Szukaj
Konto

Rosyjskie drony uderzały kilometr od Polski. Tusk zwołuje odprawę

Donald Tusk ze słuchawką w uchu
Źródło: pap | Autor: Albert Zawada | Licencja: umowa licencyjna | Donald Tusk
Po nocnych rosyjskich atakach na zachodnią Ukrainę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa odbędzie się specjalna odprawa ministrów i służb. Spotkanie zwołano z inicjatywy premiera Donalda Tuska. Wojsko informuje, że jeden z rosyjskich dronów uderzył zaledwie kilometr od polskiej granicy, a zagrożenie było "realne i bliskie".
Co musisz wiedzieć:
  • Specjalna odprawa w RCB rozpocznie się w niedzielę o godz. 17.
  • Jeden z rosyjskich dronów uderzył kilometr od granicy z Polską.
  • Wojsko poderwało F-16, śmigłowce i samolot rozpoznawczy SAAB.

Tusk zwołuje specjalną odprawę służb

W niedzielę o godz. 17 w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa odbędzie się specjalna odprawa z udziałem ministrów i służb. Spotkanie zwołano z inicjatywy premiera Donalda Tuska w związku z nocnymi rosyjskimi atakami w pobliżu granicy z Polską. Informację potwierdził rzecznik rządu Adam Szłapka. Jako pierwsze o planowanej odprawie poinformowało TVN24.

 

Rosyjskie drony uderzały blisko Polski

W czasie rosyjskiego ataku na Ukrainę bezzałogowce uderzały w cele znajdujące się bardzo blisko polskiego terytorium. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że polskie systemy wykryły nad ranem atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 na zachodzie Ukrainy.

"Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie" - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X. Szef MON podał również, jak blisko polskiej granicy spadły rosyjskie bezzałogowce.

"Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km. Polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Nie doszło do naruszenia naszej granicy" - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

DORSZ: Zagrożenie było "realne i bliskie"

Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski przekazał, że część rosyjskich bezzałogowców operowała, a nawet trafiała w cele położone od kilku do kilkunastu kilometrów od granicy z Polską. Jak podkreślił ppłk Goryszewski, zagrożenie było "realne i bliskie".

W związku z rosyjskim atakiem po godz. 4 Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Działania miały związek z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych atakujących terytorium Ukrainy.

F-16 i śmigłowce pilnowały polskiej przestrzeni

Polskiej przestrzeni powietrznej przez kilka godzin strzegły samoloty F-16, śmigłowce oraz samolot rozpoznania powietrznego SAAB.

Przed godz. 10 Dowództwo Operacyjne poinformowało o zakończeniu działań myśliwców. Podkreślono jednocześnie, że nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej Polski.

W czasie rosyjskich ataków służby ostrzegały również mieszkańców regionów przygranicznych przed zagrożeniem.

Dron uderzył w pociąg Kijów-Warszawa

Jeden z rosyjskich dronów uderzył w lokomotywę pociągu relacji Kijów-Warszawa przed granicą z Polską. Kolejny bezzałogowiec zaatakował w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił również uwagę na zmianę sposobu prowadzenia rosyjskich ataków.

"Rosjanie zmieniają taktykę ataków, coraz częściej wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk i w ten sposób absorbują ukraińską obronę" - ocenił szef MON.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2026 14:44
Źródło: pap