Słowa Łepkowskiej wywołały burzę. Stanowski: Mam bardzo duże wątpliwości

- Ilona Łepkowska skomentowała rządowy projekt wsparcia socjalnego dla artystów.
- Największe emocje wywołały jej słowa o sprzątaczkach i kasjerkach.
- Swoje zdanie na ten temat postanowił wyrazić twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.
Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, przygotowany przez ministerstwo kultury.
Rzecznik rządu Adam Szłapka argumentował w środę, że jest to ustawa, która „wprowadza ubezpieczenia społeczne dla artystów o najniższych dochodach”.
Z kolei szefowa MKiDN Marta Cienkowska napisała na platformie X, że „wprowadzają system, który realnie zapewni artystkom i artystom bezpieczeństwo socjalne, system, na który czekaliśmy wiele lat”.
Łepkowska zapytana o dopłaty do emerytur dla artystów
Swój głos w sprawie zabrała także polska scenarzystka i producentka filmowa Ilona Łepkowska, która w piątek była gościem porannej rozmowy w Kanale Zero.
Prowadzący rozmowę Grzegorz Sroczyński próbował zapytać scenarzystkę, dlaczego to akurat artyści mają otrzymać wsparcie od państwa, a nie np. zarabiające niewiele sprzątaczki. – Długo trwał proces wypychania sprzątaczek na umowy śmieciowe. Przychodziły firmy outsorcingowe, dawały im umowy o dzieło i przez to miały 10 lat przerwy w opłacaniu składek – zwrócił uwagę dziennikarz.
„Sprzątaczka albo kasjerka nie mogłaby robić tego, co ja”
– Nie rozmawiajmy o tej mitycznej sprzątaczce, która ma 6 dzieci i mieszka w suterenie. To populistyczne, demagogiczne argumenty. Ci ludzie często mają w firmach umowy, etaty. Osoby wykonujące zawody twórcze często nigdy nie mają etatów – odpowiedziała Łepkowska.
Scenarzystka dodała, że „nie trzeba mieć zbyt wielkich umiejętności, aby być sprzątaczką”.
Ja mogłabym pracować jako sprzątaczka, natomiast sprzątaczka albo kasjerka z Lidla nie mogłaby robić tego, co ja, ponieważ po prostu nie ma do tego kompetencji. Nie uważam się za lepszą osobę, uważam, że są potrzebne i sprzątaczki, i scenarzyści, i aktorzy, i malarze… wszyscy jesteśmy potrzebni
– oświadczyła Ilona Łepkowska.
🗣️ Ilona Łepkowska: „Ja mogłabym być sprzątaczką, natomiast sprzątaczka albo kasjerka nie mogłaby robić tego, co ja, ponieważ po prostu nie ma do tego kompetencji. Nie uważam się za lepszą osobę, wszyscy jesteśmy potrzebni”. ⤵️#PoranneRozmowyZero pic.twitter.com/szE0S3KpfN
— OficjalneZero (@OficjalneZero) May 29, 2026
Stanowski odpowiada
Do słów Ilony Łepkowskiej, które odbiły się głośnym echem w mediach, odniósł się twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski, który w kąśliwy sposób ocenił, czy Ilona Łepkowska mogłaby zamienić się na pracę ze sprzątaczką.
Mam bardzo duże wątpliwości, czy aby na pewno pani Łepkowska byłaby w stanie dzień w dzień o wskazanej porze – być może bladym świtem – przychodzić do pracy i harować, i zamiatać, i myć podłogi, i czyścić toalety, i wyjmować gumy z pisuarów. To wszystko też są kompetencje, tylko inne. Jej może się wydawać, że dałaby radę, a mnie się może wydawać, że po trzech dniach uznałaby, iż to nie dla niej
– napisał Stanowski.
Potem znany dziennikarz dodał: „Czy potem każdy z pensji sprzątaczki jest w stanie utrzymać rodzinę, wychować dzieci albo wnuki, mieć energię dla najbliższych i ludzi wokół. I znowu bladym świtem przyjść i wyjąć gumę z pisuaru (ludzie, po co wy wypluwacie gumy do pisuarów?!). I tak przez 30 lat. To wymaga wytrwałości. Twardego charakteru. Dyscypliny”.
To też są kompetencje. Nie każdy scenarzysta dałby radę. Oj, nie każdy
– podsumował.
Mam bardzo duże wątpliwości, czy aby na pewno pani Łepkowska byłaby w stanie dzień w dzień o wskazanej porze - być może bladym świtem - przychodzić do pracy i harować, i zamiatać, i myć podłogi, i czyścić toalety, i wyjmować gumy z pisuarów. To wszystko też są kompetencje, tylko… https://t.co/bz86QoGvff
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) May 29, 2026
Solidarność: Na to naszej zgody nie będzie
Pomysł minister Cienkowskiej spotkał się z falą krytyki ze strony wielu różnych środowisk. Do sprawy postanowił odnieść się również Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Projekt emerytur stażowych opracowany przez NSZZ „Solidarność” od lat leży w sejmowej zamrażarce, ale na przepchnięcie dopłat do składek emerytalnych dla „swoich” artystów i czas, i pieniądze się znajdują
– napisał przewodniczący w mediach społecznościowych.
To skandal i kpina z uczciwie płacących składki pracowników. Na to naszej zgody nie będzie
– dodał.











