Zełenski w opałach. Asertywność Polski popłaca

- Odwołanie popularnego ministra obrony Mychajła Fedorowa wywołało protesty i zwiększyło presję polityczną na Wołodymyra Zełenskiego.
- Nie ma potwierdzonego terminu kolejnych wyborów prezydenckich w Ukrainie, dlatego zapowiedzi głosowania jesienią 2026 r. należy traktować jako prognozę, a nie ustalony fakt.
- Zdaniem autora bardziej asertywna postawa Polski sprzyja poprawie relacji z Kijowem.
Prawdziwe a raczej mniemane upokorzenie przez Karola Nawrockiego siedzi w głowie Zełenskiego na tyle mocno ze zrobił do niego aluzję podczas dekoracji Ursuli Von Der Leyen nowo ustanowionym. Notabene to już nie pierwszy order ustanowiony przez Prezydenta Ukrainy. Nie dziwią ordery i odznaczenia wojskowe ale dewaluacja falerystyczna pokazuje powolny odlot systemu którym kieruje Zełenski w kierunku pompy i braku realizmu.
Kłopoty Zełenskiego
Poprzedni tydzień był zresztą najtrudniejszym momentem politycznym dla szefa ukraińskiego państwa od dłuższego czasu. I nie chodzi tu o kolejne rosyjskie bombardowania i tragedie mordowanych przez agresorów Ukraińców bo te zdarzają się co dnia. Zełenski zdecydował się na radykalna przebudowę systemu najwyższej władzy. Zmianę premier (odejście Julii Swyrydenko akurat nikogo niemalże nie obeszło). Odwołany został popularny minister obrony Mychajło Fedorow. - człowiek doceniany przede wszystkim za przeprowadzona na poprzednim stanowisku cyfryzację administracji państwowej (dzięki czemu ta administracja działa po lutym 2022 roku) a jako szef resortu obrony mający opinie nieskorumpowanego a wręcz uczciwego. W obronie Fedorowa wyszli na ulice ludzie i choć demonstracje przygasły, to prawdopodobnie Zełenskiemu objawił się na scenie politycznej kolejny rywal do prezydentury. Młodszy od niego, mniej skompromitowany i mający spory dorobek podczas wojny. A wybory prezydenckie na Ukrainie najprawdopodobniej jesienią.
Manifestacje jak już wspomniałem przygasły ale dowodzą ze poparcie dla urzędującego Prezydenta ze strony wielkomiejskich środowisk jest już co najmniej warunkowe. Nie jest on tez już dawnym Zełenskim wiodącym za sobą doły. Prezydent Ukrainy jest już niestety politykiem schodzącym i nie ma się co w tej sprawie emocjonować. Dla nas Polaków i Polski sprawa jego następcy jest ważna. Zarówno z generałem Załużnym jak i z byłym ministrem obrony nasi politycy mają i mieli dobre kontakty robocze. Jeśli ktokolwiek z nich Zełenskiego zastąpi - sytuacja może być lepsza niż kiedyś z Zełenskim, z którym żadnych kontaktów nie mieliśmy.
Asertywność Polski popłaca
Na koniec o tym co w polskim internecie dyskutowano najmocniej - mocnemu oświadczeniu Zełenskiego o potrzebie poprawy stosunków z Polską. Jak już wspomniałem na początku - czas pokaże na ile jest ono mocne i silne i na ile wynika z ogólnego kryzysu. Jest ono jednak przede wszystkim lekcja dla polityków z Polski. Nasza asertywność i wspólne działanie - popłaca. Ukraina rozumie język realistycznej jedności. Do tego Amerykanie także mówią jasno - koniec głupich kłótni. Ukraina zaczęła, Polska odpowiedziała i wystarczy.
[Autor, Łukasz Jasina jest byłym rzecznikiem polskiego MSZ]
[Tytuł, sekcja "Co musisz wiedzieć", a także śródtytuły od Redakcji]
Komentarze
Niemiecka prasa ostro o Zełenskim: "To katastrofalny sygnał. Stracił wyczucie"

Niepokojące informacje z Litwy. Służby przekazały sygnały o Rosji

Zełenski wręczył order Europy von der Leyen: „To nagroda, której nikt cię nie pozbawi"

Na konflikcie polsko-ukraińskim stracą oba narody

Prezydent Karol Nawrocki został przesłuchany przez prokuraturę

