Szukaj
Konto

Nocny wpis Ziobry. Twierdzi, że wynik był przesądzony

Zbigniew Ziobro
Źródło: YouTube | Autor: Telewizja Republika | Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro w nocnym wpisie ostro skomentował decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, który utrzymał jego tymczasowe aresztowanie. Polityk zarzucił sądowi "fasadowe postępowanie" i działanie pod z góry założony wynik.
Co musisz wiedzieć:
  • W środę Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry.
  • W nocnym wpisie polityk nazwał postępowanie "fasadowym" i zarzucił sądowi podwójne standardy.
  • Ziobro wskazał na niewyłączenie sędziów oraz wpływ ministra Waldemara Żurka na skład orzekający.

Jest decyzja sądu w sprawie aresztu dla Zbigniewa Ziobry

Sąd Okręgowy w Warszawie w środę 1 lipca nie uwzględnił zażaleń obrońców Zbigniewa Ziobry i utrzymał w mocy postanowienie o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania. Decyzja warszawskiego sądu jest prawomocna. O decyzji sądu poinformowała w środę wieczorem rzeczniczka sądu ds. karnych sędzia Anna Ptaszek.

Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości przy wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura przypisuje Ziobrze popełnienie 26 przestępstw. Polityk odrzuca zarzuty i utrzymuje, że postępowanie ma charakter polityczny.

Ziobro przebywa w USA

10 maja Zbigniew Ziobro poinformował, że przebywa w Stanach Zjednoczonych. Były minister sprawiedliwości podkreślał, że nie uciekł z Polski. Oświadczył również, że posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, które otrzymał na Węgrzech.

Nocny wpis Zbigniewa Ziobry po decyzji sądu

W nocy z środy na czwartek, kilka godzin po zakończeniu posiedzenia sądu, Zbigniew Ziobro opublikował obszerny wpis w serwisie X. Stwierdził w nim, że rozstrzygnięcie zostało ustalone jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia, a wysłuchanie argumentów obrony było jedynie formalnością.

Decyzja o utrzymaniu tymczasowego aresztowania została podjęta jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia. Dzisiejsze postępowanie miało wyłącznie charakter fasadowy i dostarczyło konkretnych przykładów nadużyć oraz podwójnych standardów

– napisał.

Ziobro mówi o podwójnych standardach

Pierwszy zarzut byłego ministra dotyczył niewyłączenia sędzi Szymachy-Zwolińskiej. Według Ziobry wcześniej uczestniczyła ona w rozpatrywaniu kwestii aresztu wobec Marcina Romanowskiego, opierającej się – jak twierdzi polityk - na tych samych zarzutach i materiale dowodowym.

Ziobro zestawił tę sytuację z wcześniejszym wyłączeniem sędzi Bator-Ciesielskiej. Według niego została ona odsunięta od rozpoznawania sprawy właśnie dlatego, że wcześniej zajmowała się kwestią aresztu Romanowskiego.

Były minister uznał, że w obu przypadkach sąd zastosował odmienne standardy. Jego zdaniem może to wskazywać na takie ukształtowanie składu orzekającego, aby doprowadzić do wcześniej oczekiwanego rozstrzygnięcia.

Taka praktyka rodzi poważne podejrzenie instrumentalnego kształtowania składu sądu pod z góry założony efekt, tj. rozstrzygnięcie, którego jawnie oczekuje dzisiejsza władza polityczna

– stwierdził Ziobro.

Ziobro uderzył w Żurka

Kolejna część wpisu dotyczyła sędziego referenta, któremu – według relacji Ziobry – minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przedłużył delegację do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Były minister przekonywał, że ta okoliczność powinna prowadzić do wyłączenia sędziego. Przypomniał również wcześniejsze wypowiedzi Żurka na temat możliwości sprowadzenia go z Budapesztu "w bagażniku". – Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli, służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego – mówił grudniu 2025 roku w rozmowie z Onetem Waldemar Żurek.

Zdaniem Ziobry sędzia mógł obawiać się, że wydanie decyzji niezgodnej z oczekiwaniami ministra doprowadziłoby do cofnięcia delegacji. Jest to jednak ocena przedstawiona przez polityka, a nie ustalenie sądu.

"Polityczna decyzja ubrana w pozór orzeczenia"

Ziobro zwrócił także uwagę na czas, jaki upłynął między zakończeniem prezentowania argumentów przez obronę a wydaniem rozstrzygnięcia. Jego zdaniem sąd nie miał możliwości przeanalizowania wszystkich materiałów oraz wniosków przedstawianych przez dziewięć godzin.

To nie było rzeczywiste rozpoznanie, lecz formalne zatwierdzenie decyzji podjętej wcześniej. Nie było to rozstrzygnięcie procesowe, ale polityczna decyzja ubrana w pozór orzeczenia

– napisał Ziobro.

Były minister ponownie określił prowadzone przeciwko niemu postępowanie jako "polityczną zemstę". Oświadczył, że stawiane mu zarzuty są bezpodstawne i sfabrykowane.

Ziobro zaapelował do mediów

Na końcu wpisu polityk zaapelował do mediów, aby przy przedstawianiu stanowiska prokuratury każdorazowo informowały również o jego odpowiedzi na zarzuty.

Nie domagam się żadnego szczególnego traktowania. Domagam się jedynie prawa do uczciwego procesu przed bezstronnym sądem. Dziś to prawo zostało mi po raz kolejny odebrane

– podsumował Zbigniew Ziobro.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.07.2026 07:39
Źródło: X / tysol.pl