Dzień po pobiciu Polaków w Berlinie rząd Tuska świętuje z Niemcami traktat o „dobrym sąsiedztwie”

- W środę w Berlinie odbędzie się Forum Polsko-Niemieckie z udziałem ministrów spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula z okazji 35. rocznicy Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
- Program wydarzenia obejmuje wystąpienia szefów dyplomacji, wręczenie nagród za rozwój relacji polsko-niemieckich, konferencję prasową oraz rozmowy dotyczące bezpieczeństwa, współpracy i wsparcia dla Ukrainy.
- Równolegle w Warszawie ministrowie obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius mają podpisać umowę o współpracy wojskowej obejmującą m.in. wspólne ćwiczenia i mobilność wojskową.
- Uroczystości odbywają się dzień po brutalnej interwencji niemieckiej policji wobec uczestników marszu Ruchu Obrony Granic w Berlinie. Według relacji ROG kilku uczestników, w tym lider organizacji, na skutek działań niemieckich służb potrzebowało pilnej pomocy medycznej.
Rząd Tuska świętuje z Niemcami
W Berlinie w siedzibie niemieckiego MSZ odbędzie się w środę Forum Polsko-Niemieckie z udziałem szefów dyplomacji obu krajów, Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula. Wydarzenie ma miejsce w 35. rocznicę podpisania przez Polskę i Niemcy Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Forum zatytułowane „Sąsiedztwo w czasach zmian. 35 lat współpracy polsko-niemieckiej” rozpocznie się o godz. 11.
Godzinę później będą wystąpienia szefów MSZ i wręczenie nagród za szczególne zasługi dla rozwoju stosunków polsko-niemieckich. Na godz. 14 zaplanowano konferencję prasową Sikorskiego i Wadephula, a wieczorem bankiet, który poprzedzą sesje tematyczne poświęcone m.in. gospodarce, bezpieczeństwie oraz edukacji.
Ministrowie Sikorski i Wadephul przeprowadzą w Berlinie także konsultacje polityczne. Będą one poświęcone relacjom dwustronnym, polityce bezpieczeństwa i wsparciu dla odpierającej rosyjską inwazję Ukrainy.
Równolegle w środę w Warszawie ministrowie obrony Polski i Niemiec, Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius, podpiszą umowę o współpracy w dziedzinie obronności. Dotyczy ona m.in. wspólnych ćwiczeń czy mobilności wojskowej, nie będzie w niej natomiast gwarancji bezpieczeństwa.
We wtorek doszło do brutalnej interwencji niemieckiej policji wobec Polaków
Uroczystości odbywają się zaledwie dzień po wydarzeniach, które wywołały szerokie oburzenie w polskiej przestrzeni publicznej. We wtorek, według relacji Ruchu Obrony Granic, uczestnicy zgromadzenia z Polski chcieli przejść ulicami Berlina z krzyżem i tablicami przypominającymi o polskich ofiarach II wojny światowej.
Powiedzieli, że mamy prawo przemaszerować, ale bez krzyża i bez plakatów. Absolutnie na to się nie zgadzamy. To jest bezprawie
– mówił przed rozpoczęciem marszu Robert Bąkiewicz.
Po rozpoczęciu przemarszu niemiecka policja podjęła interwencję. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące obezwładnianie uczestników oraz zakuwanie ich w kajdanki.
Córka Bąkiewicza: „Tata jest w złym stanie”
Nowe informacje o stanie zdrowia lidera Ruchu Obrony Granic przekazała jego córka Blanka Bąkiewicz.
Tata jest w złym stanie. Został brutalnie pobity. Ma najprawdopodobniej połamane żebra! Razem z Pawłem jadą do szpitala
– napisała na platformie X. W kolejnym wpisie informowała o dalszych problemach zdrowotnych uczestników zdarzenia.
Jest źle. Zabiera ich karetka. Jacek, Paweł i Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra
– przekazała.
Według informacji publikowanych przez Ruch Obrony Granic pomocy medycznej miał wymagać również Jacek Pawłowicz.
Berlińska policja tłumaczy swoje działania
Do sprawy odniosły się także niemieckie służby. W oficjalnym komunikacie podano, że uczestnikom odmówiono zgody na przemarsz do miejsca pamięci.
Nasze służby zabroniły im jednak takiego przemarszu do miejsca pamięci
– poinformowała policja. Funkcjonariusze twierdzą, że zaproponowali alternatywne rozwiązanie.
Za pośrednictwem tłumacza zaproponowano im zorganizowanie stacjonarnego zgromadzenia w parku rzeźb lub udanie się do miejsca upamiętniającego pojedynczo. Gdy grupa mimo to ruszyła wspólnie z krzyżem i transparentami w kierunku pomnika, nasze służby przeprowadziły sześć interwencji ograniczających swobodę poruszania się
– czytamy w komunikacie. Policja przyznała również, że użyła siły.
Ponieważ doszło przy tym do oporu, nasze służby zastosowały również środki przymusu
– napisano.
Gmyz: „Nigdy nie widziałem takiej brutalności”
Sprawę komentują również dziennikarze obserwujący wydarzenia w Berlinie.
Widziałem niebywałą agresję lewactwa skierowaną przeciw Marszowi w obronie życia. I nigdy policja berlińska nie zachowywała się z taką brutalnością jak wobec Ruchu Obrony Granic
– ocenił wieloletni korespondent TVP Info w Berlinie Cezary Gmyz.
Komentarze
Niemiecka policja pobiła Bąkiewicza i działaczy ROG. Gmyz: Berlińska policja nigdy nie zachowywała się tak brutalnie

Niemiecka policja pobiła działaczy ROG. Są informacje na temat stanu zdrowia Roberta Bąkiewicza

Bąkiewicz i działacze ROG brutalnie pobici i skuci kajdankami przez niemiecką policję

Merz w kłopotach. Rekordowe poparcie dla AfD

„Bandera był rzeźnikiem”. Niemiecka prasa ostro o decyzji Zełenskiego







