Merz wzmacnia uprawnienia szpiegów BND. Jego gabinet przyjął projekt reformy

- Gabinet Friedricha Merza przyjął projekt rozszerzenia uprawnień BND i innych niemieckich służb.
- Projekt przewiduje m.in. aktywną obronę cybernetyczną, szerszy dostęp do danych i dłuższe ich przechowywanie.
- Przepisy nie obowiązują jeszcze — wymagają przyjęcia przez parlament.
Co zmieni reforma?
Ministrowie w gabinecie kanclerza przyjęli w środę reformę wywiadu, co stanowi ważny krok naprzód w długoterminowych planach wzmocnienia krajowych agencji wywiadowczych poprzez przyznanie ich szpiegom nowych, ogromnych uprawnień.
Projekt przewiduje możliwość aktywnych działań operacyjnych, w tym zakłócania infrastruktury informatycznej przeciwnika, prowadzenia ofensywnych operacji cybernetycznych oraz ingerowania w przygotowanie środków używanych do ataku.
Dotychczas mandat BND był w znacznie większym stopniu skoncentrowany na pozyskiwaniu i analizie informacji niż na aktywnym przeciwdziałaniu zagrożeniom. Niemieckie służby przez dziesięciolecia działały przy tym w ramach silnych ograniczeń prawnych wynikających m.in. z historycznych doświadczeń z totalitarnym aparatem bezpieczeństwa III Rzeszy i NRD.
Rząd przedstawia reformę jako zasadnicze wzmocnienie możliwości niemieckich służb po dekadach ostrożnego podejścia do ich kompetencji. W Berlinie od dawna trwa również debata o ograniczeniu zależności Niemiec od informacji wywiadowczych przekazywanych przez Stany Zjednoczone.
Rozszerzenie uprawnień i możliwości
Reforma wywiadu Niemiec umożliwiłaby władzom aktywne reagowanie na zagrożenia hybrydowe, takie jak incydent z dronem w Lipsku.
Projekt ma pozwolić służbom na aktywne przeciwdziałanie określonym zagrożeniom hybrydowym. Wśród opisywanych środków znajdują się m.in. zakłócanie infrastruktury informatycznej przeciwnika, ingerowanie w przygotowanie środków używanych do ataku oraz przekazywanie przeciwnikowi fałszywych informacji. Działania miałyby pozostawać bezpośrednio związane z konkretnym zagrożeniem i nie mogłyby zagrażać życiu ani integralności fizycznej ludzi.
Rozszerzamy możliwości techniczne służb wywiadowczych i przyznajemy im aktywne, operacyjne uprawnienia
– powiedział Dobrindt cytowany przez portal Politico.
Nie chodzi tu tylko o umożliwienie służbom lepszego widzenia i słyszenia w przyszłości oraz szybszej analizy informacji. Przede wszystkim chodzi o możliwość podjęcia aktywnych działań przeciwko naszym napastnikom i przeciwnikom
- wyjaśniał.
Projekt nie oznacza jednak przyznania BND ogólnego prawa do prowadzenia ofensywnych operacji siłowych za granicą. Przewiduje za to szersze możliwości gromadzenia, analizowania i dłuższego przechowywania danych, a także większe wykorzystanie narzędzi opartych na AI i technologii rozpoznawania twarzy. To właśnie te elementy mogą stać się jednym z głównych pól sporu podczas prac parlamentarnych.
Agencja ma również otrzymać więcej środków w nadchodzących latach. Rząd Merza zwiększył budżet agencji o około 26 procent do 1,51 miliarda euro w tym roku.
Stanowisko rządu
Codziennie jesteśmy celem szpiegostwa, sabotażu, cyberataków i tajnych działań obcych mocarstw mających na celu destabilizację Niemiec, wyrządzenie krzywdy naszemu krajowi oraz doprowadzenie do zmian politycznych i społecznych w naszym kraju
- powiedział reporterom minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt po posiedzeniu gabinetu w Berlinie.
Naszą misją jest ciągłe dostosowywanie mandatu ochronnego państwa do nowych scenariuszy zagrożeń
- dodał.
Reakcja niemieckich polityków
Współtworząca z chadecją rząd Merza partia socjaldemokratów – SPD – zasadniczo poparła reformę. Wiceprzewodnicząca klubu poselskiego SPD Sonja Eichwede zapowiedziała jednak, że socjaldemokraci dokładnie przeanalizują proponowane mechanizmy kontroli służb podczas prac legislacyjnych.
Również opozycyjni Zieloni popierają wzmocnienie kompetencji wywiadu, ale podkreślają konieczność szczegółowej weryfikacji projektu.
Nie dajemy nikomu czeku in blanco
– oświadczył cytowany przez portal dw.com współprzewodniczący partii Felix Banaszak.
Ostra krytyka nadeszła jednak ze strony liberalnej FDP. Szef partii Wolfgang Kubicki określił projekt jako „historyczne złamanie tabu”. W rozmowie z dziennikiem „Augsburger Allgemeine” argumentował, że ścisły rozdział między policją a służbami specjalnymi ma bardzo ważne, także historyczne uzasadnienie. Nie chce – jak mówił – „tajnej policji w Niemczech”.
Co dalej?
Projekt musi jeszcze przejść proces legislacyjny w Bundestagu i Bundesracie, zanim nowe przepisy będą mogły wejść w życie.
Czym jest BND?
BND to niemiecka służba wywiadu zagranicznego, utworzona w 1956 r. Jej kompetencje przez dziesięciolecia były silnie ograniczane m.in. ze względu na doświadczenia Niemiec z nazistowskim i wschodnioniemieckim aparatem bezpieczeństwa. Reforma Merza ma przesunąć BND z modelu przede wszystkim analityczno-informacyjnego w stronę bardziej aktywnego działania.
Incydent w Lipsku
Czołowi politycy twierdzą obecnie, że w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji nadszedł czas, aby niemieccy szpiedzy otrzymali możliwość mocniejszego uderzenia. Argument ten nabrał nowej pilności po tym, jak w zeszłym tygodniu na lotnisku Lipsk-Halle we wschodnich Niemczech zauważono drona wyposażonego w ładunek wybuchowy, który znaleziono w pobliżu ukraińskiego samolotu Antonow używanego do transportu amunicji.
Dobrindt w uwagach po incydencie powstrzymał się od wskazania Rosji jako odpowiedzialnej za najazd dronów, ale stwierdził, że “oczywiste jest zagrożenie hybrydowe” i że takie działania są “często powiązane z obcymi mocarstwami.” W środę powiedział, że wyniki śledztwa w sprawie incydentu z dronem są nadal w toku.
Jak wynika z raportu krajowej agencji wywiadowczej z ubiegłego roku, bezpieczeństwo Niemiec “znacznie się pogorszyło” w następstwie pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Reforma służb jest elementem szerszej przebudowy niemieckiej architektury bezpieczeństwa. Osobno Bundestag proceduje już rozwiązania dotyczące aktywnej cyberobrony.
Komentarze
Wyrzuciła węża do śmietnika w pociągu. Podała kuriozalny powód
Niemieccy seniorzy wybierają domy opieki w Polsce

Jedziesz przez Niemcy? Ruszyła wielka akcja

Niemcy reagują na kryzys w Ceucie. Berlin apeluje o pilną ochronę granic UE

Niemcy mają problem. Ren osiągnął rekordowo niski poziom







