Rosja szykuje rekordowy budżet wojskowy. Czy stać ją na dalszą wojnę?

-
Rosja planuje w 2027 r. przeznaczyć około 17,1 bln rubli na „obronę narodową” – według projektu budżetu ma to odpowiadać 6,9 proc. PKB. Po doliczeniu wydatków na bezpieczeństwo wojsko i służby mają pochłaniać około 44 proc. wydatków federalnych.
-
Rosnące wydatki wojskowe mają być utrzymywane mimo słabszych dochodów z ropy i gazu oraz ograniczenia części wydatków cywilnych. Projekt przewiduje m.in. niższe nakłady na wybrane programy gospodarcze, mieszkalnictwo, ochronę zdrowia i pomoc społeczną.
-
Projekt wskazuje, że Kreml przygotowuje finanse państwa na dalsze utrzymywanie bardzo wysokich wydatków militarnych. Sam budżet nie przesądza jednak, jak długo potrwa wojna w Ukrainie ani czy Rosja zdecyduje się w przyszłości na bezpośrednią konfrontację militarną z państwami NATO.
„Specjalna operacja wojskowa” na Ukrainie, zaplanowana jako zwycięski blitzkrieg, przebiła już „wielką wojnę ojczyźnianą” pod względem długości trwania. Co więcej, idzie na rekord pod względów kosztów. Wydatki Rosji na wojnę z sąsiadem zbliżają się już do 1 bln dolarów. Projekt budżetu na rok 2027 dowodzi, że Putin chce kontynuować wojnę z Ukrainą za wszelką cenę, aż do zwycięstwa. To również zła informacja dla Zachodu – przestawiona na wojenne tory Rosja, po ewentualnym zakończeniu konfliktu z Ukrainą, będzie szukać kolejnych ofiar swej agresywnej polityki.
Projekt budżetu. Rekordowy poziom wydatków na obronę
W środę rosyjski rząd przedłożył parlamentowi trzyletni projekt budżetu, który przewiduje rekordowy w historii postsowieckiej Rosji poziom wydatków na obronę w 2027 roku. Kreml nie spodziewa się szybkiego zakończenia wojny z Ukrainą – a być może nawet przygotowuje się do rozszerzenia konfliktu. „To budżet o charakterze ultramilitarnym” – mówi urzędnik, który pracował nad tym dokumentem serwisowi Vlast’, prowadzonemu przez Faridę Rustamową, jedną z najlepiej zorientowanych w kremlowskich kuluarach dziennikarkę rosyjską.
W budżecie na rok 2027 Kreml przeznaczył aż 35% wydatków na armię i zakupy broni. Zgodnie z projektem wydatki na to, co rząd określa mianem „obrony narodowej”, w przyszłym roku będą znacznie wyższe niż oczekiwano i wyniosą około 17,1 biliona rubli (196 mld dolarów - według kursu z 6 października 2026 r.), czyli 6,9 procent prognozowanego PKB. To o 32% więcej niż przewidziano w budżecie na rok 2026. W ciągu pierwszych pięciu lat działań wojennych Kreml wydał już na armię i zakupy broni 58,3 biliona rubli, czyli 692 mld dolarów. Po dodaniu wydatków na „bezpieczeństwo narodowe” (policja, Gwardia Narodowa i agencje wywiadowcze) aż 44 procent rosyjskich wydatków w 2027 roku (8,8 procent PKB) będzie związane z wojskiem i służbami bezpieczeństwa. To absolutny rekord. Należy pamiętać, że rzeczywiste wydatki w 2027 roku będą prawdopodobnie jeszcze wyższe. W trakcie wojny na Ukrainie planiści z Ministerstwa Finansów wielokrotnie zaniżali wydatki na obronę. Warto zauważyć, że deficyt budżetowy w 2025 r. był prawie pięciokrotnie wyższy od oficjalnego celu, a wzrósł o 52 procent między styczniem a sierpniem tego roku.
Skąd Kreml weźmie pieniądze na wojnę i zbrojenia?
