Były szef Rady Europejskiej oskarża von der Leyen o uzurpację władzy

- Charles Michel zarzucił Ursuli von der Leyen uzurpowanie sobie władzy należącej do państw członkowskich.
- Zwrócił uwagę, że szefowa KE łamie traktaty.
W wywiadzie dla „Brussels Times” Michel powiedział, że Komisja Europejska wykorzystała szereg kryzysów – w tym pandemię, wojnę na Ukrainie i szok energetyczny – aby rozszerzyć swoją władzę na obszary, które zgodnie z traktatami UE mają pozostać w rękach państw członkowskich.
Dziś Komisja próbuje przejąć kontrolę. To niezgodne z Traktatem
– stwierdził.
„Superautorytarne rządy”
Michel argumentuje, że von der Leyen zbudowała coraz bardziej polityczną, scentralizowaną i prezydencką Komisję.
To są superautorytarne rządy
– powiedział.
Komisarze nie pełnią już żadnej roli
– alarmował.
Pogwałcenie traktatów
Polityk podkreślił, że Komisja stopniowo wkroczyła w takie obszary, jak polityka zagraniczna, obronność i reprezentacja międzynarodowa, gdzie zgodnie z przyjętymi traktatami ostatnie słowo należy do rządów krajowych.
Napięcie między eurokratami zostało wystawione na widok publiczny podczas tzw. incydentu Sofagate w 2021 r., kiedy Michel i von der Leyen udali się do Ankary, aby spotkać się z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem. Przewodniczącą Komisji Europejskiej pozostawiono na bocznej sofie, a Michel zajął jedno z dwóch głównych krzeseł.
Von der Leyen zasugerowała później, że została odsunięta na bok, ponieważ była kobietą. Michel przekonuje, że miejsca siedzące zostały uzgodnione z wyprzedzeniem i że Komisja wykorzystała ten epizod „aby spróbować uzyskać większą władzę instytucjonalną”.
Wszyscy wiedzą i widzieli, jak Komisja instrumentalizowała ten incydent
– powiedział.
Spór
Za tym incydentem krył się szerszy spór. Michel powiedział, że próbował organizować regularne spotkania w celu koordynacji polityki zagranicznej, ale propozycje te były „systematycznie” odrzucane.
Nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak dużymi trudnościami we współpracy z kolegą
– powiedział.
To nie jest kwestia osobowości. To kwestia projektu europejskiego
– podkreślał.
Obawy polityków
Michel argumentuje, że Komisja odeszła od swojej tradycyjnej roli organu technicznego, koncentrującego się na egzekwowaniu przepisów UE i zarządzaniu jednolitym rynkiem i zamiast tego przyjęła bardziej otwartą rolę polityczną.
Jego krytyka odzwierciedla długotrwałe obawy, zwłaszcza wśród polityków konserwatywnych i nastawionych na suwerenność, że Komisja rozszerzyła swoją rolę poza to, co pierwotnie określono w traktatach.
Zaniedbania KE
Michel oskarża również von der Leyen o zaniedbanie obszarów, które wyraźnie wchodzą w zakres kompetencji Komisji.
Ma bronić jednolitego rynku. Nic nie zostało zrobione. Ma pracować na rynkach finansowych. Nic nie zostało zrobione. W tej dziedzinie wynik wynosi zero
– oświadczył.
Skrytykował także sposób radzenia sobie z niedawnymi kryzysami. Stwierdził, że podczas negocjacji w sprawie szczepionki sprzeciwił się wysiłkom Komisji i niektórych rządów mającym na celu działanie w małych grupach bez angażowania wszystkich 27 państw członkowskich. Później argumentował, że Bruksela „straciła miesiące”, zanim zareagowała na kryzys energetyczny wywołany wojną na Ukrainie.
Zdaniem portalu European Conservative uwagi Charlesa Michela prawdopodobnie podsycą trwającą debatę na temat podziału władzy wewnątrz bloku i tego, czy równowaga ta już zaczęła się zmieniać.
KE przeznaczy 1,5 miliarda euro na pobudzenie przemysłu obronnego UE i Ukrainy

Doradca prezydenta: Stawka wyborów na Węgrzech dla Polski jest ogromna
Na czele nowego wywiadu UE miałaby stanąć Ursula von der Leyen

Osiągnięto porozumienie w sprawie reformy kodeksu celnego UE

Decyzja Tuska ws. Mercosur. Ardanowski: „Możemy się domyślać, o czyje interesy chodzi”







