Nowe szczegóły śmierci Hayden Panettiere. Służby nadal badają sprawę

- Hayden Panettiere zmarła w wieku 36 lat w Greenville w Karolinie Południowej.
- Ratownicy zostali wezwani do nieprzytomnej kobiety i rozpoczęli resuscytację, jednak nie udało się jej uratować.
- Sekcja zwłok nie wykazała obrażeń, które mogły doprowadzić do śmierci.
- Oficjalna przyczyna i sposób zgonu nadal nie zostały ustalone.
- Służby czekają na wyniki dodatkowych badań, które mogą pomóc wyjaśnić sprawę.
Jak poinformowało Biuro Koronera Hrabstwa Greenville, podczas sekcji nie znaleziono śladów obrażeń mogących przyczynić się do zgonu. Przyczyna śmierci nadal nie została ustalona. Służby czekają na wyniki dodatkowych badań.
Nie stwierdzono żadnych śladów obrażeń, które mogłyby przyczynić się do śmierci. Przyczyna i sposób zgonu pozostają przedmiotem dalszego postępowania wyjaśniającego oraz oczekiwania na wyniki dodatkowych badań.
Służby walczyły o życie aktorki
Do mieszkania w Greenville ratownicy przyjechali po zgłoszeniu dotyczącym kobiety, u której doszło do zatrzymania akcji serca. Rozpoczęto resuscytację, jednak nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. Aktorka została uznana za zmarłą o godz. 14.32. W trakcie interwencji pojawiła się informacja o możliwym przedawkowaniu. Nie oznacza to jednak, że właśnie ono było przyczyną śmierci Panettiere. Służby nadal wyjaśniają tę kwestię. Według medialnych doniesień podczas akcji ratunkowej wykorzystano również lek stosowany przy podejrzeniu przedawkowania opioidów. Nie wiadomo jednak, czy został on podany aktorce.
„Była niezwykłym światłem”
Informację o śmierci Hayden Panettiere potwierdził jej przedstawiciel. Bliscy aktorki pożegnali ją w poruszającym oświadczeniu:
Z głębokim smutkiem dzielimy się tragiczną wiadomością o odejściu naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która przynosiła niesamowitą miłość i radość wszystkim, którzy ją znali, oraz milionom ludzi, którzy oglądali ją na ekranie.
Panettiere była znana m.in. z seriali „Heroes” i „Nashville”. Okoliczności jej śmierci nadal badają służby.
Komentarze
Były śledczy LKA ostrzega po wyborach w Berlinie. „Ogromne ryzyko dla bezpieczeństwa”

Nagi mężczyzna z niebezpiecznym narzędziem na ulicach Bielska-Białej. Policja użyła tasera

Strzelanina w Małopolsce. Pilna akcja służb

Groził Tuskowi w sieci. Dzień później wkroczyła policja
Radio ZET: Policja w domu Barbary Mróz-Gorgoń








