Niemiecki przemysł mocno tnie zatrudnienie. Eksperci wskazują na przyczyny

- Według danych przytaczanych przez „Die Welt” zatrudnienie w niemieckim przetwórstwie przemysłowym zmniejszyło się w ciągu roku o 144,1 tys. osób.
- W motoryzacji pracowało pod koniec I półrocza 691,5 tys. osób — najmniej od 2005 r.
- Ifo nadal wskazuje na przewagę firm przemysłowych planujących ograniczanie zatrudnienia.
- Największa presja dotyczy m.in. motoryzacji, metali i chemii.
- Ekonomiści wskazują zarówno na czynniki zewnętrzne, takie jak konkurencja z Chin, jak i problemy strukturalne samych niemieckich przedsiębiorstw.
Spadki najmocniej dotykają przemysłu motoryzacyjnego. Według Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis) zatrudnienie w tej branży spadło do poziomu z 2005 r. Pod koniec czerwca sektor zatrudniał 691,5 tys. osób. To o 42,3 tys. miejsc pracy mniej niż rok wcześniej, czyli spadek o 5,8 proc. Zapowiedziano już kolejne redukcje.
Barometr zatrudnienia monachijskiego Instytutu Ifo, oparty na badaniach ankietowych przedsiębiorstw, od miesięcy wskazuje, że firmy przemysłowe zamierzają nadal ograniczać zatrudnienie.
W tej chwili nic nie wskazuje na to, żeby redukcje miały się zakończyć
– mówi cytowany przez Die Welt Klaus Wohlrabe, kierujący badaniami Ifo. Od prawie dwóch lat wskaźniki dla przemysłu są gorsze niż perspektywy pozostałych sektorów gospodarki.
W lipcu 2026 r. barometr zatrudnienia Ifo wzrósł dla całej gospodarki do 93 pkt, jednak w samym przemyśle ponownie się pogorszył. Według Instytutu niemal wszystkie gałęzie przemysłu nadal planują redukcję zatrudnienia. W budownictwie zatrudnienie pozostaje mniej więcej stabilne, a w części usług sytuacja jest wyraźnie lepsza niż w przemyśle.
Które gałęzie niemieckiego przemysłu tracą najwięcej miejsc pracy?
W budownictwie i usługach nastroje są mniej pesymistyczne. Ostatnio pojawiły się nawet pozytywne sygnały koniunkturalne dla przemysłu – wzrosła liczba zamówień i produkcja.
Ale dopiero okaże się, czy był to początek trwałego odwrócenia trendu. Redukcja zatrudnienia przebiega stosunkowo nieprzerwanie i na razie będzie kontynuowana
– mówi Wohlrabe. Koncerny takie jak Volkswagen czy Bosch stopniowo zmniejszają zatrudnienie poprzez naturalną rotację, programy odpraw oraz przechodzenie pracowników na emeryturę.
Redukcje obejmują także inne gałęzie przemysłu. Poza motoryzacją szczególnie duże straty miejsc pracy odnotowują hutnictwo i produkcja metali, produkcja wyrobów metalowych oraz przemysł chemiczny. Zakłady produkują mniej, dlatego potrzebują również mniej pracowników. W skali roku odpowiada to średnio ponad 10 tys. miejsc pracy mniej miesięcznie. Według Destatis tylko w czerwcu ubyło 12 128 etatów.
„Kryzys odnowy”
Badacz rynku pracy Enzo Weber z Instytutu Badań nad Rynkiem Pracy i Zawodami (IAB) szczególnie w motoryzacji nie spodziewa się odwrócenia trendu.
Produkcja niemieckiego przemysłu samochodowego jest obecnie o 25 proc. niższa niż przed pandemią
– mówi w rozmowie z Die Welt. Wskazuje, że od 2024 r. spada również zatrudnienie.
Nie jest to przejściowy efekt koniunkturalny, lecz rezultat strukturalnego kryzysu odnowy: podczas gdy tradycyjne obszary działalności znajdują się pod presją, inwestycje spadają, liczba nowo tworzonych miejsc pracy jest rekordowo niska, a nowych przedsiębiorstw przemysłowych powstaje mniej niż kiedykolwiek wcześniej
– ocenia Weber.
Według Webera problem polega więc nie tylko na spadku bieżącego popytu, lecz na tym, że stare modele biznesowe tracą znaczenie szybciej, niż powstają nowe inwestycje, przedsiębiorstwa i miejsca pracy.
Spadek zatrudnienia jest skoncentrowany przede wszystkim w przemyśle; nie oznacza analogicznego załamania we wszystkich sektorach niemieckiej gospodarki.
Jakie są przyczyny kryzysu?
Do przyczyn kryzysu zaliczane są silna konkurencja z Chin, cła prezydenta USA Donalda Trumpa oraz wewnętrzne problemy strukturalne Niemiec. Eksport niemieckich samochodów i części do Chin gwałtownie spada. W 2025 r. jego wartość obniżyła się o 33 proc.
