Putin może przetestować NATO? Nowe ustalenia amerykańskiego wywiadu

- Amerykański wywiad analizuje możliwość ograniczonej operacji Rosji przeciwko jednemu z państw NATO.
- Według ustaleń „Wall Street Journal” celem takiego działania miałoby być sprawdzenie reakcji Sojuszu, a nie rozpoczęcie pełnoskalowej wojny.
- Rozważane scenariusze obejmują m.in. cyberataki, działania hybrydowe oraz ograniczone użycie sił wojskowych.
- Najbardziej prawdopodobne mają być działania poniżej progu otwartego konfliktu, takie jak operacje cybernetyczne czy sabotaż.
- USA miały zmienić ocenę zagrożenia ze strony Rosji w 2026 roku.
Putin może przetestować NATO? Nowe ustalenia amerykańskiego wywiadu
Według analiz nie chodziłoby o rozpoczęcie pełnoskalowej wojny z NATO. Celem Moskwy miałoby być raczej wywołanie niepewności, sprawdzenie gotowości państw członkowskich oraz pogłębienie istniejących różnic między sojusznikami. Jeszcze niedawno amerykańskie służby oceniały, że Rosja nie zdecyduje się na bezpośrednie działania przeciwko NATO w czasie wojny na Ukrainie. Według najnowszych informacji ta ocena miała zmienić się w 2026 roku.
Wśród analizowanych przez wywiad USA scenariuszy znajdują się różne formy presji na państwa Sojuszu. Rosja mogłaby wykorzystać cyberataki, działania prowadzone przez nieoznakowane oddziały, określane jako „zielone ludziki”, albo przeprowadzić ograniczoną operację z udziałem regularnych wojsk.
Najbardziej poważnym wariantem byłoby wkroczenie rosyjskich żołnierzy na terytorium jednego z krajów wschodniej flanki NATO. Amerykańscy analitycy oceniają jednak, że obecnie prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest niewielkie. Znacznie większe obawy budzą działania poniżej progu otwartej wojny. Cyberataki, sabotaż czy operacje hybrydowe mogłyby doprowadzić do sporów wśród państw NATO dotyczących odpowiedzi i ewentualnego zastosowania artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Presja na Kreml i próba osłabienia Sojuszu
Źródła cytowane przez „Wall Street Journal” wskazują, że jednym z powodów zmiany oceny zagrożenia ma być sytuacja, w której znajduje się obecnie Władimir Putin. Rosja nie osiągnęła przełomu na froncie, a dodatkową presję wywołują ukraińskie ataki dronów dalekiego zasięgu na cele w głębi kraju.
Zdaniem amerykańskich służb ewentualna prowokacja wobec NATO mogłaby być próbą sprawdzenia, czy państwa Sojuszu rzeczywiście odpowiedzą wspólnie. Kreml miałby liczyć na różnice zdań między członkami organizacji i osłabienie więzi między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Pytanie brzmi, jak USA zareagowałyby w takim przypadku. Celem Rosji zawsze było podważenie wiarygodności NATO i oddzielenie Stanów Zjednoczonych od sojuszników
- powiedziała w rozmowie z "Wall Street Journal" Heather Conley z American Enterprise Institute. Eksperci podkreślają, że na obecnym etapie nie ma informacji wskazujących, że Rosja podjęła decyzję o takim działaniu. Analizowany scenariusz pozostaje jednym z możliwych zagrożeń, które amerykańskie służby biorą pod uwagę.
Wojna na Ukrainie
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Atak rozpoczął się nocą, kiedy ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy najechało naszego wschodniego sąsiada. Przeprowadzono ataki rakietowe praktycznie w całym kraju, również w Iwano-Frankowsku i Łucku. Są to miejscowości położone ok. 100 km od naszej granicy, co dodatkowo wzbudzało ogrom niepokoju. Rosjanie od pierwszych dni wojny dopuszczali się okrutnych czynów i szli na całość. W planach mieli błyskawiczne zajęcie Kijowa, sprawy potoczyły się jednak inaczej. Rosjanie nie spodziewali się tak zdecydowanego odwetu i problemów w realizacji swojego planu. Od samego początku nazywali inwazję na Ukrainę "specjalną operacją wojskową".
Komentarze
Pilny komunikat DORSZ. Niezidentyfikowany obiekt wykryty nad Polską, trwa akcja służb

Zełenski spotkał się z Lockheed Martin. „Trwają przygotowania do wspólnej produkcji”

Pilne ostrzeżenie Zełenskiego. „Zwracajcie uwagę na sygnały alarmu”

Rosja po Putinie może być jeszcze groźniejsza

Gdzie jest granica polskiej gościnności?







