Szukaj
Konto

Gawkowski chce miliarda zł kary dla Mety. Wniosek trafił do Komisji Europejskiej

 Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Źródło: PAP | Autor: Paweł Supernak | Licencja: PAP | Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwrócił się do Komisji Europejskiej o nałożenie na Metę kary w wysokości 250 mln euro, czyli około miliarda złotych. Powodem mają być – zdaniem ministra – nieskuteczne działania Facebooka i Instagrama wobec oszukańczych reklam i scamów wymierzonych w polskich użytkowników.
Co musisz wiedzieć:
  • Krzysztof Gawkowski zawnioskował do KE o karę 250 mln euro dla Mety.
  • Powodem są oszukańcze reklamy i scam na Facebooku i Instagramie.
  • W teście CERT Polska 106 ze 122 zgłoszonych reklam miało nie zostać usuniętych przez Metę.
  • Meta odpowiada, że od lipca 2025 do czerwca 2026 usunęła w Polsce ok. 137 tys. reklam związanych z oszustwami.
  • Ostateczną decyzję o ewentualnej karze podejmuje Komisja Europejska, nie polski minister.

Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro

– napisał na swoim profilu na platformie X w czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Dodał, że bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści „nie będzie tolerowana”.

Oczekuję, że Komisja Europejska szybko przeprowadzi postępowanie i nałoży karę. Dowodów jest aż nadto

– napisał Gawkowski.

Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć

– dodał.

Co się znalazło we wniosku do KE?

Wicepremier zamieścił przy wpisie pierwszą stronę swojego wniosku, datowanego na 26 sierpnia br., skierowanego do wiceprzewodniczącej wykonawczej KE do spraw suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji Henny Virkkunen.

Skala tego zjawiska wskazuje, że mamy do czynienia z istotnym problemem dotyczącym funkcjonowania mechanizmów reklamowych jednej z największych platform internetowych działających na jednolitym rynku europejskim. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń ze strony właściwych polskich organów i zespołów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo,

Meta nadal nie zapewni skutecznego i adekwatnego reagowania na oszukańcze reklamy

– czytamy we wniosku.

CERT Polska: 106 z 122 zgłoszonych reklam nie zostało usuniętych

Minister w piśmie dodał, że „problem ten został szczegółowo udokumentowany w przestrzeń publicznej”, a także został zbadany przez CERT Polska, działający w strukturach NASK.

W przeprowadzonym przez CERt Polska teście zgłoszono Meta 122 reklamy, zakwalifikowane jako oszustwa. W 106 przypadkach, czyli 86,8 proc. zgłoszeń, Meta zakończyła sprawę decyzją o nieusunięciu reklamy. Jedynie 10 reklam zostało usuniętych, a w 6 przypadkach nie udzielono odpowiedzi

– napisał Gawkowski we wniosku do KE.

List Gawkowskiego do Meta Platforms

Gawkowski w ubiegłym tygodniu wysłał list do Meta Platforms, w którym domagał się m.in. szczegółowych danych o oszukańczych reklamach pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie. Szef Ministerstwa Cyfryzacji wezwał też firmę do złożenia wyjaśnień w sprawie działań wobec fałszywych ogłoszeń z wizerunkiem szefa Inpostu Rafała Brzoski.

Resort informował wówczas, że oczekuje nie tylko odpowiedzi na samo pismo, ale zmiany działania i jeżeli zmiana działania nie nastąpi, to kolejny list będzie już do Komisji Europejskiej (KE) o wszczęcie postępowania z aktu o usługach cyfrowych (DSA).

W środę Gawkowski poinformował na antenie Polsat News, że otrzymał we wtorek wieczorem odpowiedź Mety ws. oszukańczych reklam; w jego ocenie nie była ona satysfakcjonująca.

Także w środę na stronie Ministerstwa Cyfryzacji została opublikowana odpowiedź Mety na list wicepremiera Gawkowskiego. Jak podał resort, 18 sierpnia br. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wysłał pismo do firmy Meta w związku narastającym problemem oszukańczych reklam, oczekując wyjaśnień o podejmowanych działaniach oraz skali zjawiska. 26 sierpnia resort otrzymał odpowiedź od Meta.

Reakcja Mety

Meta zaproponowała Gawkowskiemu i jego zespołowi spotkanie w celu omówienia działań firmy oraz określenia obszarów dalszej współpracy. Firma zaznaczyła jednocześnie, że nie istnieje jedno rozwiązanie pozwalające całkowicie wyeliminować oszukańcze reklamy, dlatego stosuje wielopoziomowy system obejmujący kontrolę przed publikacją, usuwanie treści, weryfikację reklamodawców, blokowanie sieci oszustów oraz współpracę z instytucjami publicznymi.
Firma podała, że od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunęła ok. 137 tys. reklam pochodzących z Polski z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88 proc. z nich usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników.
Meta poinformowała, że w tym samym okresie usunęła ok. 380 tys. pochodzących z Polski treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk. Ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy.

Firma zadeklarowała dalsze rozszerzanie weryfikacji reklamodawców. Jej celem jest, aby do końca 2026 r. zweryfikowani reklamodawcy odpowiadali za 90 proc. globalnych przychodów Mety z reklam, wobec 70 proc. obecnie. Weryfikacja jest obecnie rozszerzana m.in. na reklamodawców i kategorie reklam szczególnie narażone na oszustwa, takie jak inwestycje finansowe.

Środowa ugoda

Reuters podał, że Meta zgodziła się zapłacić maksymalnie 16,68 mld dolarów w ramach ugody kończącej spór z 29 stanami w procesie federalnym. Ugoda została zawarta w ramach procesu rozpoczętego 12 sierpnia przed sądem federalnym w Oakland w Kalifornii i musi jeszcze zostać zatwierdzona przez sędziego.

W Sejmie jest procedowany projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Celem zmian jest wprowadzenie procedury, dzięki której możliwe będzie szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.

Jak DSA działa w Polsce?

Akt o usługach cyfrowych (DSA) nakłada na platformy internetowe w UE szereg obowiązków dotyczących m.in. reagowania na nielegalne treści, przejrzystości reklam, moderacji i ograniczania ryzyk systemowych. W całości obowiązuje w krajach członkowskich od 17 lutego 2024 r. Artykuły 9. i 10. DSA wskazują, że państwowe organy sądowe i administracyjne mogą nakazywać dostawcom blokowanie treści w internecie.

DSA obowiązuje bezpośrednio również w Polsce. Nadal jednak trwa spór o krajowe przepisy uzupełniające unijne rozporządzenie. W styczniu 2026 r. prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę regulującą część procedur i kompetencji związanych ze stosowaniem DSA w Polsce.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.08.2026 09:45
Źródło: PAP