Szukaj
Konto

"Zero dokumentów". Bąkiewicz publikuje nagranie z granicy

19.04.2026 15:44
Robert Bąkiewicz
Źródło: ScreenyTwitter/ Robert Bąkiewicz | Robert Bąkiewicz
Komentarzy: 0
Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, opublikował w mediach społecznościowych nagranie z przejścia granicznego w Lubieszynie na granicy polsko-niemieckiej. Jak twierdzi, pokazuje ono sytuację związaną z przekazywaniem migrantów przez niemieckie służby. W związku z tym zwrócił się do szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, domagając się wyjaśnień dotyczących podstaw prawnych całej sytuacji. - „Panie Marcinie Kierwiński, mam do pana bardzo proste i konkretne pytanie: na jakiej dokładnie podstawie prawnej, proceduralnej doszło do tego przekazania? Natychmiast domagamy się wyjaśnień” - oświadczył.
Co musisz wiedzieć:
  • Robert Bąkiewicz opublikował nagranie z granicy polsko-niemieckiej w Lubieszynie.
  • Na materiale twierdzi, że niemieckie służby miały przekazywać migrantów stronie polskiej.
  • W nagraniu pojawiają się zarzuty o brak dokumentów i formalnej procedury.
  • Bąkiewicz skierował pytania do ministra MSWiA Marcina Kierwińskiego.

Bąkiewicz publikuje nagranie z granicy

Według jego relacji, przez pewien czas patrol Ruchu Obrony Granic obserwował spokojną sytuację na miejscu, bez żadnych szczególnych zdarzeń.

W opublikowanym materiale Bąkiewicz zwraca uwagę na to, co wydarzyło się chwilę po opuszczeniu miejsca przez patrol.

– „Ale patrzcie, co się wydarzyło dosłownie chwilę po tym, jak patrol Ruchu Obrony Granic odjeżdża. Widzicie tego białego busa w oddali? To właśnie z niego wysiadła a rodzina migrantów. W asyście niemieckiej policji idą prosto w naszą stronę. Zostają odprowadzeni i po prostu przekazani polskim służbom, po czym niemieccy funkcjonariusze zawracają do siebie”

– mówi na nagraniu opublikowanym w serwisie X.

Według jego opisu, osoby te miały zostać przekazane stronie polskiej przez niemiecką policję.

 

Zarzuty o brak procedur

Bąkiewicz podkreśla również, że cała sytuacja odbyła się bez formalnych działań i weryfikacji.

– „Zobaczcie, co się dzieje na granicy w Lubieszynie! Niemiecka policja podrzuca nam migrantów zaraz po odjeździe patrolu ROG. Zero dokumentów, zero jakichkolwiek podpisów, zero kontroli tożsamości”

– alarmuje lider Ruchu Obrony Granic.

W jego ocenie brakowało dokumentów oraz standardowych procedur przy przekazaniu osób.

 

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.04.2026 15:44
Źródło: X