Tajemnicza śmierć laborantki. Kilka szpitali objętych kwarantanną

- W kilku szpitalach w Irkucku wprowadzono trzytygodniową kwarantannę po śmierci pracownicy Instytutu Przeciwdżumowego Syberii i Dalekiego Wschodu.
- Niezależne media, w tym „Ludzie Bajkału” podają, że kobieta mogła zakazić się dżumą podczas pracy laboratoryjnej. Według jednej z wersji miała stłuc probówkę zawierającą niebezpieczny materiał biologiczny.
- Rospotrebnadzor zaprzecza tej wersji. Według rosyjskiego urzędu przyczyną śmierci było „zapalenie płuc o nieustalonej etiologii”, a sytuacja epidemiologiczna jest „stabilna”.
Kwarantanna w szpitalach w Irkucku
Niepokojące informacje napływają z obwodu irkuckiego na Syberii. 4 października niezależny portal „Ludzie Bajkału” poinformował, że po śmierci pracownicy miejscowego instytutu przeciwdżumowego w kilku szpitalach wprowadzono trzytygodniową kwarantannę.
Według tych doniesień ograniczenia objęły miejskie szpitale kliniczne nr 1, 3 i 10, Iwano-Matrienski Dziecięcy Szpital Kliniczny oraz jeden ze szpitali położniczych. Informacje dotyczące placówek nr 3 i 10 zostały potwierdzone przez inne źródła. Jednocześnie przedstawiciele szpitala dziecięcego zaprzeczyli, że ich placówka została objęta kwarantanną.
Wcześniej ograniczenia wprowadzono w szpitalu rejonowym w Szelechowie, mieście położonym niedaleko Irkucka.
Zmarła pracownica instytutu przeciwdżumowego
Sprawa rozpoczęła się od ciężkiej choroby 28-letniej Darii Szipiłowej, pracownicy Irkuckiego Naukowo-Badawczego Instytutu Przeciwdżumowego Syberii i Dalekiego Wschodu.
Kobieta trafiła pod koniec września do szpitala w Szelechowie z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Jej stan szybko się pogarszał. Została podłączona do respiratora i zmarła w nocy z 1 na 2 października.
W związku ze sprawą do Irkucka przyjechała szefowa rosyjskiego Rospotrebnadzoru Anna Popowa. Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew poinformował o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia komisji sanitarno-przeciwepidemicznej z powodu podejrzenia wystąpienia „szczególnie niebezpiecznej infekcji”.
Czy doszło do wypadku w laboratorium?
To najważniejsza, a zarazem wciąż niewyjaśniona część całej historii.
Według informacji rozpowszechnianych przez lokalne i niezależne rosyjskie media kobieta mogła zakazić się podczas wykonywania obowiązków zawodowych. Według „Ludzi Bajkału” kobieta miała 25 września rozbić probówkę zawierającą czynnik wywołujący dżumę płucną. Informacja ta nie została jednak potwierdzona przez rosyjskie służby sanitarne. „The Moscow Times” podał, że kobieta miała później sama poinformować personel medyczny o takim zdarzeniu.
W rosyjskich mediach pojawiły się również inne wersje dotyczące źródła potencjalnego zakażenia, m.in. związane z podróżami zmarłej. Nie zostały one jednak jednoznacznie potwierdzone.
Dlatego nie można obecnie przedstawiać jako ustalonego faktu, że w laboratorium doszło do uwolnienia bakterii dżumy.
Prawie 200 osób pod nadzorem
Po śmierci kobiety rozpoczęto szeroko zakrojone działania epidemiologiczne.
Według „The Moscow Times” co najmniej 197 osób, które mogły mieć kontakt ze zmarłą, objęto izolacją lub nadzorem medycznym. Ponad 100 z nich miało zostać umieszczonych w szpitalach. Gubernator Kobziew informował, że u osób uznanych za kontakty nie stwierdzono objawów choroby, a wykonane badania laboratoryjne dały wyniki ujemne.
W Szelechowie wprowadzono również dodatkowe środki ostrożności. W tamtejszym zakładzie aluminium nakazano noszenie masek, co dyrekcja przedstawiała jako działanie profilaktyczne.
Władze Buriacji wspomniały o dżumie
Dodatkowe zamieszanie wywołał komunikat szefa sąsiedniej Buriacji Aleksieja Cydenowa.
Polityk początkowo napisał o „kobiecie, która zmarła na dżumę w obwodzie irkuckim”, zapewniając jednocześnie, że nie odwiedzała ona Buriacji i że w republice nie ma ognisk choroby. Później wpis został zmieniony i pojawiło się w nim ostrożniejsze sformułowanie, że kobieta „prawdopodobnie” zmarła na dżumę.
Także władze Bajkalska apelowały do mieszkańców o unikanie podróży do Szelechowa w związku z „nieoficjalną informacją” o przypadku dżumy. Komunikat został następnie usunięty.
Rospotrebnadzor zaprzecza
Federalny rosyjski nadzór sanitarny przedstawił 4 października stanowisko znacząco różniące się od doniesień medialnych.
Rospotrebnadzor podał, że rozpoznaniem u zmarłej było „zapalenie płuc o nieustalonej etiologii”. Według urzędu rozszerzone badania materiału pobranego od pacjentki nie wykazały mikroorganizmów związanych z jej działalnością zawodową.
Urząd zapewnia również, że sytuacja sanitarno-epidemiologiczna w obwodzie irkuckim oraz w Irkucku i Szelechowie pozostaje „stabilna”.
Rospotrebnadzor zaprzecza ponadto doniesieniom o wypadku podczas pracy z niebezpiecznymi patogenami w instytucie przeciwdżumowym.
Dwie sprzeczne wersje wydarzeń
Na obecnym etapie nie ma więc podstaw, aby mówić o potwierdzonym „wybuchu dżumy” w Irkucku.
Z jednej strony niezależne rosyjskie media, powołując się na źródła związane ze służbą zdrowia, opisują podejrzenie dżumy płucnej i możliwy incydent w laboratorium. Wprowadzono kwarantannę w placówkach medycznych, a około 200 osób objęto nadzorem.
Z drugiej strony rosyjskie służby sanitarne nie potwierdzają dżumy ani awarii laboratoryjnej. Oficjalnie mówią o zapaleniu płuc o nieustalonej przyczynie i zapewniają, że sytuacja pozostaje stabilna.
Dopóki nie zostaną opublikowane jednoznaczne wyniki badań, informacje o zakażeniu dżumą i wypadku laboratoryjnym należy traktować jako niepotwierdzoną wersję wydarzeń, a nie ustalony fakt.
Czym jest dżuma płucna?
Dżuma płucna to najgroźniejsza postać dżumy – choroby zakaźnej wywoływanej przez bakterię Yersinia pestis. Atakuje płuca i może przenosić się bezpośrednio między ludźmi drogą kropelkową podczas bliskiego kontaktu z osobą chorą. Nieleczona może bardzo szybko prowadzić do śmierci. Współcześnie dżumę można jednak skutecznie leczyć antybiotykami, szczególnie jeśli terapia zostanie rozpoczęta odpowiednio wcześnie.
Komentarze
Waldemar Krysiak nie żyje. Przypominamy jego tekst o tajnych czatach transaktywistów: "Zmień sobie płeć dzieciaku" [18+]

Zajączkowska-Hernik: „Dość wciągania Polaków do wojny”. Pyta o miliardy wydawane na obronność

Zełenski: USA proponują trójstronne spotkanie z Rosją

Saryusz-Wolski: Nadregulacja unijnej legislacji podtapia polską gospodarkę








