Reprezentant Polski trafił do szpitala

- Bartosz Mrozek nie zagrał z powodu problemów zdrowotnych.
- Według medialnych informacji trafił do szpitala po urazie ręki.
- Nieoficjalnie mówi się, że został ugryziony przez psa.
- W bramce zadebiutował Płamen Andreev.
- Lech wygrał mecz z Pogonią Szczecin.
Reprezentant Polski trafił do szpitala
Sam mecz zakończył się zwycięstwem Lecha, choć końcówka była dla poznaniaków wymagająca. W drużynie zabrakło już możliwości przeprowadzania zmian, przez co Andreev musiał dokończyć spotkanie mimo problemów fizycznych, w tym skurczów.
Po spotkaniu pojawiły się nowe informacje dotyczące nieobecności Mrozka. Kulisy sprawy w programie „Pogadajmy o piłce” na kanale Meczyki.pl przedstawił Dawid Dobrasz.
„To jest taka tajemnica poliszynela, ona krąży po Poznaniu. W tygodniu Bartosz Mrozek miał problemy zdrowotne. Płamen Andreew od środy wiedział, że będzie grał”
- powiedział.
Dziennikarz ujawnił również szczegóły dotyczące stanu zdrowia bramkarza Lecha:
„Wczoraj dostałem informację, że Bartosz Mrozek trafił do szpitala. W klubie wersja jest taka, że Bartkowi pogorszył się stan zdrowia. Pogryzł go pies i z tego powodu, z urazem ręki, trafił do szpitala. Był plan, że jakby zacisnął zęby, to mógłby w tym meczu wystąpić, więc wydaje się, że od przyszłego tygodnia wejdzie do mikrocyklu”
- dodał.
To nie był łatwy mecz
Po meczu głos zabrał również Płamen Andreev, który podkreślił, jak trudne było dla niego dokończenie spotkania:
„W końcówce myślałem, że nie dam rady dokończyć meczu, bo ból był niewiarygodny. Jak usłyszałem, że nie mamy już zmian poprosiłem lekarzy, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy. Chciałbym podziękować chłopakom za energię, którą mi dali w tym momencie, to było bardzo ważne”
Iga Świątek bez Darii Abramowicz
Trenerski debiut Francisco Roiga. Pewne zwycięstwo Igi Świątek

Polskie wojsko poderwało myśliwce. Zamknięte dwa lotniska








