Beata Szydło ostrzega przed planami UE ws. wyborów. „Polacy muszą mieć świadomość”

- ECDR ma wykrywać i zwalczać dezinformację oraz zagraniczne ingerencje, także te dotyczące procesów wyborczych.
- Specjalna komisja Parlamentu Europejskiego ds. Europejskiej Tarczy Demokracji proponuje wzmocnienie ECDR poprzez nadanie mu podstawy prawnej, zdolności operacyjnych i własnego budżetu. Nad raportem ma 15 września zagłosować cały Parlament Europejski.
- Eurodeputowana Beata Szydło ostrzega przed realizacją tego scenariusza.
Projekt budzi zasadnicze pytanie: gdzie kończy się ochrona wyborów przed ingerencją z zewnątrz, a zaczyna wpływ instytucji unijnych na obszar należący dotąd przede wszystkim do państw członkowskich?
Pamiętacie Państwo sprawę Europejskiej Tarczy Demokracji i ośrodka “odporności demokracji”, czyli unijnej “komisji wyborczej”? Już wkrótce ten projekt zostanie uruchomiony - akurat na bogaty w wybory rok 2027
- alarmuje Beata Szydło na platformie X dodając, iż „Komisja Europejska nawet nie kryje pośpiechu”.
W jej ocenie „przed Unią Europejską kluczowe dni, które zdecydują o przyszłości Wspólnoty”.
Negocjacje w sprawie budżetu unijnego, próba zmiany systemu ETS, a do tego kolejne wizje Ursuli von der Leyen, które zaprezentuje w środę podczas dorocznego przemówienia State of the Union. A najpierw, we wtorek, Parlament Europejski poprze “Europejską Tarczę Demokracji” - wbrew nazwie jest to zbiór regulacji służący ograniczaniu demokracji w państwach członkowskich Unii. Najbardziej istotnym elementem Tarczy jest instytucja nazwana “Europejski Ośrodek Działań na rzecz Odporności Demokracji”. Formalnie ma służyć ochronie przed dezinformacją i zewnętrznymi ingerencjami podczas wyborów, ale w rzeczywistości ma to być coś nadrzędnego wobec krajowych komisji wyborczych
- wyjaśnia eurodeputowana.
We wtorek PE zagłosuje nad politycznymi rekomendacjami dotyczącymi Europejskiej Tarczy Demokracji, w tym nad postulatem wzmocnienia unijnego ośrodka zajmującego się zagraniczną ingerencją, dezinformacją i zagrożeniami dla procesów demokratycznych. Raport postuluje dla niego jasny mandat i własny budżet. Przyjęcie raportu we wtorek samo w sobie nie nada ECDR nowych kompetencji wobec polskich wyborów ani PKW. To raport inicjatywny wyznaczający stanowisko i postulaty Parlamentu, a nie finalny akt prawny.
I, rzecz jasna, jest to instytucja pozatraktatowa, za to pod pełną kontrolą Komisji Europejskiej. Polacy, jak i wszyscy mieszkańcy Unii, muszą mieć świadomość, co szykuje Komisja Europejska
- dodaje Szydło.
Czym jest Europejska Tarcza Demokracji?
Komisja Europejska przedstawiła European Democracy Shield 12 listopada 2025 roku. Inicjatywa koncentruje się na trzech obszarach: ochronie przestrzeni informacyjnej, wzmacnianiu instytucji demokratycznych, wolnych wyborów i niezależnych mediów oraz zwiększaniu odporności społeczeństwa i zaangażowania obywateli.
Jednym z głównych uzasadnień projektu jest zagrożenie określane przez Brukselę jako FIMI – Foreign Information Manipulation and Interference, czyli zagraniczna manipulacja informacją i ingerencja.
W praktyce oznacza to budowanie mechanizmów pozwalających instytucjom UE i państwom członkowskim szybciej identyfikować kampanie dezinformacyjne, wymieniać informacje, tworzyć systemy wczesnego ostrzegania i koordynować reakcję na zagrożenia.
Szczególne znaczenie mają procesy wyborcze. Komisja przedstawia ochronę wolnych i uczciwych wyborów jako jeden z podstawowych elementów Tarczy.
ECDR już działa. Ruszył w lutym 2026 roku
