Szukaj
Konto

Reprezentant Polski trafił do szpitala

19.04.2026 15:06
Bramkarz / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
W spotkaniu z Pogonią Szczecin w bramce Lecha Poznań zabrakło Bartosza Mrozka. Podstawowy golkiper „Kolejorza” nie znalazł się w kadrze meczowej, a jego miejsce zajął młody Płamen Andreev, dla którego był to debiut w pierwszym zespole.
Co musisz wiedzieć:
  • Bartosz Mrozek nie zagrał z powodu problemów zdrowotnych.
  • Według medialnych informacji trafił do szpitala po urazie ręki.
  • Nieoficjalnie mówi się, że został ugryziony przez psa.
  • W bramce zadebiutował Płamen Andreev.
  • Lech wygrał mecz z Pogonią Szczecin.

Reprezentant Polski trafił do szpitala

Sam mecz zakończył się zwycięstwem Lecha, choć końcówka była dla poznaniaków wymagająca. W drużynie zabrakło już możliwości przeprowadzania zmian, przez co Andreev musiał dokończyć spotkanie mimo problemów fizycznych, w tym skurczów. 

Po spotkaniu pojawiły się nowe informacje dotyczące nieobecności Mrozka. Kulisy sprawy w programie „Pogadajmy o piłce” na kanale Meczyki.pl przedstawił Dawid Dobrasz.

„To jest taka tajemnica poliszynela, ona krąży po Poznaniu. W tygodniu Bartosz Mrozek miał problemy zdrowotne. Płamen Andreew od środy wiedział, że będzie grał”

- powiedział.

 

Dziennikarz ujawnił również szczegóły dotyczące stanu zdrowia bramkarza Lecha:

„Wczoraj dostałem informację, że Bartosz Mrozek trafił do szpitala. W klubie wersja jest taka, że Bartkowi pogorszył się stan zdrowia. Pogryzł go pies i z tego powodu, z urazem ręki, trafił do szpitala. Był plan, że jakby zacisnął zęby, to mógłby w tym meczu wystąpić, więc wydaje się, że od przyszłego tygodnia wejdzie do mikrocyklu”

- dodał.

To nie był łatwy mecz

Po meczu głos zabrał również Płamen Andreev, który podkreślił, jak trudne było dla niego dokończenie spotkania:

„W końcówce myślałem, że nie dam rady dokończyć meczu, bo ból był niewiarygodny. Jak usłyszałem, że nie mamy już zmian poprosiłem lekarzy, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy. Chciałbym podziękować chłopakom za energię, którą mi dali w tym momencie, to było bardzo ważne”

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.04.2026 15:06
Źródło: Fakt.pl / Sportowefakty