Szukaj
Konto

Doradca prezydenta: Może to jest konieczne, stwierdzić, że nie jesteśmy państwem suwerennym

Piotr Głowacki, doradca prezydenta ds. instytucjonalnych
Źródło: Tysol.pl | Autor: Anna Wiejak | Licencja: Tysol.pl | Piotr Głowacki, doradca prezydenta ds. instytucjonalnych
– Może to jest konieczne, stwierdzić, że nie jesteśmy państwem suwerennym, może półsuwerennym, może jakąś inną prawną formułę trzeba ukuć i wprost mówić, że tutaj już pozorów nie trzeba zachowywać, tylko suwerenność odzyskać – powiedział Piotr Głowacki, doradca ds. Instytucjonalnych w Kancelarii Prezydenta RP, podczas prezentacji raportu „Polityka migracyjna. Wyzwania, rozwiązania i suwerenność” autorstwa grupy Patrioci dla Europy w Parlamencie Europejskim.
Co musisz wiedzieć:
  • Konferencja poświęcona polityce migracyjnej, która odbyła się w Centrum Kształcenia Młodzieży „Kuźnia” w Warszawie, nie była pierwszą zorganizowaną przez Patriotów dla Europy ws. migracji. 
  • Zaprezentowano na niej raport „Polityka migracyjna. Wyzwania, rozwiązania i suwerenność”.
  • Autorem raportu jest grupa Patrioci dla Europy w Parlamencie Europejskim.

Unijna logika

Pytany o unijną politykę, Piotr Głowacki stwierdził:

Jeżeli chodzi o jakąś ogólną logikę Unii Europejskiej, to znalazłem w raporcie Ordo Iuris poświęconym migracji zdanie, które to dobrze obrazuje. To jest fragment komunikatu Komisji Europejskiej do paktu migracyjnego. Brzmi on:

  • Celami paktu są: stworzenie szybszych, płynnych procesów migracyjnych, ograniczenie problemu niebezpiecznych szlaków, szlaków migracji nieuregulowanej oraz promowanie trwałych, bezpiecznych, legalnych dróg migracji.


Zatem UE stawia sobie za cel, po pierwsze, odzyskać kontrolę, ale jednocześnie w ramach tej kontroli uruchomić stały dopływ migrantów w celu zaspokojenia potrzeb rynku pracy


– podsumował. 

Środki zaradcze

Przywrócenie kontroli – hasło, którym posługują się również środowiska prawicowe – nie wystarczy, system, który w ramach tej przywróconej kontroli istnieje, musi mieć odpowiednio ustawione parametry legalnej migracji, akceptowalnej, legalnej migracji


– mówił Głowacki, wskazując na dwa modele przyjmowania migrantów: w Australii oraz w Korei Południowej. Jako główny problem odzyskania kontroli nad polityką migracyjną wskazywał na brak sprawczości polskich polityków wynikający ze scedowania wielu kompetencji na UE oraz związania sobie rąk umowami międzynarodowymi.

Odzyskać suwerenność decyzji

Być może powinniśmy otwarcie artykułować, zwłaszcza osoby, które na co dzień występują, politycy, skoro gdzie nie dotknąć, czy dotkniemy polityki migracyjnej, czy dotkniemy polityki energetycznej, klimatycznej, czy dotkniemy polityki fiskalnej, w zasadzie w każdym przykładzie dochodzimy bardzo szybko, analizując tematy, do momentu, w którym okazuje się, że polscy politycy tutaj już nic nie mogą zrobić więcej. Dochodzą do ściany. A jednocześnie żyjemy w pewnej społecznej ułudzie, złudzeniu, w którym znaczna część Polaków i narodów europejskich się nie rozeznaje, gdzie intuicja narodów idzie w tę stronę, że za niedociągnięcia, niedowożenie tematów odpowiadają politycy narodowi. Politycy krajowi dostają – mówiąc kolokwialnie – po głowie za to, że mają związane ręce regulacjami europejskimi. Oczywiście problem jest taki, że nikt się nie chce przyznać do sprawczości, to jest główny temat, więc klasa polityczna będzie udawała, że „możemy”, natomiast może to jest konieczne stwierdzić, że nie jesteśmy państwem suwerennym, może półsuwerennym, może jakąś inną prawną formułę trzeba ukuć i wprost mówić, że tutaj już pozorów nie trzeba zachowywać, tylko suwerenność odzyskać

– zauważył.

To jest zadanie – odzyskać suwerenność

– skonstatował.

