Ogromne złoża na Bałtyku. Rusza kolejny odwiert. Niemcy już protestują

- Pod Świnoujściem pojawiła się platforma wiertnicza związana z kolejnym odwiertem na Bałtyku.
- Tym razem chodzi o Wolin West 1.
- Nowe prace już wywołały reakcję niemieckich organizacji ekologicznych.
Ogromna platforma pojawiła się pod Świnoujściem
W rejonie Świnoujścia pojawiła się samopodnośna platforma wiertnicza VALARIS 123. Konstrukcję można dostrzec z polskiego wybrzeża, a jej obecność wiąże się z kolejnym etapem prac prowadzonych przez Central European Petroleum.
Tym razem chodzi o Wolin West 1. To kolejny cel poszukiwawczy w ramach koncesji Wolin. O obecności platformy i pracach przy Wolin West poinformowała również niemiecka zajmująca się ochroną środowiska Deutsche Umwelthilfe. Organizacja podała, że mobilna platforma pojawiła się między Uznamem i Wolinem 1 października. Według DUH prace są prowadzone niespełna 6 km od niemieckiej granicy.
VALARIS 123 ma kontrakt z CEP
Sama obecność platformy nie jest przypadkowa. Z dokumentów opublikowanych przez Valaris w amerykańskiej SEC wynika, że spółka zawarła z Central European Petroleum kontrakt na wykonanie jednego odwiertu na polskiej części Bałtyku.
Planowany czas prac oszacowano na około 110 dni, a stawka operacyjna platformy wynosi 135 tys. dolarów dziennie.
Niemcy reagują
Pojawienie się platformy natychmiast wywołało reakcję po niemieckiej stronie. Deutsche Umwelthilfe zarzuciła CEP brak wcześniejszego poinformowania niemieckich władz i wezwała do rezygnacji z nowych projektów związanych z ropą i gazem na Bałtyku.
Fakt, że Grupa CEP po raz kolejny wierci ropę i gaz u wybrzeży Usedom bez poinformowania władz niemieckich, jest kolejnym naruszeniem zaufania. Mieszkańcy i wczasowicze na miejscu ponownie niespodziewanie otrzymali platformę wiertniczą przed nosami. Ten brak przejrzystości jest nie do przyjęcia
– stwierdziła federalna dyrektor zarządzająca DUH Sascha Müller-Kraenner.
Müller-Kraenner wezwała także władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz rząd federalny do "wyraźnego sprzeciwienia się projektowi".
Ogromne złoża na Bałtyku
Cała sprawa dotyczy projektu Wolin East. Złoże znajduje się na polskich wodach Bałtyku, w pobliżu Świnoujścia i niedaleko granicy z Niemcami.
O odkryciu Wolin East 1 zrobiło się głośno w lipcu 2025 roku. Central European Petroleum informowało wówczas, że odwiert Wolin East 1 potwierdził obecność dużych ilości węglowodorów. Szacowane zasoby wydobywalne samego odkrycia mają wynosić około 200 mln baryłek ekwiwalentu ropy.
Jeszcze większy może być potencjał całego obszaru objętego koncesją Wolin.
W Niemczech rosną obawy
Od początku projekt wzbudzał duże zainteresowanie również po drugiej stronie granicy. Sprzeciw niemieckich organizacji ekologicznych wobec planowanego wydobycia opisywaliśmy już wcześniej.
Niemieccy ekolodzy wskazywali m.in. na bliskość obszarów chronionych, możliwe zagrożenia dla Bałtyku oraz wpływ inwestycji na turystykę.
Obawy zgłasza także sama gmina Heringsdorf. Jej prawnik powiedział NDR, że w przypadku awarii mówi się o możliwości wycieku maksymalnie 3300 litrów ropy dziennie do czasu usunięcia szkody.
Niemcy wcześniej mówili o "swojej" ropie
Sprawa Wolin East wywoływała po niemieckiej stronie dyskusję wykraczającą także poza kwestie środowiskowe.
Niemieckie głosy dotyczące możliwego rozciągania się złoża po obu stronach granicy opisywaliśmy już na Tysol.pl. Władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego przekazywały niemieckim mediom, że ich zdaniem złoże może rozciągać się również na stronę niemiecką.
Komentarze
Koniec Elektrowni Dolna Odra. Działała ponad 50 lat. Teraz czas na gaz

Europa ma najmniej gazu od 2009 r. Polska wyraźnie odstaje
Historycznie niskie zapasy gazu w Niemczech. Tak źle nie było od 15 lat

Europa miała rezygnować z rosyjskiego gazu. Dane mówią co innego









