Szukaj
Konto

Słowa Łepkowskiej wywołały burzę. Stanowski: Mam bardzo duże wątpliwości

Ilona Łepkowska i Krzysztof Stanowski
Źródło: YouTube / Kanał Zero | Ilona Łepkowska i Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski odniósł się do głośnych słów Ilony Łepkowskiej o sprzątaczkach i kasjerkach. W kąśliwym wpisie przypomniał, że ciężka praca także wymaga kompetencji.
Co musisz wiedzieć:

Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, przygotowany przez ministerstwo kultury. 

Rzecznik rządu Adam Szłapka argumentował w środę, że jest to ustawa, która „wprowadza ubezpieczenia społeczne dla artystów o najniższych dochodach”.

Z kolei szefowa MKiDN Marta Cienkowska napisała na platformie X, że „wprowadzają system, który realnie zapewni artystkom i artystom bezpieczeństwo socjalne, system, na który czekaliśmy wiele lat”.

Łepkowska zapytana o dopłaty do emerytur dla artystów

Swój głos w sprawie zabrała także polska scenarzystka i producentka filmowa Ilona Łepkowska, która w piątek była gościem porannej rozmowy w Kanale Zero.

Prowadzący rozmowę Grzegorz Sroczyński próbował zapytać scenarzystkę, dlaczego to akurat artyści mają otrzymać wsparcie od państwa, a nie np. zarabiające niewiele sprzątaczki. – Długo trwał proces wypychania sprzątaczek na umowy śmieciowe. Przychodziły firmy outsorcingowe, dawały im umowy o dzieło i przez to miały 10 lat przerwy w opłacaniu składek – zwrócił uwagę dziennikarz.

„Sprzątaczka albo kasjerka nie mogłaby robić tego, co ja”

– Nie rozmawiajmy o tej mitycznej sprzątaczce, która ma 6 dzieci i mieszka w suterenie. To populistyczne, demagogiczne argumenty. Ci ludzie często mają w firmach umowy, etaty. Osoby wykonujące zawody twórcze często nigdy nie mają etatów – odpowiedziała Łepkowska.

Scenarzystka dodała, że „nie trzeba mieć zbyt wielkich umiejętności, aby być sprzątaczką”.

Ja mogłabym pracować jako sprzątaczka, natomiast sprzątaczka albo kasjerka z Lidla nie mogłaby robić tego, co ja, ponieważ po prostu nie ma do tego kompetencji. Nie uważam się za lepszą osobę, uważam, że są potrzebne i sprzątaczki, i scenarzyści, i aktorzy, i malarze… wszyscy jesteśmy potrzebni

– oświadczyła Ilona Łepkowska.

Stanowski odpowiada

Do słów Ilony Łepkowskiej, które odbiły się głośnym echem w mediach, odniósł się twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski, który w kąśliwy sposób ocenił, czy Ilona Łepkowska mogłaby zamienić się na pracę ze sprzątaczką.

Mam bardzo duże wątpliwości, czy aby na pewno pani Łepkowska byłaby w stanie dzień w dzień o wskazanej porze – być może bladym świtem – przychodzić do pracy i harować, i zamiatać, i myć podłogi, i czyścić toalety, i wyjmować gumy z pisuarów. To wszystko też są kompetencje, tylko inne. Jej może się wydawać, że dałaby radę, a mnie się może wydawać, że po trzech dniach uznałaby, iż to nie dla niej

– napisał Stanowski.

Potem znany dziennikarz dodał: „Czy potem każdy z pensji sprzątaczki jest w stanie utrzymać rodzinę, wychować dzieci albo wnuki, mieć energię dla najbliższych i ludzi wokół. I znowu bladym świtem przyjść i wyjąć gumę z pisuaru (ludzie, po co wy wypluwacie gumy do pisuarów?!). I tak przez 30 lat. To wymaga wytrwałości. Twardego charakteru. Dyscypliny”.

To też są kompetencje. Nie każdy scenarzysta dałby radę. Oj, nie każdy

– podsumował.

Solidarność: Na to naszej zgody nie będzie

Pomysł minister Cienkowskiej spotkał się z falą krytyki ze strony wielu różnych środowisk. Do sprawy postanowił odnieść się również Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Projekt emerytur stażowych opracowany przez NSZZ „Solidarność” od lat leży w sejmowej zamrażarce, ale na przepchnięcie dopłat do składek emerytalnych dla „swoich” artystów i czas, i pieniądze się znajdują

– napisał przewodniczący w mediach społecznościowych.

To skandal i kpina z uczciwie płacących składki pracowników. Na to naszej zgody nie będzie

– dodał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.05.2026 14:06
Źródło: X / Kanał Zero / tysol.pl