 

Raport Patriotów dla Europy

 

Podczas konferencji zaprezentowano raport „Polityka migracyjna. Wyzwania, rozwiązania i suwerenność”. Znalazły się w nim najlepsze praktyki polityk migracyjnych.

 

Zastanawiamy się, co możemy zrobić w świetle obowiązującego prawa. Prezentujemy, jakie są zewnętrzne uwarunkowania, na które państwo musi zwracać uwagę

 

– mówił Michał Ciesielski, analityk polityczny i autor raportu.

 

Podkreślał, że w raporcie „patrzymy na imigrację pod kątem interesu narodowego i jakie problemy może rozwiązywać przy pomocy migracji”.

 

Mówiąc o migracji, musimy spojrzeć na gospodarkę. Migracja wprowadza duże zmiany w gospodarce, na rynku pracy i tworzy zwycięzców i przegranych. Patrząc na PBK, widać, że był duży napływ migrantów i niewiele się zmieniło, ale to nie oznacza, że grupa pracowników nie straciła, a część przedsiębiorców nie zyskała. Bilans się wyrównał, ale straty były

 

– zauważył.

 

Zwiększanie podaży pracy powoduje, że takie kraje jak Polska pozostają na jednym poziomie technologicznym, ponieważ nie ma inwestycji i poszukiwania nowych rozwiązań, tylko cięcie kosztów

 

– ostrzegał.

 

Jednocześnie zwrócił uwagę na negatywne skutki dla pracowników: obniżenie pensji, obniżenie standardów zatrudnienia, prowadzenie produkcji niskomarżowej. Podkreślał, że „UE nie ma kompetencji w zakresie migracji ekonomicznej. Jeżeli chodzi o ściąganie pracowników, państwa członkowskie mają dużą swobodę”.

 

Z jakimi wyzwaniami mierzą się kraje UE? Dla niektórych krajów jest to kwestia azylantów, Niderlandy mierzyły się z nadużywaniem systemu akademickiego. Znaczna większość krajów mierzy się z problemem ochrony płac

 

– relacjonował, wskazując również na problemy fizycznej ochrony granic i kwestię wzrostu zaawansowania technologicznego przedsiębiorstw.

 

Rekomendacja systemowa

 

Zaproponował rekomendację systemową: demokratyczną kontrolę kwot migrantów.

 

Kwoty migrantów powinny być stosowane w państwie w celu zabezpieczenia społeczeństwa i poziomu płac. Wysokie limity, od których można zatrudniać imigrantów – coś takiego wprowadziła Holandia – można legalnie zatrudniać imigranta, jeżeli zarabia on powyżej średniej krajowej. Imigrant musi zarabiać tyle, co pracownik krajowy na tym stanowisku, żeby nie było obniżania standardów na rynku pracy. Eksternalizacja procesu wniosków azylowych, czyli wnioski azylowe są składane poza granicami kraju (Węgry). Rekwirowanie części dobytku migranta, na poczet jego ewentualnego wydalenia z kraju, gdyby stracił prawo pobytu. Uprawnienie policji do badania telefonów migrantów w celu ustalenia siatek przemytniczych. Limit udziału imigrantów wśród mieszkańców danego osiedla. Jeżeli aparat państwa jest sprawny, jest w stanie kontrolować, czy nie tworzą się getta cudzoziemców. Przyznanie prawa pobytu tylko tych migrantów, którzy się integrują. Należy egzekwować od cudzoziemców, którzy chcą pozostać w kraju, znajomość języka

 

– wyliczał niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania państwa rozwiązania.

 

Pakt migracyjny

Przyjęcie paktu o migracji i azylu, który ma wejść w życie w 2026 roku, niesie ze sobą szereg konsekwencji prawnych, finansowych i społecznych dla państw członkowskich UE, w tym Polski. Główne założenia opierają się na wprowadzeniu tzw. obowiązkowej solidarności. Państwa członkowskie nie będą zmuszane do przyjmowania migrantów, ale będą musiały wybierać między relokacją a wkładem finansowym. Państwa, które odmówią przyjęcia migrantów, będą zobowiązane do wniesienia składki finansowej w wysokości 20 tysięcy euro za każdą nieprzyjętą osobę. Mimo zapewnień o zwolnieniu Polski z mechanizmu relokacji kraj ten będzie objęty paktem migracyjnym. Pojawiały się informacje o tym, że Polska nie będzie musiała przyjmować migrantów ani ponosić kosztów, jeśli wykaże, że przyjęła już dużą liczbę uchodźców (np. z Ukrainy), ale to będzie jedynie przesunięcie w czasie egzekwowania paktu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.05.2026 17:54
Źródło: Tysol.pl