Bąkiewicz i działacze ROG brutalnie pobici i skuci kajdankami przez niemiecką policję

- Robert Bąkiewicz i działacze ROG zostali brutalnie pobici i skuci kajdankami przez niemiecką policję.
- Telewizja Republika wyemitowała relację na żywo z tego zdarzenia.
- Niemcy nie pozwolili Polakom na przemarsz z krzyżem.
Niemiecka policja zaatakowała i skuła działaczy Ruchu Obrony Granic i Roberta Bąkiewicza, którzy chcieli pomodlić się i ustawić krzyż pamięci ofiarom II wojny światowej.
Zakaz marszu z krzyżem
Wcześniej Niemcy odmówili Polakom prawa do przemarszu z krzyżem w Berlinie.
Niemcy boją się tego, co jest napisane na tych tabliczkach. Jest napisana prawda, że porywali 200 tys. dzieci, że zamordowali 6 mln Polaków, że ograbili Polskę, że firmy – BMW i inne firmy – bogaciły się na nazizmie, że w latach 50. 40 proc. ich parlamentu to byli naziści i to im po prostu zwyczajnie przeszkadza
- mówił przed wymarszem lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz.
Powiedzieli, że mamy prawo przemaszerować, ale bez krzyża i bez plakatów, i bez tego [tabliczek red.]. Absolutnie na to się nie zgadzamy. To jest bezprawie. Właśnie widzimy, jaki jest w Niemczech szacunek dla prawa, jaki jest szacunek w stosunku do Polaków, jaki jest szacunek do prawdziwej historii
- dodał.
Niemcy dalej tkwią w latach 40.
- podsumował.
Pobicie i aresztowanie
Kiedy Polacy mimo policyjnego zakazu ruszyli śpiewając Rotę i niosąc krzyż, niemiecka policja brutalnie spacyfikowała cały marsz, powalając na ziemię jego uczestników, bijąc i zakuwając w kajdanki.
Komentarze
Fundacja Promocji Solidarności podtrzymuje tradycję. Pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców powstał krzyż z kwiatów
17-latek z rozległymi poparzeniami. Policja zatrzymała trzy osoby

Saperzy na stacji kolejowej w Niemczech. Trwa ewakuacja

„Der Spiegel”: Niemcy zazdroszczą Polsce. „Polacy przestali mieć kompleks Zachodu”

Merz wzmacnia uprawnienia szpiegów BND. Jego gabinet przyjął projekt reformy








