Rosyjski atak i incydent w Rumunii. Polska poderwała myśliwce

- Dron spadł w rumuńskim Gałaczu
- Uszkodzony budynek i słup energetyczny
- Myśliwce NATO poderwane w nocy
Dron spadł w Rumunii
W rumuńskim mieście Gałacz doszło do incydentu z udziałem bezzałogowca. Jak poinformował resort obrony w Bukareszcie, dron spadł na teren prywatnej posesji, uszkadzając budynek gospodarczy oraz słup energetyczny.
Zdarzenie miało miejsce w trakcie kolejnego zmasowanego ataku powietrznego Rosji na Ukrainę. W tym samym czasie w pobliżu rumuńskiej przestrzeni powietrznej obserwowano liczne drony.
Nocny alarm i poderwane myśliwce
W reakcji na zagrożenie Rumunia, podobnie jak Polska, zdecydowała się na podjęcie działań obronnych. Około godziny 2:00 czasu lokalnego w powietrze wzbiły się brytyjskie myśliwce wielozadaniowe Eurofighter Typhoon stacjonujące na terytorium Rumunii.
Niespełna kwadrans później w przygranicznym okręgu Tulcza ogłoszono alarm powietrzny. Maszyny RAF-u nawiązały kontakt z celem znajdującym się w pobliżu ukraińskiego miasta Reni, około 1,5 km od granicy. Piloci otrzymali zgodę na zestrzelenie dronów, jednak ostatecznie nie podjęto takiej decyzji.
Eksplozje przy granicy
"Radary naziemne (...) śledziły grupę celów aż do rejonu miejscowości Reni w Ukrainie, gdzie odnotowano liczne eksplozje" - poinformował rumuński resort obrony.
Krótko po tym, o godz. 2:31, mieszkańcy Gałacza zaczęli zgłaszać na numer alarmowy informacje o "upadku obiektu". Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe i wojsko.
Są szkody, ale bez ofiar
"Wstępne oceny wskazują, że uszkodzony został budynek gospodarczy na terenie posesji oraz słup energetyczny, jednak nie odnotowano poważnych zniszczeń" - przekazało ministerstwo. Podkreślono również, że nikt nie odniósł obrażeń.
Na miejscu odnaleziono fragmenty rozbitego drona, które zostały zabezpieczone przez odpowiednie służby.
Ostra reakcja Rumunii
"Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo potępia nieodpowiedzialne działania Federacji Rosyjskiej i podkreśla, że stanowią one nowe wyzwanie dla bezpieczeństwa oraz stabilności regionu Morza Czarnego" - napisano w komunikacie.
"Tego typu incydenty pokazują lekceważenie przez Federację Rosyjską prawa międzynarodowego i zagrażają nie tylko bezpieczeństwu obywateli Rumunii, ale również zbiorowemu bezpieczeństwu NATO" - dodano.
Pierwszy taki przypadek
Rumunia, jako członek NATO i Unii Europejskiej, już wcześniej doświadczała naruszeń swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Jednak dotąd nie odnotowano sytuacji, w której bezzałogowiec spowodowałby szkody materialne.
Zgodnie z rumuńskim prawem możliwe jest zestrzelenie dronów także w czasie pokoju, jeśli stanowią zagrożenie dla życia lub mienia. Do tej pory jednak nie zdecydowano się na wykorzystanie tej możliwości.
Komentarze
George Simion i Karol Nawrocki - proamerykańskie jastrzębie w Europie

91 dronów zaatakowało rezydencję Putina? Mieszkańcy Wałdaju zaprzeczają

Lotniska w Rzeszowie i Lublinie zamknięte. Polska poderwała myśliwce
Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot. Akcja nad Bałtykiem

Niepokojący komunikat Tuska. "Musimy być przygotowani na twarde środki"







