Szukaj
Konto

Kryzys paliwowy w Rosji. Porządku na stacjach mają pilnować nauczyciele

Stacja Gazpromu kolejka samochodów
Źródło: PAP/EPA | Autor: SERGEI ILNITSKY | Licencja: umowa licencyjna | Stacja Gazpromu w Moskwie
Rosyjskie władze podejmują kolejne działania w związku z narastającym kryzysem paliwowym. W niektórych regionach do pilnowania porządku na stacjach benzynowych skierowano nauczycieli, urzędników i członków organizacji społecznych. Według doniesień problemy są skutkiem ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę paliwową.
Co musisz wiedzieć:
  • Nauczyciele i urzędnicy trafili na stacje paliw.
  • W wielu regionach tworzą się długie kolejki.
  • Rosja zmaga się z niedoborami benzyny i oleju napędowego.

Nauczyciele pilnują porządku na stacjach paliw

W niektórych regionach Rosji nauczyciele zostali skierowani do dyżurowania na stacjach benzynowych - ich zadaniem jest uspokajanie kierowców i pilnowanie porządku w kolejkach.

Jak informuje Radio Swoboda, działania te są odpowiedzią na pogłębiający się kryzys paliwowy wywołany ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę naftową. W położonym nad Morzem Czarnym i Morzem Azowskim Kraju Krasnodarskim do pełnienia takich dyżurów wyznaczono nauczycieli przebywających na wakacyjnych urlopach, a w zamian otrzymują herbatę i kawę.

 

"Za darmo i obowiązkowo"

Podobne zadania powierzane są także urzędnikom i członkom organizacji społecznych. Sprawa wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Kanał "Antijob.net", zajmujący się monitorowaniem naruszeń praw pracowniczych, przytoczył relację jednej z nauczycielek: "My, młodzi nauczyciele, ważymy mniej niż 50 kilogramów i mamy uspokajać rozwścieczonych ludzi na stacji paliw. Za darmo i obowiązkowo, (...) inaczej mogą grozi nam zwolnienie z pracy".

Regionalne władze zaprzeczają jednak, by nauczyciele byli zmuszani do takich dyżurów. W rozmowie z portalem Żywaja Kubań przedstawiciele administracji zapewnili, że zgłaszają się wyłącznie mężczyźni i robią to dobrowolnie.

 

Kolejne regiony wprowadzają ograniczenia

Podobne rozwiązania pojawiają się także w innych częściach Rosji - w obwodzie pskowskim władze poszukują "wolontariuszy" do dyżurowania na stacjach sieci Surgutnieftiegaz. Ich zadaniem ma być informowanie kierowców o zasadach sprzedaży paliwa oraz pomoc w organizowaniu kolejek. Na stacjach spółki Pskownieftieprodukt podobne obowiązki wykonują członkowie drużyn obywatelskich.

Według portalu 7x7 mieszkańcy Karelii, Mordowii oraz obwodów orłowskiego, niżnonowogrodzkiego, lipieckiego, pskowskiego, astrachańskiego i kirowskiego otrzymują wiadomości SMS informujące o planowanym tankowaniu według parzystych i nieparzystych numerów rejestracyjnych pojazdów. Z kolei władze obwodu irkuckiego zaproponowały wprowadzenie elektronicznej rejestracji na tankowanie, aby ograniczyć kolejki.

 

Tysiące wpisów o kryzysie paliwowym

Portal Nowaja Gazieta Jewropa podał, że od 1 maja w serwisie Telegram opublikowano ponad 6,6 tys. postów i blisko 40 tys. komentarzy dotyczących problemów z paliwem. Najwięcej dyskusji dotyczy anektowanego Krymu, Moskwy, Kraju Krasnodarskiego, obwodów rostowskiego i moskiewskiego oraz okupowanych przez Rosję terenów Ukrainy. Dotychczas jedyną zapowiedzianą publiczną akcją protestacyjną jest zgłoszony w Permie zamiar organizacji wiecu przeciwko niedoborom benzyny.

 

Skutki ataków na rosyjską infrastrukturę

Według informacji przytoczonych przez Radio Swoboda niedobory paliw są następstwem ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę naftową. W odpowiedzi Moskwa zakazała eksportu benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego.

Wicepremier Aleksandr Nowak zapowiedział rozpoczęcie importu paliw oraz zwiększenie produkcji. Krajowa produkcja pokrywa obecnie około 65 proc. bieżącego zapotrzebowania.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.07.2026 17:48
Źródło: PAP