Szukaj
Konto

"Dlaczego zaraza oszczędziła Polskę? Czarna śmierć ominęła niektóre części Europy". Jak jest teraz?

"Dlaczego zaraza oszczędziła Polskę? Czarna śmierć ominęła niektóre części Europy". Jak jest teraz?
Źródło: pixabay.com/coyot
Czarna śmierć, zaraza dżumy z XIV w. - przyniesiona do Europy przez gryzonie przywiezione z Chin - zdziesiątkowała ludność Starego Kontynentu. Niektóre jego regiony straciły nawet 75 proc. mieszkańców, a ogólnie szacowane straty, to ok 1/3 populacji.\n\nBolesne obrzęki, sepsa i niewydolność oddechowa zabijały chorych w od 24 do 72 godzin od wystąpienia objawów, a ze względu na dramatyczny przebieg choroby, trzeba było się modlić, by było to raczej 24 niż 72 godziny.\n\nBrytyjski dziennikarz i zapalony kartograf, Frank Jacobs, porównuje mapę średniowiecznej Europy dotkniętej przez dżumę, z obecnymi ogniskami zapalnymi COVID-19 i miejscami, gdzie nie występuje.

Dlaczego zaraza oszczędziła Polskę?
Czarna śmierć ominęła niektóre części Europy - i to może być lekcja na temat dzisiejszej epidemii koronawirusa

- zastanawia Jacobs.

Plaga oszczędziła pewne obszary (oznaczone na mapie zielonym kolorem) w marszu zniszczenia:
obszar we Włoszech skoncentrowany na Mediolanie;
małe, przyległe części Hiszpanii i Francji, po obu stronach Pirenejów;
obszar w Niskich Krajach wokół Brugii;
duży obszar w Europie Wschodniej, rozciągający się od Magdeburga po Warszawę, obejmujący większość dzisiejszej Polski oraz niektóre okoliczne obszary

- wymienia.

Jednym z głównych powodów, dla których Polska uciekła stosunkowo bez szwanku, była decyzja króla Polski, Kazimierza Wielkiego, o zamknięciu granic kraju - i ustanowieniu wewnętrznych kwarantann

- pisze autor, dodając, że skoro zaraza zabijała tak szybko, nie było praktycznie sposobu, by jeździec przewiózł ją podążając konno z Pragi do Krakowa.

Jacobs pisze też o drastycznych metodach walki z zarazą, jakie stosowano w Mediolanie, gdzie zamurowywano domy z chorymi w środku, ale dzięki temu Mediolan stracił 15 proc. populacji, podczas, kiedy wiele z włoskich miast nawet do 75 proc. Podaje też informacje o innych szybkich i skutecznych kwarantannach, gdzie na czas odizolowano się od zarazy.

Jaka jest lekcja, jeśli w ogóle? Izolacja zdecydowanie pomaga w zwalczaniu chorób zakaźnych. Ale to jedyna zaleta izolacji. Weź mapę rozprzestrzeniania się COVID-19 od 11 rano 5 marca

- chodzi i porównanie obecnych ognisk występowania koronawirusa i tych, w których nie występuje.

A nie występuje w krajach odosobnionych z powodów politycznych.

Na przykład jednym pewnym sposobem na ograniczenie ekspozycji na świat zewnętrzny jest przeprowadzenie krwawej wojny domowej - patrz Jemen, Libia i Syria. Kolejnym ma być miejsce docelowe tak odległe i niepołączone, jak Paragwaj, Republika Środkowoafrykańska lub Mongolia

- pisze.

Jak zaznacza globalizacja ma swoją cenę.

... być może są gorsze rzeczy niż konieczność walki z nieco bardziej śmiertelną iteracją grypy. Chwal globalizację i podaj środek dezynfekujący do rąk - proszę łokciami!

- dodaje.


adg

źródło: bigthink.com



Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.03.2020 17:40