Majątki Polaków pod lupą? Niepokojące wnioski z raportu dla KE. „UE potrzebuje pieniędzy”

- UE nie zdecydowała o wprowadzeniu podatku od majątku w Polsce. Dokument jest opracowaniem ekonomicznym przygotowanym dla Komisji Europejskiej, a nie projektem dyrektywy.
- Polska została jednak wskazana w raporcie w kilku ważnych kontekstach, m.in. koncentracji majątku oraz preferencji dotyczących spadków i darowizn.
- Najbardziej realnym obszarem dyskusji nie musi być nowy podatek majątkowy. Znacznie ważniejsze mogą być istniejące podatki od spadków, darowizn i kapitału.
- Autorzy raportu generalnie opowiadają się za szeroką podstawą opodatkowania i ograniczaniem nadmiernych preferencji.
- Nie przedstawiono konkretnej propozycji nowego podatku dla Polski ani jego stawki.
Dokument „Wealth Taxation, Including Net Wealth, Capital and Exit Taxes” został opublikowany w kwietniu 2026 r. przez Dyrekcję Generalną ds. Podatków i Unii Celnej Komisji Europejskiej (DG TAXUD). Badanie zamówiono już w 2024 r., a jego celem było przeanalizowanie podatków związanych z majątkiem, ich wzajemnych zależności i skutków gospodarczych.
Raport przygotowało międzynarodowe konsorcjum instytucji badawczych i doradczych, m.in. CASE, WIFO, PwC, IEB, ifo Institute oraz VATT. Pierwszy tom liczy 327 stron i obejmuje m.in. podatki od majątku netto, zysków kapitałowych, spadków i darowizn oraz podatki od wyjścia, czyli exit taxes.
Wprawdzie nie jest to projekt dyrektywy ani formalna propozycja Komisji Europejskiej dotycząca wprowadzenia nowego podatku w Polsce, niemniej może stać się wyznacznikiem dalszych decyzji w obszarze opodatkowania. Komisja przedstawia dokument jako badanie mające dostarczyć wiedzy potrzebnej do debaty o opodatkowaniu majątku.
Polska bez podatku od majątku netto
Polska nie pobiera obecnie klasycznego, corocznego podatku od całego majątku netto osoby fizycznej. Taki podatek należy odróżnić chociażby od podatku od nieruchomości czy podatku od zysków kapitałowych. W najprostszym ujęciu jego podstawą jest wartość aktywów podatnika pomniejszona o określone zobowiązania.
Raport nie sprowadza jednak swoich rekomendacji do prostego hasła: każde państwo powinno wprowadzić taki podatek. Autorzy proponują spojrzenie na opodatkowanie bogactwa jako na cały system naczyń połączonych. W pierwszej kolejności znaczenie ma odpowiednie opodatkowanie dochodów i zysków z kapitału oraz transferów majątku, przede wszystkim spadków i darowizn. Dopiero na tym tle należy rozpatrywać potrzebę stosowania dodatkowego podatku od majątku netto.
To ważne z punktu widzenia Polski. W praktyce dyskusja wynikająca z raportu nie musi więc zaczynać się od pytania, czy Polacy powinni co roku płacić nowy podatek od wartości zgromadzonego majątku. Może dotyczyć przede wszystkim tego, czy istniejące już podatki dostatecznie skutecznie obejmują duże majątki i ich przekazywanie między pokoleniami.
Autorzy zwracają uwagę na najbogatszych Polaków
Jednym z argumentów przewijających się w opracowaniu jest koncentracja bogactwa. Autorzy wskazują, że problem staje się szczególnie widoczny w niektórych państwach Europy Środkowej i Wschodniej.
W tej części raportu wymieniona zostaje również Polska – obok Czech i Węgier – gdy autorzy analizują majątek znajdujący się w rękach najbogatszych 0,01 proc. społeczeństwa.
Ma to znaczenie dla późniejszych rekomendacji. Jednym z powodów, dla których autorzy dostrzegają możliwość zwiększenia roli podatków związanych z majątkiem, jest właśnie koncentracja bogactwa i możliwość większego udziału najzamożniejszych w finansowaniu wydatków publicznych.
Nie oznacza to jednak, że raport wyznacza Polsce konkretną stawkę przyszłego podatku majątkowego. Takiej rekomendacji dla Polski w dokumencie nie ma.
Spadki i darowizny
Znacznie bardziej konkretne konsekwencje dla Polski można wyprowadzić z części dotyczącej podatku od spadków i darowizn.
Polski system przewiduje bardzo istotną preferencję: najbliżsi członkowie rodziny mogą – po spełnieniu określonych warunków – korzystać z całkowitego zwolnienia od podatku. W efekcie nawet bardzo duży majątek może zostać przekazany między najbliższymi krewnymi bez podatku od spadków i darowizn.
Raport analizuje preferencje dotyczące różnych kategorii majątku i wskazuje Polskę jako państwo o szczególnie dużej liczbie preferencyjnie traktowanych kategorii aktywów.