Najważniejszą nową strukturą jest European Centre for Democratic Resilience (ECDR) – Europejski Ośrodek Działań na rzecz Odporności Demokracji.
Wbrew pojawiającym się zapowiedziom nie jest to jednak projekt, który ma dopiero ruszyć w 2027 roku. Ośrodek oficjalnie rozpoczął działalność 24 lutego 2026 roku, podczas posiedzenia Rady do Spraw Ogólnych. Rada UE opisuje go jako centrum współpracy państw członkowskich wspierane przez unijne instytucje i organy.
Z dokumentów Komisji wynika, że ECDR ma służyć nie tylko wymianie doświadczeń. Jego zadaniem jest zwiększenie zdolności do przewidywania, wykrywania i reagowania na zagrożenia dla systemów demokratycznych, w szczególności dezinformację i zagraniczną manipulację informacją. Ośrodek ma pomagać również w tworzeniu skoordynowanych systemów wczesnego ostrzegania i szybkiego reagowania.
Komisja zapewnia mu wsparcie administracyjne i operacyjne poprzez sekretariat. ECDR ma jednocześnie współpracować z systemem Rapid Alert System zarządzanym przez Europejską Służbę Działań Zewnętrznych.
Ursula von der Leyen: informacje są wykorzystywane jako broń
Znaczenie nowej instytucji podkreślała sama przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Przy okazji uruchomienia ECDR stwierdziła, że informacje są coraz częściej wykorzystywane jako broń służąca podważaniu demokracji. Według niej nowy ośrodek ma zwiększyć wspólne możliwości przeciwdziałania zagranicznej manipulacji informacją i dezinformacji oraz pomagać w utrzymaniu otwartej i uczciwej debaty publicznej.
W oficjalnych dokumentach Komisji pojawia się przy tym koncepcja stworzenia systemu, który połączy istniejące już unijne i krajowe struktury zajmujące się zapobieganiem, wykrywaniem, analizą i reagowaniem na zagrożenia w przestrzeni informacyjnej. Instytucje mają wymieniać dane i analizy oraz wypracowywać wspólne metody działania.
W praktyce rozwiązania te tworzą na poziomie UE coraz bardziej rozbudowany system wymiany informacji i koordynacji dotyczącej zagrożeń dla „procesów demokratycznych”.
Specjalna komisja PE chce wzmocnienia ECDR
Na tym jednak rozwój ECDR może się nie zakończyć.
23 czerwca 2026 roku specjalna komisja Parlamentu Europejskiego ds. Europejskiej Tarczy Demokracji przyjęła swoje rekomendacje 20 głosami za, przy 9 przeciw i 2 wstrzymujących się. Europosłowie zaproponowali wzmocnienie nowej struktury.
Według komisji ECDR powinien zostać ustanowiony na podstawie wiążącego aktu prawnego, mieć jasno określone parametry operacyjne, własny budżet oraz system zarządzania obejmujący wszystkie państwa członkowskie.
To istotna różnica względem obecnego modelu. Komisja Europejska opisuje działający ECDR jako dobrowolny strategiczny ośrodek współpracy państw członkowskich, który ma respektować kompetencje krajowe i instytucjonalne.
Parlamentarna komisja chce więc nadać projektowi bardziej trwały i sformalizowany charakter.
Kontrowersje pojawiły się jeszcze przed oficjalnym startem
Sposób tworzenia ECDR już wcześniej wzbudził zastrzeżenia części europosłów.
17 lutego 2026 roku grupa parlamentarzystów skierowała do Komisji Europejskiej pytanie dotyczące legalności i przejrzystości powstawania ośrodka. Autorzy interpelacji twierdzili, że Parlament nie został wcześniej poproszony o zgodę ani opinię, a przedstawiciele Komisji Europejskiej poinformowali europosłów, że struktura rozpoczęła już wykonywanie zadań przed jej oficjalną inauguracją. Pytali również o podstawę decyzji, zakres odpowiedzialności, finansowanie i personel ECDR. Są to zarzuty i pytania autorów interpelacji, a nie ustalenia stwierdzające naruszenie prawa przez Komisję.
