Szukaj
Konto

Karol Nawrocki złamał obietnicę wyborczą? Szefernaker obala zarzuty

Prezydent Karol Nawrocki w swoim gabincie
Źródło: Prezydent.pl | Autor: Mikołaj Bujak/KPRP | Licencja: Domena Publiczna | Prezydent Karol Nawrocki w swoim gabincie
Po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o statusie osoby najbliższej politycy koalicji zarzucili mu złamanie obietnicy wyborczej. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker odpowiada, że zawetowany projekt wykraczał poza deklarowany w kampanii zakres zmian.
Co musisz wiedzieć:
  • Po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o statusie osoby najbliższej politycy koalicji zarzucili mu złamanie obietnicy wyborczej.
  • Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker odpowiada, że zawetowany projekt wykraczał poza deklarowany w kampanii zakres zmian.
  • Dwie posłanki PSL zdecydowały się na odejście z Rady Parlamentarzystów przy Prezydencie RP po wecie do ustawy o statusie osoby najbliższej.

Prezydent miał szansę pokazać, że jest prezydentem wszystkich Polek i wszystkich Polaków, tymczasem złamał swoją obietnicę wyborczą

- stwierdziła Katarzyna Kotula.

Prezydent Karol Nawrocki opowiadał się w kampanii wyborczej za statusem osoby najbliższej, który miał rozwiązywać konkretne problemy życiowe: dostęp do informacji medycznej, reprezentację przed instytucjami czy sprawy opiekuńcze. Rządowa ustawa poszła znacznie dalej: przewidywała formalną umowę o wspólnym pożyciu, rejestrację w USC, wspólność majątkową czy wspólne rozliczenie PIT

- wyjaśniał Paweł Szefernaker na platformie X, zdaniem którego prezydent Karol Nawrocki wetując tę ustawę nie złamał obietnicy wyborczej.

To nie był wyłącznie status osoby najbliższej, lecz sformalizowana instytucja związku wywołująca wiele skutków zbliżonych do małżeństwa. Takie są argumenty merytoryczne. Wszystko inne co przedstawiają dzisiaj politycy koalicji to POLITYKA

- podkreślał.

W kampanii wyborczej Karol Nawrocki deklarował poparcie dla wprowadzenia statusu osoby najbliższej. Prezydent argumentuje jednak, że zawetowana ustawa wykraczała poza ten postulat, ponieważ oprócz uregulowania praktycznych kwestii wprowadzała również instytucję umowy o wspólnym pożyciu z prawami i obowiązkami zbliżonymi do małżeństwa. Krytycy uważają natomiast, że weto pozostaje sprzeczne z wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi uregulowania sytuacji osób żyjących w związkach nieformalnych.

Reakcje polityków na weto

Po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o statusie osoby najbliższej (określanej powszechnie jako ustawa o związkach partnerskich) krytyka popłynęła przede wszystkim ze strony polityków koalicji rządzącej. Politycy koalicji ostro krytykowali decyzję prezydenta. I tak Tomasz Trela (Lewica) stwierdził, że prezydent „nie ma w sobie człowieczeństwa”, argumentując, że zawetowana ustawa miała rozwiązywać realne problemy osób żyjących w związkach nieformalnych, takie jak dostęp do informacji medycznej, kwestie dziedziczenia czy wspólnego funkcjonowania w sytuacjach kryzysowych. Piotr Polak (Koalicja Obywatelska) ocenił decyzję jako działanie sprzeczne z oczekiwaniami znacznej części społeczeństwa i krytykował prezydenta za zablokowanie zmian, które – jego zdaniem – dotyczyły podstawowych praw obywatelskich. Ryszard Petru (Polska 2050) krytykował weto jako decyzję motywowaną ideologicznie, wskazując, że państwo powinno zapewniać równe możliwości regulowania spraw majątkowych i rodzinnych osobom pozostającym poza małżeństwem. Krzysztof Paszyk (PSL), szef klubu parlamentarnego PSL, powiedział, że prezydent pokazał, iż jest „prezydentem zabetonowanym”, który „nie widzi zmian społecznych”. Podkreślał, że projekt był efektem kompromisu w koalicji i odpowiadał na rzeczywiste potrzeby obywateli.

Poza wyżej wymienionymi posłami ostro wypowiadali się również inni przedstawiciele koalicji. Donald Tusk uznał, że zawetowana ustawa była „absolutnym minimum” i wypracowanym kompromisem, a jej celem było ułatwienie codziennego życia osobom pozostającym w związkach nieformalnych. Zarzucił prezydentowi „pogardę dla ludzi”. Krzysztof Gawkowski określił decyzję jako „hańbę” i wyraz „pogardy” wobec obywateli. Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości, napisała z kolei, że prezydent „odwrócił się plecami do dwóch milionów osób żyjących w związkach nieformalnych”, podkreślając, że weto nie zatrzyma zmian społecznych i zapowiadając dalsze działania na rzecz takich regulacji.

Dwie posłanki PSL Urszula Pasławska oraz Urszula Nowogórska, w związku z wetem do ustawy o statusie osoby najbliższej, zdecydowały się na odejście z Rady Parlamentarzystów przy Prezydencie RP.

Uzasadnienie prezydenta

Prezydent Karol Nawrocki uzasadnił weto tym, że ustawa – jego zdaniem – nie ograniczała się do rozwiązań administracyjnych, lecz tworzyła nową instytucję prawną zbliżoną do małżeństwa, co uznał za niezgodne z konstytucyjną ochroną małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny (art. 18 Konstytucji). Jednocześnie zadeklarował gotowość podpisania odrębnej ustawy regulującej wyłącznie status osoby bliskiej bez tworzenia instytucji związków partnerskich.

Ustawa o statusie osoby najbliższej

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu miała umożliwić dwóm pełnoletnim osobom – niezależnie od płci – formalne uregulowanie swojej sytuacji prawnej poprzez zawarcie przed notariuszem umowy rejestrowanej w urzędzie stanu cywilnego.

Ustawa określa status osoby najbliższej w związku oraz zasady zawarcia i rozwiązania umowy o wspólnym pożyciu, zwanej dalej „umową”, prawa i obowiązki stron umowy, a także stosunki majątkowe między stronami umowy

- czytamy w projekcie ustawy.

Przepisy przewidywały m.in. możliwość ustanowienia wspólności majątkowej, obowiązek alimentacyjny, prawo do informacji o stanie zdrowia partnera, prawo do pochówku oraz uregulowanie kwestii mieszkaniowych i spadkowych. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, argumentując, że mimo zmienionej nazwy w praktyce tworzy ona instytucję zbliżoną do związków partnerskich, a tym samym narusza konstytucyjną ochronę małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Jednocześnie zadeklarował gotowość do poparcia odrębnych rozwiązań regulujących wyłącznie praktyczny status osoby najbliższej, bez tworzenia – jak to określił – „quasi-małżeństwa”.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.07.2026 14:45
Źródło: X, Tysol.pl