To istotne, ponieważ ogólne rekomendacje autorów zmierzają w przeciwnym kierunku: baza opodatkowania powinna być możliwie szeroka, natomiast zwolnienia i preferencje powinny być ograniczane, jeżeli prowadzą do erozji podstawy opodatkowania, ograniczają progresywność systemu albo tworzą możliwości planowania podatkowego.
Polski model szerokich preferencji przy transferowaniu majątku rodzinnego nie odpowiada w pełni kierunkowi projektowania podatków rekomendowanemu przez autorów opracowania. I właśnie tutaj potencjalne znaczenie raportu dla Polski może być większe niż w przypadku medialnie najbardziej atrakcyjnego podatku od milionerów.
Co raport mówi o podatku Belki?
Osobno przeanalizowano polskie opodatkowanie zysków kapitałowych. Podstawowym elementem tego systemu jest 19-procentowa stawka podatku, potocznie nazywanego podatkiem Belki.
Autorzy analizują m.in. opodatkowanie akcji, obligacji i funduszy, zasady rozliczania strat, preferencje dotyczące IKE i IKZE oraz opodatkowanie nieruchomości.
W tym przypadku obraz Polski nie jest jednak przedstawiany jako szczególnie nietypowy. Polski model opodatkowania zysków kapitałowych mieści się zasadniczo w rozwiązaniach występujących w państwach UE i OECD.
Z perspektywy rekomendacji całego raportu istotniejsza jest zasada: dochody i zyski z kapitału powinny być opodatkowane w sposób możliwie kompleksowy i ograniczający luki pozwalające najzamożniejszym na legalne przesuwanie dochodu między różnymi kategoriami aktywów.
Czy Polskę czeka wprowadzenie podatku netto?
To prowadzi do jednego z najważniejszych wniosków dla Polski.
Autorzy nie traktują podatku od majątku netto jako rozwiązania, które automatycznie powinno zostać wprowadzone wszędzie. Jeżeli państwo skutecznie opodatkowuje zwroty z kapitału oraz transfery majątku między pokoleniami, potrzeba dodatkowego corocznego podatku od majątku może być mniejsza.
Jeżeli natomiast w systemie istnieją duże luki, zwolnienia lub kategorie majątku pozwalające na ograniczanie efektywnego opodatkowania najbogatszych, argument za dodatkowym podatkiem majątkowym staje się zdaniem autorów raportu mocniejszy.
Komisja podkreśla przy tym, że doświadczenia analizowanych państw pokazują ograniczenia klasycznych podatków majątkowych. Nie były one w praktyce znaczącym źródłem dochodów budżetowych, m.in. z powodu ulg, zwolnień oraz problemów z przestrzeganiem przepisów.
Wyprowadzka za granicę a podatki. Tu pojawia się exit tax
Kolejnym elementem układanki jest exit tax, czyli podatek związany z utratą przez państwo prawa do opodatkowania określonych niezrealizowanych zysków wskutek przeniesienia aktywów lub rezydencji podatkowej.
Polska już taki mechanizm posiada. W przypadku osób fizycznych dotyczy on m.in. określonych udziałów, akcji i innych praw majątkowych. Polski system przewiduje próg wartości aktywów wynoszący 4 mln zł oraz stawki 19 proc. albo – w określonych przypadkach – 3 proc.
W szerszej koncepcji analizowanej przez autorów exit tax pełni funkcję zabezpieczenia systemu opodatkowania majątku i kapitału. Wskazują oni, że państwo nie powinno łatwo tracić możliwości opodatkowania wzrostu wartości majątku tylko dlatego, że podatnik zmieni jurysdykcję podatkową.
Nie jest to więc zupełnie osobny temat od podatku majątkowego. Przeciwnie – autorzy analizują oba rozwiązania razem właśnie dlatego, że reakcją zamożnych podatników na wysokie opodatkowanie może być zmiana rezydencji, restrukturyzacja majątku lub przeniesienie aktywów.
Komisja zaznacza jednak, że dostępne dowody dotyczące międzynarodowej migracji osób o ultrawysokich majątkach wskutek podatków majątkowych są nadal ograniczone. Więcej dowodów istnieje w odniesieniu do przemieszczania się podatników wewnątrz poszczególnych państw.
Fiskus ma wiedzieć więcej o majątku
Raport nie ogranicza się do samych stawek podatkowych. Duże znaczenie przypisuje administracji skarbowej i informacji o tym, kto rzeczywiście posiada określony majątek.
Komisja, podsumowując wyniki badania, zwraca uwagę na wymianę informacji o beneficjentach rzeczywistych, nieruchomościach i rejestracji aktywów, a także raportowanie informacji przez podmioty trzecie oraz cyfryzację administracji podatkowych.
To istotny element całej koncepcji. Samo ustanowienie wysokiej stawki podatku niewiele daje, jeżeli państwo nie potrafi ustalić rzeczywistego właściciela aktywów, ich wartości albo majątku znajdującego się za granicą.
