Szukaj
Konto

Dziennikarz podszył się pod migranta. Przeniknął do siatki przemytników

Ponton z migrantami - zdjęcie wygenerowane przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Ponton z migrantami - zdjęcie wygenerowane przez AI
Brytyjski reporter Christian Drogan przez kilka tygodni działał pod przykrywką wśród migrantów i osób organizujących nielegalne przeprawy przez kanał La Manche. Ostatecznie dostał się na ponton i wraz z dziesiątkami osób przepłynął w kierunku Wielkiej Brytanii. Śledztwo opublikowały „The Sun” i Talk.
Co musisz wiedzieć:
  • Christian Drogan przez kilka tygodni działał pod przykrywką w Calais i Dunkierce.
  • Reporter dostał się na ponton płynący z Francji w kierunku Wielkiej Brytanii.
  • Twierdzi, że rozpoznał czterech organizatorów przeprawy, których francuscy funkcjonariusze zabrali z łodzi.
  • Po wpłynięciu na brytyjskie wody ponton przejęło Border Force.
  • Brytyjskie MSW skrytykowało działania reportera jako „lekkomyślne”.

Śledztwo opublikowały „The Sun” i Talk. Przeprowadził je 35-letni Christian Drogan we współpracy z dziennikarką Isabel Oakeshott.

Reporter twierdzi, że rozpoznał organizatorów przeprawy

Reporter zapewnia, że po kilku tygodniach spędzonych wśród osób związanych z tym procederem było dla niego oczywiste, kto kontrolował organizację przepraw. Drogan stwierdził, że „bez żadnych wątpliwości” potrafił wskazać mężczyzn odpowiedzialnych za operację, jednak – jak twierdzi – nie zostali oni zatrzymani przez francuskie władze.

Jego śledztwo dokumentuje kontakty z pośrednikami organizującymi przeprawy, przemieszczanie grup z obozowisk na plaże, a w końcu wejście na ponton na wybrzeżu północnej Francji. Aby przeniknąć do tego środowiska, Drogan posługiwał się różnymi tożsamościami.

Na różnych etapach przedstawiał się jako Kurd lub Ormianin. Ostatecznie zdecydował się jednak zachować swoją prawdziwą brytyjską narodowość i wymyślił inną historię – twierdził, że jest drobnym przestępcą, który ukrywał się w Hiszpanii i musi nielegalnie dostać się do Wielkiej Brytanii. W końcu znalazł pośrednika gotowego umieścić Brytyjczyka na jednej z łodzi.

Siedem godzin, by dotrzeć do połowy kanału

Nagrania pokazują reportera wchodzącego na pokład na płytkiej wodzie wraz z dziesiątkami migrantów. Po rozpoczęciu rejsu do pontonu zbliżyła się francuska łódź patrolowa, której załoga ostrzegła pasażerów przed warunkami na morzu.
Po domniemanym odwiezieniu na brzeg czterech mężczyzn wskazanych przez Drogana jako przemytnicy ponton kontynuował podróż w kierunku Wielkiej Brytanii.

Reporter twierdzi, że samo dotarcie mniej więcej do połowy kanału La Manche zajęło im około siedmiu godzin. Przeprawa zakończyła się po wpłynięciu na brytyjskie wody, gdzie łódź została przechwycona przez funkcjonariuszy Border Force. Doszło wówczas do nietypowej sytuacji.

Brytyjscy funkcjonariusze zaczęli przenosić pasażerów pontonu na jednostkę ratowniczą i szybko zauważyli, że Drogan nie pasuje do pozostałych osób.

Jesteś na niewłaściwej łodzi

– miał powiedzieć mu jeden z funkcjonariuszy.

Przesłuchany przez funkcjonariuszy antyterrorystycznych w Dover

Drogan został następnie przewieziony do Western Jet Foil w Dover – jednego z ośrodków wykorzystywanych do przyjmowania i rejestrowania osób, które nielegalnie docierają do Wielkiej Brytanii małymi łodziami.

Według relacji reportera w Dover został on oddzielony od pozostałych pasażerów, a następnie przesłuchany przez funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem terroryzmu. Pytali o to, co zaobserwował podczas infiltracji środowiska przemytników oraz samej przeprawy.

Oficjalne dane pozwalają nawet określić datę podróży. Do przeprawy doszło 3 sierpnia – tego dnia statystyki brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych odnotowały przybycie jednej łodzi z 35 osobami. Nie potwierdzono publicznie, czy sam Drogan został uwzględniony w tej liczbie.

Tygodnie infiltracji obozowisk we Francji

Drogan już wcześniej działał pod przykrywką w obozowiskach w Calais i Dunkierce. Według jego relacji obserwował tam hierarchiczną strukturę siatek przemytniczych, zorganizowane przemieszczanie ludzi w kierunku plaż oraz obecność uzbrojonych osób w niektórych obozowiskach. Reporter twierdził również, że działania francuskich władz nie wystarczały, by uniemożliwić grupom dotarcie do miejsc, z których wypływały łodzie.

Brytyjski rząd zarzuca reporterowi „lekkomyślność”

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ostro zareagowało na dziennikarskie śledztwo. Rzecznik resortu zarzucił Droganowi „lekkomyślne” zachowanie, argumentując, że jego działania mogły utrudnić pracę policji oraz zagrozić zarówno jego życiu, jak i operacjom mającym zapobiegać nielegalnym przeprawom.

Brytyjski rząd bronił również współpracy z Francją i zapewnił, że nowe dwustronne porozumienie pozwoliło zwiększyć o 40 proc. liczbę funkcjonariuszy działających w terenie. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych od ostatnich wyborów skonfiskowano ponad 1100 łodzi lub silników oraz udaremniono około 48 tys. prób przeprawy.

Liczba osób docierających do Wielkiej Brytanii również spadła w tym roku. Do czasu publikacji śledztwa z Francji do Wielkiej Brytanii nielegalnie przedostało się 15 897 osób – o 43,8 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

„Możesz zginąć”

Drogan podkreślił, że jego działania nie powinny być traktowane jako zachęta do podobnych prób. Według reportera infiltracja środowiska przemytników oraz sama przeprawa przez kanał wiązały się z realnym zagrożeniem dla życia.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.08.2026 08:56
Źródło: Gaceta.es, The Sun