Szukaj
Konto

Cieszyński: Umowę na zakup szczepionek podpisała KE; nie mieliśmy możliwości negocjacji

02.04.2026 16:09
pfizer, szczepionka, covid-19
| Autor: Pixabay | Licencja: Pixabay
Komentarzy: 0
Umowę na zakup szczepionek podpisała Ursula von der Leyen i Komisja Europejska, a nie Polska – powiedział w czwartek PAP były wiceminister zdrowia w rządzie PiS Janusz Cieszyński, odnosząc się do wyroku belgijskiego sądu ws. preparatów Pfizera. Dodał, że Polska nie mogła negocjować jej warunków.
Co musisz wiedzieć:
  • Brukselski sąd orzekł, że Polska musi zapłacić ok. 5,6 mld zł firmie Pfizer za nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19.
  • Sąd uznał, że wojna na Ukrainie ani zmiany w pandemii nie zwalniają Polski z realizacji umowy zawartej przez Komisję Europejską.
  • Wyrok nakazuje także odebranie pozostałych dawek szczepionek oraz uregulowanie pełnej należności wobec koncernu.
  • Analogiczne rozstrzygnięcie zapadło wobec Rumunii, która również musi zapłacić za niewykonanie umowy.

W środę w Brukseli zapadł wyrok dotyczący odstąpienia od umowy na dostawę szczepionek przeciw COVID-19 do Polski. Komisja Europejska zawarła kontrakt z amerykańskim producentem szczepionek Pfizer w imieniu krajów członkowskich w 2021 r. Polska w ramach tej umowy zobowiązała się do zakupu określonej liczby szczepionek zgodnie z wynegocjowanym harmonogramem. W 2022 r. odmówiła jednak dalszego odbioru dawek. We wrześniu 2023 r. Pfizer pozwał Polskę do sądu o wykonanie umowy.

 

Decyzja sądu

 

Belgijski sąd nieprawomocnie orzekł, że Polska musi odebrać od koncernu farmaceutycznego 64 mln dawek preparatu i zapłacić mu 5 mld 644 mln zł. Jak podkreślił w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, to jeden z przykładów „nieudolności” rządów PiS, który w tamtym okresie sprawował władzę.

 

Umowę podpisała Ursula von der Leyen i Komisja Europejska, a nie Polska. Nie mieliśmy żadnej możliwości, żeby negocjować jej warunki, bo harmonogram był bardzo napięty, a chodziło o zdrowie Polaków. Kiedy okazało się, że potrzeby są mniejsze niż zakładano, Polska i Rumunia jako jedyne zakwestionowały te ustalenia. Sąd w Belgii orzekł, że nie było do tego podstaw, ale to tylko świadczy o tym, że umowa była źle zawarta, bo dziś będziemy musieli odebrać i zapłacić za szczepionki, które nie zostały nawet wyprodukowane

 

– powiedział PAP były wiceminister zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego Janusz Cieszyński.

 

Jak zaznaczył, inne państwa UE zapłaciły za szczepionki wcześniej - w momencie, gdy je odbierały. Dodał, że kraje, które podpisały umowę z Pfizerem, miały problem z wykorzystaniem wszystkich dawek.

 

 

Kontrola NIK

 

We wrześniu ub. roku Najwyższa Izba Kontroli w raporcie zakwestionowała zakupy szczepionek przeciw COVID-19 na kwotę blisko 10 mld zł. Według kontrolerów minister zdrowia w pandemii nierzetelnie oszacował zapotrzebowanie na preparaty.

 

Zawiadomienie do prokuratury

 

Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała w czwartek, że złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie nierzetelnego oszacowania liczby dawek szczepionek przeciwko COVID-19 w 2021 roku. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez ówczesne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia.

 

Firma Pfizer przekazała PAP, że oczekuje od państw członkowskich Unii Europejskiej zastosowania się do orzeczenia sądu w Brukseli.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.04.2026 16:09
Źródło: PAP