Bosak po tragedii w Jarosławiu: "Wpuszcza się każdego, kto chce wjechać"

-
- Krzysztof Bosak skrytykował zasady weryfikowania osób wjeżdżających do Polski z Ukrainy.
- Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że obecna weryfikacja jest „całkowicie fikcyjna”.
- Ihor M. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Rymanowski pyta o wiedzę polskich służb
Sprawa Ihora M., podejrzanego o atak na terenie opactwa w Jarosławiu, była jednym z tematów niedzielnego „Śniadania Rymanowskiego”. Prowadzący pytał, czy polskie służby wiedziały o wcześniejszych problemach 31-latka ze służbami w innych państwach Europy. Krzysztof Bosak odpowiedział, że jego zdaniem kluczowy problem leży w obowiązujących zasadach dotyczących wjazdu do Polski.
„Mogły wiedzieć, mogły nie wiedzieć, to nie ma znaczenia. Mamy takie prawo, że każdy, kto przechodzi przejście graniczne i ma paszport ukraiński, wjeżdża do Polski legalnie. Odejście od ruchu wizowego powoduje niemożliwość dla służb granicznych wyciąganie wniosków ze swojej wiedzy” - powiedział Krzysztof Bosak w „Śniadaniu Rymanowskiego”.
Bosak: Państwo polskie nie weryfikuje nawet tych, którzy byli skazani
Wicemarszałek Sejmu przekonywał w programie, że możliwość niewpuszczenia konkretnej osoby wymagałaby objęcia jej odpowiednim zakazem.
„On musiałby być objęty specjalnymi zakazami wjazdu, natomiast co do zasady państwo polskie nie weryfikuje nawet tych, którzy byli skazani przed sądami ukraińskimi. Strona ukraińska nie przekazywała takich danych stronie polskiej, a strona polska się o to nie upominała” - mówił Bosak. Polityk przywołał przy tym przypadek Mołdawianina, który dostał się do Polski przez Ukrainę, a wcześniej odbywał karę za zabójstwo.
Bosak ocenił w „Śniadaniu Rymanowskiego”, że prowadzona w tej dziedzinie polityka państwa jest „całkowicie absurdalna” i odbywa się kosztem polskich obywateli. Swoją krytykę skierował pod adresem KO, PiS, PSL i Lewicy. Według wicemarszałka Sejmu taka polityka „zbiera ona krwawe żniwo”.
„Weryfikacja jest w tej chwili całkowicie fikcyjna”
Bosak wyraził również obawę, że przy obecnych rozwiązaniach w Polsce może dochodzić do kolejnych aktów przemocy.
„Jeżeli wpuszcza się każdego, kto chce wjechać bez weryfikacji - a weryfikacja jest w tej chwili całkowicie fikcyjna - to tak to wygląda” - powiedział Krzysztof Bosak. To właśnie kwestia kontroli osób przekraczających granicę była jednym z głównych elementów jego wypowiedzi w niedzielnym programie Bogdana Rymanowskiego.
Ihor M. trafił do Polski z Niemiec
Ihor M. wjechał do Polski z Niemiec w nocy 23 września przez przejście w Świecku. Następnie udał się w kierunku granicy z Ukrainą. W Korczowej okazało się, że jego samochód nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia OC. 31-latek ostatecznie znalazł się w Jarosławiu. W czwartek 24 września wszedł na teren opactwa sióstr benedyktynek, gdzie zaatakował nożem pięć osób. Jeden z księży zmarł.
Prokuratura sformułowała wobec Ihora M. zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Ze względu na jego obecny stan zdrowia nie zostały mu jednak dotychczas formalnie ogłoszone, a mężczyzny nie przesłuchano. Biegli stwierdzili u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne.
Trzy miesiące aresztu w warunkach szpitalnych
W sobotę Sąd Rejonowy w Jarosławiu uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Ihora M. na trzy miesiące. Ze względu na stan zdrowia 31-latek nie uczestniczył w posiedzeniu. Areszt ma być wykonywany w warunkach szpitalnych.
„Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował tymczasowy areszt dla podejrzanego na okres trzech miesięcy. Z uwagi na stan zdrowia podejrzany nie został doprowadzony, w orzeczeniu sądu znajduje się wskazanie, iż ten środek winien być stosowany w warunkach szpitalnych” - przekazała Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Dotychczasowa opinia psychiatrów odnosi się do aktualnego stanu Ihora M. Nie przesądza natomiast, jaki był jego stan psychiczny w chwili ataku. Ta kwestia ma zostać oceniona osobno.
Komentarze
Atak Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce

Dron uderzył w Kurską Elektrownię Jądrową. MAEA: reaktor nadal pracował

Ostre słowa Bosaka po wyborze Horały: Rozwój Plus dał się skusić i wykorzystać

Marsz Niepodległości we Lwowie? Ukraińcy reagują

Pilny komunikat ws. działań polskich Sił Zbrojnych







