Szukaj
Konto

Dzień po pobiciu Polaków w Berlinie rząd Tuska świętuje z Niemcami traktat o „dobrym sąsiedztwie”

Radosław Sikorski w garniturze, w tle mężczyzna
Źródło: PAP/EPA | Autor: Olivier Hoslet | Licencja: Umowa licencyjna | Szef MSZ Radosław Sikorski
Jeszcze nie opadły emocje po brutalnej interwencji niemieckiej policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic i Roberta Bąkiewicza w Berlinie, a już następnego dnia przedstawiciele polskiego i niemieckiego rządu spotykają się na uroczystościach poświęconych 35. rocznicy podpisania Traktatu o „dobrym sąsiedztwie” i „przyjaznej współpracy”.
Co musisz wiedzieć:
  • W środę w Berlinie odbędzie się Forum Polsko-Niemieckie z udziałem ministrów spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula z okazji 35. rocznicy Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
  • Program wydarzenia obejmuje wystąpienia szefów dyplomacji, wręczenie nagród za rozwój relacji polsko-niemieckich, konferencję prasową oraz rozmowy dotyczące bezpieczeństwa, współpracy i wsparcia dla Ukrainy.
  • Równolegle w Warszawie ministrowie obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius mają podpisać umowę o współpracy wojskowej obejmującą m.in. wspólne ćwiczenia i mobilność wojskową.
  • Uroczystości odbywają się dzień po brutalnej interwencji niemieckiej policji wobec uczestników marszu Ruchu Obrony Granic w Berlinie. Według relacji ROG kilku uczestników, w tym lider organizacji, na skutek działań niemieckich służb potrzebowało pilnej pomocy medycznej.

Rząd Tuska świętuje z Niemcami

W Berlinie w siedzibie niemieckiego MSZ odbędzie się w środę Forum Polsko-Niemieckie z udziałem szefów dyplomacji obu krajów, Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula. Wydarzenie ma miejsce w 35. rocznicę podpisania przez Polskę i Niemcy Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Forum zatytułowane „Sąsiedztwo w czasach zmian. 35 lat współpracy polsko-niemieckiej” rozpocznie się o godz. 11.

Godzinę później będą wystąpienia szefów MSZ i wręczenie nagród za szczególne zasługi dla rozwoju stosunków polsko-niemieckich. Na godz. 14 zaplanowano konferencję prasową Sikorskiego i Wadephula, a wieczorem bankiet, który poprzedzą sesje tematyczne poświęcone m.in. gospodarce, bezpieczeństwie oraz edukacji.

Ministrowie Sikorski i Wadephul przeprowadzą w Berlinie także konsultacje polityczne. Będą one poświęcone relacjom dwustronnym, polityce bezpieczeństwa i wsparciu dla odpierającej rosyjską inwazję Ukrainy.

Równolegle w środę w Warszawie ministrowie obrony Polski i Niemiec, Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius, podpiszą umowę o współpracy w dziedzinie obronności. Dotyczy ona m.in. wspólnych ćwiczeń czy mobilności wojskowej, nie będzie w niej natomiast gwarancji bezpieczeństwa. 

 

We wtorek doszło do brutalnej interwencji niemieckiej policji wobec Polaków

Uroczystości odbywają się zaledwie dzień po wydarzeniach, które wywołały szerokie oburzenie w polskiej przestrzeni publicznej. We wtorek, według relacji Ruchu Obrony Granic, uczestnicy zgromadzenia z Polski chcieli przejść ulicami Berlina z krzyżem i tablicami przypominającymi o polskich ofiarach II wojny światowej.

Powiedzieli, że mamy prawo przemaszerować, ale bez krzyża i bez plakatów. Absolutnie na to się nie zgadzamy. To jest bezprawie

– mówił przed rozpoczęciem marszu Robert Bąkiewicz.

Po rozpoczęciu przemarszu niemiecka policja podjęła interwencję. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące obezwładnianie uczestników oraz zakuwanie ich w kajdanki.

Córka Bąkiewicza: „Tata jest w złym stanie”

Nowe informacje o stanie zdrowia lidera Ruchu Obrony Granic przekazała jego córka Blanka Bąkiewicz.

Tata jest w złym stanie. Został brutalnie pobity. Ma najprawdopodobniej połamane żebra! Razem z Pawłem jadą do szpitala

– napisała na platformie X. W kolejnym wpisie informowała o dalszych problemach zdrowotnych uczestników zdarzenia.

Jest źle. Zabiera ich karetka. Jacek, Paweł i Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra

– przekazała.

Według informacji publikowanych przez Ruch Obrony Granic pomocy medycznej miał wymagać również Jacek Pawłowicz.

Berlińska policja tłumaczy swoje działania

Do sprawy odniosły się także niemieckie służby. W oficjalnym komunikacie podano, że uczestnikom odmówiono zgody na przemarsz do miejsca pamięci.

Nasze służby zabroniły im jednak takiego przemarszu do miejsca pamięci

– poinformowała policja. Funkcjonariusze twierdzą, że zaproponowali alternatywne rozwiązanie.

Za pośrednictwem tłumacza zaproponowano im zorganizowanie stacjonarnego zgromadzenia w parku rzeźb lub udanie się do miejsca upamiętniającego pojedynczo. Gdy grupa mimo to ruszyła wspólnie z krzyżem i transparentami w kierunku pomnika, nasze służby przeprowadziły sześć interwencji ograniczających swobodę poruszania się

– czytamy w komunikacie. Policja przyznała również, że użyła siły.

Ponieważ doszło przy tym do oporu, nasze służby zastosowały również środki przymusu

– napisano.

Gmyz: „Nigdy nie widziałem takiej brutalności”

Sprawę komentują również dziennikarze obserwujący wydarzenia w Berlinie.

Widziałem niebywałą agresję lewactwa skierowaną przeciw Marszowi w obronie życia. I nigdy policja berlińska nie zachowywała się z taką brutalnością jak wobec Ruchu Obrony Granic

– ocenił wieloletni korespondent TVP Info w Berlinie Cezary Gmyz. 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.06.2026 11:37
Źródło: x.com / PAP / opracowanie własne