Szukaj
Konto

Niemcy piszą o klęsce Tuska. Referendum w Krakowie to nokaut

Donald Tusk w KPRM
Źródło: PAP | Autor: Radek Piertuszka | Licencja: umowa licencyjna | Donald Tusk
Wynik referendum w Krakowie odbił się głośnym echem nie tylko w Polsce, ale również w niemieckich mediach. Dziennik „Die Tageszeitung” ocenił odwołanie Aleksandra Miszalskiego jako poważny problem dla obozu Donalda Tuska i sygnał ostrzegawczy przed kolejnymi wyborami.
Co musisz wiedzieć:
  • Niemiecka prasa pisze o „fatalnym sygnale” dla Tuska.
  • „TAZ” wskazuje na niespełnione obietnice i rosnące zadłużenie.
  • Prawica ma szykować kolejne referenda przeciw włodarzom KO.

Niemiecki dziennik: Kraków znokautował Miszalskiego

Warszawska korespondentka niemieckiego dziennika „Die Tageszeitung” Gabriele Lesser stwierdziła, że Kraków po raz kolejny okazał się wyjątkowo trudnym miejscem dla polityków.

W artykule zatytułowanym „Aleksander Miszalski geht K.o.”  (tłum. Aleksander Miszalski znokautowany) dziennikarka oceniła, że mieszkańcy miasta szybko stracili cierpliwość do prezydenta wywodzącego się z Koalicji Obywatelskiej.

„Po zaledwie dwóch z pięciu lat kadencji krakowianie mieli dość partyjnych układów liberalnego konserwatysty, znacznego zadłużenia miasta i rosnących cen w transporcie publicznym. Ponadto Miszalski nie dotrzymał wielu obietnic wyborczych” – napisała Lesser.

 

Apel o bojkot referendum okazał się katastrofą

„TAZ” przypomniał również, że Miszalski próbował ratować swoją pozycję, apelując do zwolenników, aby nie uczestniczyli w referendum. Jak oceniła niemiecka gazeta, strategia okazała się fatalna.

„Mieli wyrazić poparcie poprzez «pozostanie w domu» i «bezczynność». Skutki tego były katastrofalne” – podkreśliła gazeta.

Dziennik przypomniał przy tym wcześniejsze przypadki referendum dotyczących polityków związanych z KO. Wskazano m.in. nieudaną próbę odwołania prezydenta Wrocławia oraz referendum w Sopocie z 2009 roku.

„Tusk również nie dotrzymał wielu obietnic”

Zdaniem Gabriele Lesser wynik referendum w Krakowie jest bardzo niebezpiecznym sygnałem dla całego obozu Donalda Tuska.

Dziennikarka zaznaczyła, że prawicowa opozycja może potraktować porażkę KO jako wyraźne ostrzeżenie przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

„W rzeczywistości Tusk również nie dotrzymał wielu obietnic wyborczych, a za to znacznie zwiększył dług publiczny” – napisała korespondentka „TAZ”.

Według niej, choć KO nadal może utrzymać wpływy w Krakowie i wygrać przedterminowe wybory, odwrócenie obecnych nastrojów społecznych będzie bardzo trudne.

Ankieta

Czy referendum w Krakowie zachęci mieszkańców innych dużych miast do podobnych inicjatyw?

Wyniki ankiety

Prawica zapowiada kolejne referenda

Niemiecki dziennik zwrócił uwagę, że politycy prawicy już zapowiadają dalsze działania przeciw samorządowcom związanym z Koalicją Obywatelską.

„Ponadto prawicowi politycy już zapowiedzieli, że zamierzają doprowadzić do upadku prezydentów miast z KO za pomocą referendów także w innych ośrodkach, wywołując w ten sposób efekt domina porażek” – podkreśliła Lesser.

 

Gibała wraca do gry

„TAZ” wspomniał również o Łukaszu Gibale, którego określono jako „wiecznego kandydata”.

Według gazety przedsiębiorca miał współfinansować kampanię referendalną przeciwko Miszalskiemu i już trzykrotnie bez powodzenia ubiegał się o urząd prezydenta Krakowa.

W poniedziałek Gibała ogłosił jednak, że ponownie zamierza wystartować w nadchodzących wyborach.

 

Co dalej z Miszalskim?

Niemiecka korespondentka oceniła, że Aleksander Miszalski może wrócić do działalności akademickiej.

Przypomniano, że były prezydent Krakowa zdobył wykształcenie z zakresu stosunków międzynarodowych, turystyki i socjologii na krakowskich uczelniach.

„Możliwe jest jednak również, że ponownie rozpocznie działalność z własną firmą w branży turystycznej” – przewidziała Gabriele Lesser.

 
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.05.2026 14:27
Źródło: die welt