Presja działa również w przeciwnym kierunku. Według Destatis w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. 23,5 proc. importowanych do Niemiec samochodów elektrycznych pochodziło z Chin. Jednocześnie niemiecki eksport pojazdów i części na rynek chiński spadł o 26,1 proc. rok do roku.
Chińskie przedsiębiorstwa konkurują z Niemcami również na rynku światowym, dysponując znacznie niższymi kosztami.
W przeszłości niemiecka firma z sektora MŚP mogła łatwiej rekompensować stosunkowo wysokie koszty pracy, ponieważ oferowała na światowym rynku wyjątkowe produkty. Dzisiaj stało się to trudniejsze
– mówi Wohlrabe.
W związku z tym przedstawiciele przemysłu metalowego domagają się reform.
Spadek zatrudnienia w przemyśle metalowym i elektrotechnicznym jest dramatyczny
– ocenia Oliver Zander, dyrektor generalny organizacji pracodawców Gesamtmetall cytowany przez Die Welt.
Jego zdaniem rząd federalny powinien zdecydowanie kontynuować rozpoczęte reformy.
Koszty prowadzenia działalności w Niemczech muszą spaść, biurokrację trzeba ograniczyć, a składki na ubezpieczenia społeczne sprowadzić z powrotem do 40 proc. Dopiero spadek kosztów sprawi, że inwestycje ponownie staną się dla przedsiębiorstw bardziej atrakcyjne, co pozwoli zabezpieczyć miejsca pracy
- wskazuje.
Nie tylko polityka. Ekonomiści wskazują też na błędy firm
Same reformy jednak nie wystarczą. Zdaniem Wohlrabego polityka gospodarcza może pomóc poprzez ograniczenie biurokracji czy obniżki podatków.
Prawdą jest jednak również to, że niektóre przedsiębiorstwa spoczęły na laurach i obecnie pozostają w tyle za konkurencją. Nie należy się łudzić, że odzyskamy udziały w rynku dzięki kosztom pracy. Możemy to osiągnąć poprzez innowacje i większą gotowość do podejmowania ryzyka
- zauważa.
Wskazuje, że firmy muszą aktywnie zmierzyć się ze zmianami strukturalnymi.
Podobne zdanie wyraża Weber.
Aby odwrócić trend, trzeba dziś rozwijać nowe modele biznesowe, tworzyć innowacje i nowe miejsca pracy w przemyśle
– mówi. W jego ocenie „kryzysu odnowy” nie można po prostu „przeczekać”, tak jak kryzysu z 2009 r., kiedy po światowym kryzysie finansowym nastąpiło krótkotrwałe załamanie popytu eksportowego.
Ekonomista dostrzega nowe możliwości dla niemieckiego przemysłu w połączeniu robotyki ze sztuczną inteligencją, energetyce odnawialnej, nowoczesnej infrastrukturze, nowych technologiach produkcji oraz sektorze obronnym.
Słabnie także ogólne zatrudnienie
Ekspert wskazuje również na ograniczenia w samym rynku pracy, który jego zdaniem bardzo mocno odczuł zmiany demograficzne.
Poważniejszy jest jednak spadek ogólnego zatrudnienia. Według Bundesagentur für Arbeit w maju 2026 r. liczba osób pracujących w Niemczech wynosiła 45,83 mln i była o 177 tys. niższa niż rok wcześniej. Zatrudnienie objęte składkami społecznymi było natomiast niższe o 71 tys. osób r/r.
Rozpoczętemu pod koniec 2025 r. niewielkiemu ożywieniu gospodarczemu przeciwstawiają się wyzwania związane ze zmianami demograficznymi i strukturalnymi, które hamują rozwój rynku pracy. Ze względu na niepewność wywołaną utrzymującymi się napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie sytuacja na rynku pracy prawdopodobnie nie poprawi się znacząco także w najbliższych miesiącach
– stwierdza comiesięczny raport niemieckiego Ministerstwa Gospodarki.
Co pokazują najnowsze dane?
Motoryzacja: 691,5 tys. zatrudnionych, spadek o 5,8 proc. r/r, najniższy poziom od 2005 r.
Eksport do Chin: wartość eksportu pojazdów i części spadła o 26,1 proc. r/r w okresie styczeń–maj 2026.
Ifo: niemal wszystkie gałęzie przemysłu nadal planują redukcję zatrudnienia.
Zamówienia: majowy portfel zamówień przemysłowych wzrósł o 1,7 proc. m/m, choć w motoryzacji spadł o 0,8 proc.
Komentarze
Zysk niemieckiego giganta runął. Tną koszty

Bezrobocie w Polsce znów w górę. Resort podał dane
Media: Samolot, obok którego znaleziono drona z ładunkiem, przewoził amunicję









