Groził Tuskowi w sieci. Dzień później wkroczyła policja

- 56-letni mieszkaniec Przemyśla został zatrzymany po publikacji nagrania z groźbami wobec Donalda Tuska.
- Policja zabezpieczyła film i sprzęt elektroniczny należący do mężczyzny.
- Zatrzymany ma w poniedziałek usłyszeć zarzuty.
Groźby wobec Donalda Tuska. Policja zatrzymała 56-latka
Podkarpaccy policjanci zatrzymali 56-letniego mieszkańca Przemyśla w związku z nagraniem opublikowanym w mediach społecznościowych. Na filmie mężczyzna miał kierować groźby pod adresem premiera Donalda Tuska.
Jak przekazała w niedzielę PAP oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu podkom. Karolina Kowalik, z zatrzymanym obecnie "prowadzone są dalsze czynności".
Film pojawił się w mediach społecznościowych
Według informacji policji 56-latek opublikował nagranie w piątek na jednej z platform społecznościowych. Funkcjonariusze ustalili tożsamość jego autora, a już w sobotę mężczyzna został zatrzymany.
Śledczy zabezpieczyli materiał wideo, a także należący do zatrzymanego sprzęt elektroniczny. Zgromadzone w sprawie dowody mają posłużyć do sformułowania zarzutów. Mężczyzna ma je usłyszeć w poniedziałek.
Policja analizuje zabezpieczony materiał
Funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności i analizują zarówno opublikowane nagranie, jak i zabezpieczone urządzenia elektroniczne.
Policja przypomina jednocześnie, że publikowanie w internecie treści naruszających prawo nie oznacza, że ich autor pozostanie anonimowy.
W sieci nikt nie jest bezkarny. Policjanci reagują na takie przypadki i podejmują zdecydowane działania zmierzające do ustalenia autorów tego typu materiałów oraz pociągnięcia ich do odpowiedzialności zgodnie z obowiązującymi przepisami
– przekazali policjanci.
Komentarze
Kierwiński zapowiada interwencję policji w TK, gdy tylko „zaistnieją przesłanki”

Bosak po słowach Tuska. „Nie sądzę, by CIA przekazywało raporty polskiemu premierowi”

Kiedy policjant musi odmówić wykonania rozkazu? Analiza prawna

Pilny komunikat dla mieszkańców Podkarpacia

Tusk: CPN wróci, jeśli prezydent podpisze ponownie złożoną ustawę







