Szukaj
Konto

Czarnek o Tusku: Stawia się w roli wicekanclerza Niemiec

Tusk
Źródło: Donald Tusk / Flickr / domena publiczna / European People's Party | Donald Tusk
Przemysław Czarnek w mocnych słowach odniósł się do wypowiedzi premiera Donalda Tuska w sprawie amerykańskich żołnierzy.
Co musisz wiedzieć:
  • Przemysław Czarnek w mocnych słowach odniósł się do wypowiedzi premiera Donalda Tuska w sprawie amerykańskich żołnierzy. 
  • Tusk podkreślił, że sprawa jest „delikatna” i Polska nie powinna działać kosztem relacji z innymi państwami europejskimi.
  • Kontekstem sporu są plany USA dotyczące wycofania ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Polska potrzebuje premiera, który myśli o naszym bezpieczeństwie, a nie stawia się w roli wicekanclerza Niemiec

– napisał we wtorek na platformie X Przemysław Czarnek, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz kandydat tej partii na premiera.

Wypowiedź Tuska ws. amerykańskich żołnierzy

Minister wojny USA Pete Hegseth poinformował w miniony weekend, że w ciągu od 6 do 12 miesięcy USA wycofają 5 tys. żołnierzy z Niemiec. W związku z powyższym pojawiły się spekulacje, że Polska powinna zabiegać w Białym Domu o to, aby ci żołnierze trafili do Polski. Głos ws. zabrał premier Donald Tusk.

Sprawa jest delikatna, jeśli chodzi o te plany wycofywania wojsk amerykańskich z niektórych państw europejskich, jak państwo pamiętacie, tam pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać, nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi

– powiedział Tusk w rozmowie z dziennikarzami. Dodał, że „nie pozwoli na to, by Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim”. 

Dla mnie jest rzeczą bardzo ważną i wiem, że czasami moi przeciwnicy polityczni albo ludzie nie bardzo rozumiejący geopolitykę, uważają, że powinienem być bardziej proamerykański. Nie można być bardziej proamerykańskim, niż ja jestem, i to od zawsze. Dla mnie jednak proamerykańskość oznacza wspólne staranie o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze. Między Polską a Stanami Zjednoczonymi, ale także między Europą a Stanami Zjednoczonymi. My potrzebujemy obecności amerykańskiej nie tylko w Polsce, ale także w innych miejscach, bo to służy, tak czy inaczej, polskiemu bezpieczeństwu

– podsumował Donald Tusk.

Decyzja Waszyngtonu

W miniony weekend minister wojny USA Pete Hegseth poinformował o planach wycofania 5000 żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Niemczech. Decyzja Waszyngtonu zapadła po tym, jak Trump skrytykował kanclerza Niemiec Friedricha Merza za stwierdzenie, że Stany Zjednoczone zostały „upokorzone” przez irańskich negocjatorów w trwającej wojnie.

Rozmieszczenie sił zbrojnych USA w Niemczech jest zdecydowanie największe w Europie, w porównaniu z około 12 000 we Włoszech i 10 000 w Wielkiej Brytanii. Zapytany w sobotę o wycofanie wojsk, Trump powiedział: „Zamierzamy znacznie ograniczyć, a zmniejszymy ich liczbę o wiele bardziej niż 5000”. Trump zasugerował również wycofanie wojsk amerykańskich z Włoch i Hiszpanii. 

W zeszłym roku Waszyngton podjął decyzję o ograniczeniu obecności swoich wojsk w Rumunii w ramach planu Trumpa mającego na celu przeniesienie punktu ciężkości zaangażowania wojskowego USA z Europy na region Indo-Pacyfiku.

Obecnie w 32-osobowym sojuszu NATO rosną obawy, że ostatnia decyzja USA może osłabić organizację i siłę sojuszu w regionie. Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2026 12:51
Źródło: platforma X