W 2028 roku skumulowane wydatki wojskowe, zgodnie z projektem ustawy budżetowej, osiągną 75,5 bln rubli, czyli 907 mld dolarów, i przekroczą wielkość rezerw złota i walutowych Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej (742,7 mld dolarów). W 2029 roku mogą one wzrosnąć do 92,1 bln rubli, czyli 1,1 bln dolarów według aktualnego oficjalnego kursu Banku Centralnego. W sumie w trzyletnim budżecie Rosja przewiduje 50 bln rubli na wydatki obronne — o 10 bln więcej niż w analogicznej ustawie przyjętej w zeszłym roku. Budżet wskazuje, że Rosja będzie nadal inwestować środki w wojnę. Znaczna część dodatkowych wydatków wojskowych zostanie prawdopodobnie przeznaczona na produkcję uzbrojenia: prawie pięć lat działań wojennych wyczerpało zapasy amunicji do tego stopnia, że większość z nich trzeba będzie wyprodukować od nowa.
Wojna priorytetem
Plany dotyczące wydatków na obronę pojawiły się pomimo tego, że Ministerstwo Finansów spodziewa się spadku dochodów z ropy i gazu w tym i przyszłym roku. Według oficjalnych szacunków dochody z ropy i gazu osiągną historycznie niski poziom: zaledwie 16,2 procent całkowitych dochodów w 2026 roku i 16,6 procent w 2027 roku. Skąd zatem Kreml weźmie pieniądze na wojnę i zbrojenia? Po pierwsze, na przyszły rok planowane są podwyżki podatków (choć nie tak duże jak ostatnie). Po drugie, spadną wydatki socjalne i inwestycje. Aby utrzymać machinę wojenną, cięciom podlegają kluczowe pozycje cywilne. Wydatki na wsparcie gospodarki w budżecie na rok 2027 zmniejszają się o 148 mld rubli (do 4,62 bln), na system mieszkaniowo-komunalny – o 167 mld rubli (do 1,829 bln), na opiekę zdrowotną – o 59 mld rubli (do 1,818 bln), na pomoc społeczną dla obywateli – o 453 mld rubli (do 6,65 bln). To wyraźnie pokazuje, że Kreml nie ma wystarczających środków na sfinansowanie zarówno wojny, jak i projektów rozwoju społecznego i gospodarczego – oraz że priorytetowo traktuje wojnę.
„Wszyscy zapomnieli, że państwo istnieje po to, by ludzie mogli żyć. Teraz państwo i ludzie żyją tylko po to, by walczyć, i nie ma już żadnych innych celów” — napisał na X ekonomista Igor Lipszyc.
Po trzecie, niemal cały deficyt budżetowy zostanie sfinansowany poprzez zadłużenie publiczne. Po raz pierwszy we współczesnej historii Rosji dług publiczny przekroczy 20 procent PKB (przed 2022 r. wynosił on około 15 procent) – co i tak oznacza niewiele w porównaniu z zadłużeniem wielu krajów zachodnich. Rosja ze względu na międzynarodowe sankcje zadłuża się głównie na rynku wewnętrznym, przede wszystkim w państwowych bankach, przy oprocentowaniu obligacji przekraczającym 15 proc., które świadczy o pogarszającej się kondycji gospodarki.
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Czy Rosję stać na taką wojnę", oraz śródtytuły od Redakcji]
Czy Rosję stać na taką wojnę?
Rosja nadal ma możliwości finansowania bardzo wysokich wydatków wojskowych, ale robi to coraz większym kosztem dla pozostałych części gospodarki. Projekt budżetu zakłada wzrost zadłużenia, kolejne podwyżki podatków oraz ograniczenie części wydatków cywilnych. W 2027 r. dług publiczny ma wzrosnąć do 21,7 proc. PKB, a państwo zamierza zwiększyć skalę zaciągania nowych zobowiązań.
Nie oznacza to jeszcze kryzysu finansów państwa – poziom rosyjskiego długu pozostaje stosunkowo niski. Problemem stają się jednak wysokie koszty jego obsługi, słabsze dochody z ropy i gazu oraz konieczność ograniczania innych wydatków. Rosja może więc nadal finansować wojnę, ale utrzymywanie obecnego poziomu militaryzacji oznacza coraz większe obciążenie dla gospodarki, przedsiębiorstw i obywateli.
Komentarze
Ławrow w ONZ: Nie zamierzamy przerywać wojny z Ukrainą

Putin zaproszony na szczyt G20 na Florydzie. Rubio potwierdza

Jedna Rosja z większością konstytucyjną. Putin umacnia kontrolę nad Dumą

„Zakończ wojnę”. Trump zwrócił się dosadnie do Putina
Handelsblatt: Ukraina rozmawia z niemieckim DHL o eksporcie broni z pominięciem Polski

