Krótka wiadomość od "Starucha" po ułaskawieniu. "Dla samego skowytu..."

Karol Nawrocki ułaskawił "Starucha"
Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec gniazdowego Legii Warszawa, znanego jako "Staruch". Decyzja oznacza darowanie środka karnego w postaci zakazu wstępu na imprezę masową oraz zatarcie skazania. Informację przekazał serwis kibiców Legioniści.
W poniedziałek Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, że postępowanie zostało wszczęte na żądanie prezydenta na podstawie art. 139 Konstytucji RP.
Jak przekazała Kancelaria Prezydenta RP, osoba objęta prawem łaski była skazana za wykroczenie z art. 54 ust. 2 pkt 2 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Przepis dotyczy przebywania podczas masowej imprezy sportowej w sektorze innym niż wskazany na bilecie lub innym dokumencie uprawniającym do udziału w wydarzeniu.
Decyzję o zastosowaniu prawa łaski motywowano między innymi pozytywną opinią środowiskową, incydentalnym charakterem czynu oraz ustabilizowanym trybem życia.
Wiadomość od "Starucha"
Informacja o użyciu aktu łaski wobec gniazdowego Wojskowych wywołała oburzenie wśród polityków koalicji rządzącej. Decyzję prezydenta Karola Nawrockiego skrytykowali m.in. szef MSWiA Marcin Kierwiński, europoseł Lewicy Robert Biedroń, a nawet premier Donald Tusk.
W programie "Wierzbicki, Biedroń mówią jak jest" na antenie Telewizji wPolsce24 dziennikarz Wojciech Biedroń odczytał wiadomość, którą redakcja otrzymała od "Starucha".
Mecze meczami, ale dla samego skowytu Kierwińskich, Jońskich, Biedroniów, dla oburzonego wzroku Wernerowej w TVN24, było warto
– napisał krótko cytowany przez wPolsce24 "Staruch".
Kuriozalny zakaz po meczu Motor Lublin - Legia Warszawa
Sprawa miała związek z rozegranym w marcu 2025 roku meczem Motoru Lublin z Legią Warszawa. Kilka miesięcy później "Staruch" poinformował, że sąd w Lublinie nałożył na niego dwuletni zakaz stadionowy. Decyzja sądu oraz okoliczności nałożenia zakazu budziły ogromne kontrowersje.
"Staruch" w opublikowanym komunikacie zwrócił uwagę, że przed spotkaniem dział bezpieczeństwa Motoru Lublin wiedział, w jaki sposób będzie prowadził doping. Otrzymał także identyfikator pozwalający mu przebywać na ogrodzeniu, a nawet na płycie stadionu.
Z jego relacji wynikało ponadto, że wyrok nakazowy został wysłany w czasie, gdy przez ponad trzy tygodnie przebywał poza Polską. Po dwukrotnym awizowaniu sąd miał uznać przesyłkę za doręczoną, a następnie stwierdzić prawomocność wyroku.
Po powrocie "Staruch" wystąpił o przywrócenie terminu, jednak jego wniosek został odrzucony. Zapowiedział wówczas złożenie zażalenia.
Podobna sprawa zakończyła się uchyleniem zakazu
Warto przypomnieć, że podobna sytuacja miała miejsce w 2015 roku, kiedy to "Staruch" także dostał zakaz stadionowy za prowadzenie dopingu siedząc na płocie wiosną 2013 roku w sektorze gości w Krakowie.
W styczniu 2015 sąd w Krakowie skazał legijnego gniazdowego na 4 lata zakazu stadionowego za zajmowanie niewłaściwego miejsca. Obwiniony odwołał się jednak od wyroku i w sierpniu 2015 roku Sąd Okręgowy w Krakowie prawomocnie uchylił ten kuriozalny wyrok.

Komentarze
Nowy sędzia TK złożył ślubowanie i ogłosił protest. Nie będzie orzekał

Tusk zwrócił się do Nawrockiego. Pałac Prezydencki odpowiada

Nowy sędzia TK złożył ślubowanie przed prezydentem RP Karolem Nawrockim

Żurek uderzył w prezydenta. Mocna odpowiedź z Pałacu







