Szukaj
Konto

Gen. Samol: Rosjanie zwiększają użycie rakiet balistycznych i na to musimy się przygotować

Gen. Bogusław Samol, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej
Źródło: PAP | Autor: Marcin Bielecki | Licencja: PAP | Gen. Bogusław Samol, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej
Polska nie powinna przekazywać Ukrainie kolejnych rakiet do systemów Patriot, ponieważ w pierwszej kolejności musi zadbać o własne zapasy – uważa gen. Bogusław Samol, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej. W rozmowie z portalem Tysol.pl zwraca uwagę na rosnące wykorzystanie przez Rosję rakiet balistycznych i ograniczone możliwości produkcji pocisków przechwytujących. Generał komentuje również wydatki Polski na obronność oraz znaczenie europejskich sojuszy dla bezpieczeństwa kraju.
Co musisz wiedzieć:
  • Gen. Bogusław Samol uważa, że Polska nie powinna obecnie przekazywać Ukrainie kolejnych rakiet do systemów Patriot i powinna przede wszystkim zabezpieczyć własne zapasy.
  • Zdaniem generała Rosja zwiększa wykorzystanie rakiet balistycznych przeciwko Ukrainie, co powinno skłonić Polskę do wzmacniania własnych zdolności obrony powietrznej.
  • Gen. Samol krytycznie ocenia także opieranie bezpieczeństwa Polski przede wszystkim na Europie i podkreśla, że wysokie wydatki na obronność powinny iść w parze z dalszą modernizacją Sił Zbrojnych.

- Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa przekazanie kolejnych rakiet do systemów Patriot Ukrainie. Czy w obecnej sytuacji Polska może sobie na to pozwolić?

Gen. Bogusław Samol: Przede wszystkim powinniśmy zadbać o własne bezpieczeństwo, a Ukrainie Polska dość pomogła, ażeby przetrwała ten najtrudniejszy okres w jej historii, to znaczy inwazję w 2022 roku. Polska teraz, przy tych ograniczeniach produkcyjnych systemów rakietowych, przede wszystkim rakiet Patriot, powinna myśleć o swoim bezpieczeństwie. Natomiast są inne państwa, które mają wielkie zapasy. Ukraina wchodzi coraz częściej we współpracę z nimi, często pomijając Polskę, więc uważam, że ten system powinien być zatrzymany w Polsce, zwłaszcza że nie mamy dużo tych rakiet, a widzimy, co się dzieje na Ukrainie – Rosjanie zwiększają użycie rakiet balistycznych przeciwko obiektom na Ukrainie, a więc krótko mówiąc zmieniają taktykę działania i na tę przyszłość musimy się przygotować i mieć własne zapasy. Tak jak powiedziałem przed chwilą, produkcja rakiet jest ograniczona ze względu na to, że Amerykanie zwiększyli zapotrzebowanie na te rakiety w konsekwencji wojny irańskiej.

- Władysław Kosiniak-Kamysz mówił dziś o formule „SAFE”: „S” jak sojusze, „A” jak armia, „F” jak fabryki, „E” jak Europa. Jak pan ocenia takie podejście do bezpieczeństwa Polski?

Po wypowiedzi pani wiceminister, jego zastępczyni, która uważam nierozsądnie wypowiadała się w kontekście słów prezydenta RP pana Karola Nawrockiego moim zdaniem starał się to w jakiś sposób łagodzić. Zwłaszcza, że było bardzo dużo krytyki, w mediach społecznościowych zwłaszcza, ale też i w mediach publicznych, tego, w jaki sposób zwróciła się do pana prezydenta pani wiceminister obrony narodowej, co nie powinno mieć miejsca. W związku z tym w taki sposób Kosiniak-Kamysz, a jeszcze biorąc pod uwagę jego sytuację polityczną w przyszłości jeżeli chodzi o poziom sympatii społeczeństwa polskiego, musi zacząć współpracować z prezydentem, chociaż w wielu wypadkach współpracuje.

Natomiast jego zaplecze polityczne, a przede wszystkim osoby, które są w jego otoczeniu, muszą być bardzo ostrożne. Uważam, że to była próba wytłumaczenia, chociaż to ostatnie słowo - „E” - mnie nie przekonuje, bo tyle razy Polska liczyła na Europę, a Europa nigdy Polsce nie pomogła, za wyjątkiem Węgier i Francji, jeżeli chodzi o Bitwę Warszawską i wojnę 1920 roku. Takie były sojusze europejskie i zwracanie się w kierunku Europy, że Europa nas zabezpieczy, stworzy nam warunki bezpieczeństwa, jest błędem strategicznym.

- Szef MON podkreślił również, że Polska jest liderem pod względem udziału wydatków obronnych w PKB. Jak ocenia pan tempo modernizacji i rozwoju Sił Zbrojnych w stosunku do ponoszonych nakładów?

Trzeba mieć na uwadze to, że wartość złotówki jest zupełnie inna w stosunku do euro, przynajmniej czterokrotnie, i tutaj państwa europejskie nawet jeżeli wydzielają na obronność, na bezpieczeństwo 2-3 proc. to i tak jest większy wydatek aniżeli w przypadku Polski. Natomiast nie trzeba lekceważyć wysiłku państwa polskiego, naszego społeczeństwa, na wydatki zbrojeniowe, bo 5 proc. to jest bardzo duży wysiłek, zwłaszcza że są różne potrzeby w zakresie rozwoju państwa polskiego, jego gospodarki, jak również opieki medycznej czy jeszcze spraw socjalnych.

To jest wielki wysiłek i biorąc pod uwagę PKB i wysokość procentową przeznaczoną na obronność, jesteśmy naprawdę liderem i trzeba to utrzymać. Nie trzeba krytykować tych programów zbrojeniowych, które zostały zapoczątkowane jeszcze parę lat temu, przez poprzednią ekipę. Na szczęście ta ekipa rządząca je kontynuuje.

Natomiast jest wiele bolączek, które powinny być usprawnione w państwie polskim i w samych siłach zbrojnych np. jeżeli chodzi o dowodzenie, ale w tym dniu nie chciałbym wypowiadać tych słów krytyki ze względu na to, że powinniśmy świętować i szanować naszych generałów, oficerów, szeregowych żołnierzy, którzy ciężko pracują na nasze bezpieczeństwo.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.08.2026 15:00
Źródło: Tysol.pl