Spór dotyczy zatem nie tylko tego, czym ośrodek będzie się zajmował, ale także jak silne powinno być jego umocowanie prawne i kto powinien kontrolować jego działalność.
Czy powstaje „unijna komisja wyborcza”?
Określenie ECDR mianem „unijnej komisji wyborczej” jest nośne politycznie, ale nie odpowiada jego obecnemu statusowi prawnemu.
Nie ma podstaw do twierdzenia, że ośrodek jest nadrzędny wobec polskiej Państwowej Komisji Wyborczej czy analogicznych organów innych państw. Oficjalnie ECDR ma być centrum współpracy i wymiany informacji, a Komisja deklaruje poszanowanie kompetencji państw członkowskich oraz niezależnych instytucji.
Nie zmienia to faktu, że wybory znajdują się w obszarze zainteresowania Europejskiej Tarczy Demokracji. Dlatego kluczowe będzie nie samo istnienie ECDR, lecz zakres kompetencji, który ostatecznie otrzyma, oraz sposób definiowania zagrożeń i dezinformacji.
Kto odpowiada za organizację wyborów w Polsce?
ECDR nie zastępuje Państwowej Komisji Wyborczej ani Krajowego Biura Wyborczego. Organizacja i nadzór nad wyborami w Polsce pozostają w ramach krajowego systemu wyborczego. Unijna inicjatywa koncentruje się obecnie na współpracy dotyczącej „zagrożeń dla procesów demokratycznych”, w tym zagranicznej ingerencji i manipulacji informacyjnej.
Co ECDR może zrobić dzisiaj?
- koordynować współpracę,
- wymieniać wiedzę i analizy,
- wspierać wykrywanie zagrożeń,
- rozwijać mechanizmy ostrzegania/reagowania.
Nie ma obecnie kompetencji do unieważnienia wyborów w Polsce, zatwierdzania kandydatów, liczenia głosów ani wydawania poleceń PKW.
Rok 2027 nadal będzie ważny
Choć sam ośrodek rozpoczął działalność już w lutym 2026 roku, 2027 rok pozostaje istotny dla rozwoju całego mechanizmu. Do tego czasu mają być wdrażane kolejne elementy Europejskiej Tarczy Demokracji, a na 2027 rok przewidywany jest start platformy interesariuszy związanej z ECDR, mającej angażować m.in. organizacje społeczeństwa obywatelskiego, badaczy i środowisko akademickie.
Co więcej, mandat specjalnej komisji Parlamentu Europejskiego zajmującej się Tarczą został przedłużony do 3 lutego 2027 roku.
Europejska Tarcza Demokracji przechodzi więc z etapu politycznych deklaracji do budowy konkretnych mechanizmów i struktur. Z punktu widzenia państw członkowskich zasadnicze pytanie będzie brzmiało: czy powstanie przede wszystkim system wymiany informacji przeciwko rzeczywistym zagranicznym operacjom wpływu, czy z czasem zakres unijnej koordynacji obejmie znacznie szerzej krajową debatę polityczną i procesy wyborcze.
Dlaczego Beata Szydło wskazuje na 2027 rok?
Rok 2027 zapowiada się w Unii Europejskiej jako wyjątkowo intensywny wyborczo. Wybory parlamentarne mają odbyć się m.in. w Polsce, Włoszech, Hiszpanii, Grecji, Estonii, Finlandii i na Słowacji, natomiast Francuzów czekają niezwykle istotne wybory prezydenckie. Do tego dochodzą m.in. wybory prezydenckie w Słowenii. Oznacza to, że rozwijanie Europejskiej Tarczy Demokracji i unijnych mechanizmów służących przeciwdziałaniu dezinformacji oraz zagranicznym ingerencjom przypada na okres bezpośrednio poprzedzający głosowania w kilku największych państwach Wspólnoty.
Komentarze
AfD wygrywa wybory. Tusk atakuje PiS i Konfederację

AfD wygrywa wybory w Saksonii-Anhalcie. Rekordowy wynik

Anatomia Niemiec. Od NRD do AfD. Dlaczego Saksonia-Anhalt może wstrząsnąć Niemcami

Rząd Brazylii grozi UE „środkami wzajemnymi”. W tle zawieszenie importu brazylijskiego mięsa

Kaja Kallas prowadzi zakulisową walkę z niemieckimi planami likwidacji ESDZ







