły po rosyjskim ataku z 30 września. Było to jedno z największych od miesięcy uderzeń w ukraińską energetykę. Uszkodzona została infrastruktura krytyczna w wielu regionach, a operator Ukrenergo był zmuszony wprowadzić awaryjne przerwy w dostawach energii.
2 października AP informowała również o kolejnych rosyjskich atakach. Jednocześnie pojawiły się propozycje ograniczonego rozejmu obejmującego wzajemne wstrzymanie uderzeń w infrastrukturę energetyczną. Według AP osobne propozycje w tej sprawie przedstawiły USA, Indie, Turcja i Egipt.
Ukraina przygotowuje się do zimy
Kijów od miesięcy wzmacnia ochronę infrastruktury krytycznej. Nad częścią kluczowych instalacji powstały konstrukcje ochronne, naprawiane są elektrownie i podstacje, a system jest uzupełniany mniejszymi źródłami wytwarzania energii, które trudniej wyeliminować jednym atakiem.
Jednym z elementów przygotowań jest rozwój rozproszonej generacji, trudniejszej do wyeliminowania pojedynczym atakiem. Ukraina planuje do końca roku uruchomić łącznie 3 GW rozproszonej generacji gazowej. Według Szmyhala w sierpniu działało już 1,8 GW.
Problemem pozostaje jednak stan ukraińskiej energetyki po kolejnych latach wojny. Każda następna fala rosyjskich ataków może niszczyć efekty wielomiesięcznych napraw.
Szmyhal zapewnia, że Ukraina zna rosyjskie zamiary i również przygotowuje się do zimy. Jak podkreślił, strona ukraińska dysponuje informacjami zarówno o potencjalnych celach, jak i środkach, które Rosjanie mieliby wykorzystać.
Ważne zastrzeżenie dotyczące rosyjskiego „planu”
Opisany dokument pochodzi według władz Ukrainy z rosyjskich źródeł i został przejęty przez ukraińskie służby. „New York Times” nie był jednak w stanie niezależnie potwierdzić jego autentyczności. Nie wiadomo również, czy Rosja rzeczywiście zrealizuje przedstawiony w nim scenariusz w pełnej skali.
Jednocześnie sama groźba kolejnych ataków na energetykę nie jest wyłącznie oparta na tym dokumencie. Rosja już prowadzi intensywne uderzenia w ukraiński system energetyczny, a w ostatnich dniach ich skala ponownie wzrosła.
Komentarze
Rosja reaguje na plany dotyczące Patriotów w Polsce. Krótki komentarz Ławrowa

Karol Nawrocki przyjął prezydenta Estonii. Rozmawiali o bezpieczeństwie regionu

KE odmówiła Ukrainie dodatkowych 220 mln euro dla rolników

Alarm przy polskiej granicy. "Wszystkie ręce na pokład"