Co mogłoby zmienić się w Polsce?
Z raportu nie wynika gotowy projekt reformy polskich podatków. Jeżeli jednak zestawić istniejący system z rekomendacjami autorów, można wskazać kilka potencjalnych kierunków.
Pierwszym byłoby ograniczenie części zwolnień i preferencji w podatku od spadków i darowizn, tak aby bardzo duże transfery majątkowe były efektywniej opodatkowane.
Drugim – utrzymanie szerokiego i szczelnego opodatkowania dochodów oraz zysków z kapitału, ze szczególnym uwzględnieniem możliwości optymalizacji dostępnych osobom o bardzo wysokich majątkach.
Trzecim – dalsze wykorzystywanie exit tax jako zabezpieczenia przed utratą podstawy opodatkowania w przypadku przenoszenia rezydencji lub aktywów.
Czwartym – zwiększenie możliwości administracji skarbowej w zakresie ustalania rzeczywistych właścicieli i wartości majątku, także dzięki wymianie informacji między państwami.
Dopiero piątym elementem byłoby rozważenie klasycznego podatku od majątku netto, jeżeli pozostałe instrumenty nie zapewniałyby odpowiedniego opodatkowania dużych fortun.
Komentarz Usiądka
Wnioski z raportu zaniepokoiły polityka Konfederacji Pawła Usiądka.
Po co Komisja zamawia opracowanie o podatku, z którego państwa Europy przez trzydzieści lat się wycofywały?
– pytał.
Odpowiedź jest prosta. Unia Europejska potrzebuje pieniędzy. TWOICH PIENIĘDZY!
– stwierdził.
Rosnące zadłużenie, wydatki socjalne, polityka klimatyczna – to wszystko kosztuje. A kiedy państwo potrzebuje pieniędzy, ma trzy kieszenie.
Może opodatkować to, co zarabiasz. To, co wydajesz. Albo to, co już zgromadziłeś. Zawsze jest to twoja kieszeń
– zauważył.
„To może mieć bardzo daleko idące konsekwencje. Jeżeli państwo pół roku wcześniej ogłosi, że za pół roku opodatkujemy wasz majątek, co zrobi kapitał? Zacznie się ruszać, zmieni strukturę aktywów, jurysdykcję, właściciela albo miejsce zamieszkania. Dlatego w interesie UE będzie wprowadzenie takiego podatku natychmiast, bez ostrzeżenia. Oczywiście proces wyprowadzania kapitału z UE będzie nieunikniony, ale
Bruksela zdąży chwycić chociaż część majątku”
– analizował sytuację.
W jego ocenie „jeszcze prościej byłoby zabrać pieniądze zwykłym obywatelom”.
My tak prosto nie uciekniemy poza UE. Podatek katastralny, podatek od „niezrealizowanych zysków”. Holandia już przegłosowała 36-procentowy podatek od niezrealizowanego dochodu. 2023 roku komisja gospodarcza Parlamentu Europejskiego przegłosowała raport wzywający państwa członkowskie do wprowadzenia podatków od majątku netto oraz do zakazania rozwiązań przyciągających zamożnych podatników
– przypomniał, dodając, iż „w tym roku Ursula von der Leyen powiedziała w Paryżu, że 10 000 miliardów euro oszczędności Europejczyków jest leniwe i śpi na kontach bankowych”.
Żadnej zgody na unijne podatki majątkowe. Suwerenność podatkowa Polski nie podlega dyskusji
– skonstatował Usiądek.
Usiądek interpretuje publikację raportu jako sygnał możliwego zwiększenia presji na opodatkowanie majątku. Jest to jednak jego polityczna ocena – sam raport nie zapowiada wprowadzenia unijnego podatku majątkowego ani nie przewiduje jego nagłego wdrożenia.
Czy przeciętny Polak ma się czego obawiać?
Na obecnym etapie raport nie zmienia sytuacji podatkowej Polaków. Nie jest projektem ustawy ani dyrektywy i nie wprowadza żadnego nowego obowiązku. Z perspektywy polskiego systemu najważniejsze jest to, że autorzy zwracają uwagę na sposób opodatkowania dużych transferów majątkowych, zysków kapitałowych oraz możliwości przenoszenia aktywów między jurysdykcjami.
Dlatego publikacji raportu nie należy interpretować jako zapowiedzi opodatkowania mieszkań czy oszczędności Polaków. Dokument nie określa bowiem ani polskiej podstawy opodatkowania, ani progów, ani stawek nowego podatku. Wprowadzenie konkretnych zmian wymagałoby odrębnych decyzji legislacyjnych.
Tagi
Komentarze
Największa taka operacja w historii. Polscy strażacy wrócili z Hiszpanii

Pilne informacje ws. granicy z Białorusią. Jest komunikat MSWiA

Historyczny moment dla Polski. Po raz pierwszy uczestniczy w spotkaniu G20

To już pewne: Islandia odrzuca UE. Podano oficjalne wyniki referendum








